Reklama
Reklama

Reklama

Kwaśniewski o przyszłości PiS i KO. Wskazuje przewagę Tuska

Reklama

Aleksander Kwaśniewski zapowiada nieuniknioną walkę o sukcesję w Prawie i Sprawiedliwości. Zdaniem byłego prezydenta kluczowym czynnikiem osłabiającym partię jest wiek Jarosława Kaczyńskiego. – Przewaga Tuska nad Kaczyńskim to jest osiem lat – wskazuje.

Aleksander Kwaśniewski
Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski na sali obrad Sejmu (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Aleksander Kwaśniewski przewiduje walkę o władzę w Prawie i Sprawiedliwości. Główną przyczyną ma być wiek Jarosława Kaczyńskiego.
  • „Godzina zero” dla formacji ma nastąpić dziewięć miesięcy przed wyborami. Do tego czasu, procesy wewnętrzne będą miały charakter pełzający.
  • Równocześnie, przed wyborem następnego lidera stoi Koalicja Obywatelska. – Naturalną postacią jest Radosław Sikorski – wskazuje były prezydent. Jest jednak pewne „ale”.

Reklama

Od kilku tygodni głośno mówi się o możliwym rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. Zdaniem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego pewnym jest, że w partii rozgorzeje walka o władzę. – PiS słaby będzie ze względu na lidera, który młodszy nie będzie, i kwestię sukcesji, która coraz bardziej będzie widoczna. Za dużo jest doświadczonych polityków w PiSie, żeby oni po prostu się poddali i nie podjęli tej walki – ocenił w rozmowie z Wirtualną Polską.

Przeczytaj: Polacy chcą zmian w PiS. Kaczyński powinien odejść? 

Wśród osób, które mogą ustawić się w kolejce po schedę po Jarosławie Kaczyński, zdaniem byłego prezydenta ustawić się mają m.in. Mateusz Morawiecki, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak i „namaszczony” Przemysław Czarnek. – Będziemy mieli do czynienia z takim pełzającym, czasami szybciej, czasami wolniej procesem lokowania się czy budowania własnej pozycji. Póki co to nie będzie żaden rozłam, bo nikt nie ma interesu w tym rozłamie, ale będzie przygotowaniem na godzinę zero. A ta godzina zero będzie najdalej dziewięć miesięcy przed wyborami – stwierdził.


Reklama

Kwaśniewski o stowarzyszeniu Morawieckiego

Jednym z elementów tego procesu jest założenie przez wiceprezesa partii Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus, w którego szeregi wstąpiło już kilkudziesięciu parlamentarzystów ugrupowania. – Słabość pomysłu Morawieckiego polega na tym, że długo był premierem i że jakby się nie starał, to jego odpowiedzialność za różne rzeczy, które się Polakom nie podobają, pozostanie – wskazał Kwaśniewski.


Reklama

Rozmówca Wirtualnej Polski ocenił, że lepiej dla Morawieckiego mogłoby być, gdyby został wyrzucony z partii, zamiast samodzielnie opuścić jej szeregi. Wskazał jednak na potencjalne zagrożenie z tego wynikające.

– Lepiej być wyrzuconym, bo Polska kocha ofiary, więc taki nurt martyrologiczny zawsze u nas się sprawdzał. Natomiast wyrzucenie jest o tyle kłopotliwe, że choć buduje trochę legendę, to jest też praktycznie trudne, bo oznacza, że te wszystkie „media propisowskie” będą niszczyć tego człowieka czy tych kandydatów – uznał.


Reklama

Zdaniem Kwaśniewskiego choć jeszcze wiele wydarzeń w Prawie i Sprawiedliwości przed nami, to bez wątpliwości jest, że partia będzie słabła. – Ja się nie zgadzam z Jarosławem Kaczyńskim, z jego koncepcją polityczną, ale doceniam jego talenty polityczne, jego determinację. Ta determinacja jest jedyna, unikalna, bo dla Jarosława Kaczyńskiego partia jest wszystkim. To jest rodzina zastępcza, to są dzieci, których nie ma, to jest wszystko – stwierdził.


Reklama

Przeczytaj też: Mateusz nietykalny. Jeszcze nikt z PiS nie mógł sobie pozwolić na tak wiele

– W związku z tym on jej jest w stanie poświęcić całą dobę, bo inni muszą ją podzielić na różne obowiązki. Ale wieku nie oszukasz. Dyktatorów na świecie jest sporo i kandydatów na dyktatorów drugie tyle, ale tyran jest jeden i tym tyranem jest czas – podkreślił.

Sikorski następcą Tuska? Tak, „ale”

Inaczej wyglądać ma sytuacja w Koalicji Obywatelskiej. – Przewaga Tuska nad Kaczyńskim to jest osiem lat. Gdy chodzi o taką naturalną postać dzisiaj, która gdyby coś się wydarzyło, może dla Polaków byłaby zrozumiałą alternatywą, to jest Radosław Sikorski. Też już pokolenie raczej starsze niż młode, ale polityk niezwykle doświadczony z istotną słabością, że to nie jest człowiek tych struktur, on jest jednak jakby imigrantem Platformy – wskazał Kwaśniewski.

Były prezydent przyznał przy tym, że oczekuje, że w KO pojawi się trochę młodych postaci. – Ciekawym doświadczeniem może być ta dziesiątka Tuska, którą on jakby wskazuje jako tych, którzy mają być tym „frontmenami” kampanii w 2027 r. To jest dziesiątka rzeczywiście polityków pokolenia „40+”. Tam zdaje się poniżej nie ma nikogo. Dobrze, że Donald myśli o tym. Myślę, że premier Tusk powinien mieć świadomość, że dyktatorów jest wiele, ale tyran tylko jeden – uznał.


Reklama