Po zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przez prezydenta Karola Nawrockiego Sejm przeszedł do planu B. Posłowie przyjęli uchwałę, która zakłada uwzględnienie głosów środowiska sędziowskiego przy wyłanianiu członków Rady. – Wyrzucić do kosza – skomentował w rozmowie z Zero.pl uchwałę polityk opozycji Michał Wójcik. – Ma przywrócić normalność – broni jej Paweł Śliz z Polski 2050.

- Głosami 237 do 199 przyjęto w Sejmie uchwałę o nowym trybie wyłaniania sędziów do KRS.
- Przy wyborze członków Rady mają być brane pod uwagę wyniki głosowań w środowisku sędziowskim.
- Michał Wójcik (PiS) zarzuca uchwale naruszenie autonomii Sejmu.
- Paweł Śliz (Polska 2050) podkreśla, że uchwała to „drogowskaz”, który ma zakończyć chaos prawny i zabezpieczyć stabilność wyroków.
W odpowiedzi na weto prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa Sejm przyjął uchwałę dotyczącą wyboru sędziów.
W piątek Sejm stosunkiem głosów 237 do 199 zadecydował, że wybierając sędziów do KRS uwzględnione zostaną wyniki głosowań przeprowadzonych w środowisku sędziowskim.
Uchwała Sejmu dotycząca Krajowej Rady Sądownictwa
Posłowie wcześniej w nowelizacji do ustawy o KRS i nowelizacji Kodeksu wyborczego zaproponowali rozwiązanie, w którym 15 sędziów-członków KRS wybiorą wszyscy sędziowie w Polsce w tajnych i bezpośrednich wyborach organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Ustawa zakładała, że do KRS kandydować mogliby sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie.
Strona rządowa argumentowała, że takie rozwiązanie odpolitycznia Krajową Radę Sądownictwa. Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykowali zaproponowane rozwiązanie, a prezydent Karol Nawrocki je zawetował.
W piątkowej uchwale Sejm podkreśla, że KRS jest zależna od władzy ustawodawczej, a jej członkowie nie reprezentują całego środowiska sędziowskiego i sędziów wszystkich rodzajów sądów.
„Złamanie zasady trójpodziału władzy” czy „przywracanie normalności”?
Uchwałę krytykuje polityk Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik.
– Dzisiejsza uchwała ma kilka nieakceptowalnych elementów. Pierwszym z nich jest zawarta w niej informacja o instrukcji, jaką posłowie mają otrzymać od sędziów. Jest to złamanie zasady trójpodziału władzy i narusza autonomię Sejmu – powiedział w rozmowie z Zero.pl.
– Uchwała mówi też o niekonstytucyjności jakichś wcześniejszych uchwał, co jest kompletną bzdurą. Nikt nie stwierdził żadnej niekonstytucyjności. Sejm stawia się tutaj w roli Trybunału Konstytucyjnego.
– Dla autorów uchwały miała ona charakter polityczny, a dla opozycji – normatywny. Zobaczymy, co będzie dalej. Moim zdaniem to jest uchwała, którą można po prostu wyrzucić do kosza – podsumował.
Paweł Śliz z Polski 2050 w rozmowie z Zero.pl skrytykował z kolei działania poprzedniego rządu oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
– Ta uchwała jest pewnym drogowskazem, który ma naprawić to, co Prawo i Sprawiedliwość zniszczyło w trakcie swoich rządów. Uchwała ma przywrócić normalność w wymiarze sprawiedliwości.
– Obywatele chcą szybkich postępowań, a nie obawiać się, czy ich wyrok o nabycie spadku, separację czy rozwód nie będzie podważany z powodu wątpliwości co do procedury, w której powołano sędziego – zwrócił uwagę polityk.
– Prezydent ustami szefa swojej kancelarii Zbigniewa Boguckiego zapowiada, że będzie utrudniał funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa, co doprowadzi do jeszcze większego chaosu – dodał.