Były premier Mateusz Morawiecki powołał nowe stowarzyszenie Rozwój Plus, które ma być platformą dialogu i współpracy na prawicy. W mediach pojawiły się już pierwsze nazwiska członków tej grupy – to głównie politycy PiS. Inicjatywa już wywołała napięcia w partii i ostrą reakcję części jej liderów.

- Mateusz Morawiecki powołał w środę Stowarzyszenie Rozwój Plus.
- Skala zaangażowania polityków PiS sugeruje, że inicjatywa Morawieckiego może mieć większe znaczenie niż tylko jako środowiskowe forum dyskusji.
- Najbliższe tygodnie pokażą, czy projekt stanie się realnym narzędziem wpływu, czy pozostanie jedynie platformą współpracy.
Mateusz Morawiecki powołał w środę Stowarzyszenie Rozwój Plus – nową inicjatywę, która, jak podkreśla były premier, ma służyć budowaniu przestrzeni do dialogu i wymiany doświadczeń w środowisku prawicy.
– Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski – przekazał Morawiecki w rozmowie z Wirtualną Polską.
Mówi „nie” Braunowi i punktuje ziobrystów. Morawiecki szuka głosów w centrum
Lista członków Rozwój Plus
Wirtualna Polska podaje, kto znalazł się w gronie członków nowego stowarzyszenia. To przede wszystkim obecni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, choć nie tylko.
Na liście znaleźli się m.in.: Izabela Antos, Anna Baluch, Ryszard Bartosik, Waldemar Buda, Zbigniew Chmielowiec, Michał Cieślak, Janusz Cieszyński, Elżbieta Duda, Michał Dworczyk, Robert Gontarz, Marcin Gwóźdź, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Fryderyk Kapinos, Łukasz Kmita, Maria Koc, Wiesław Krajewski, Andrzej Kryj, Krzysztof Kubów, Anna Kwiecień, Krzysztof Lipiec, Grzegorz Lorek, Marzena Machałek, Grzegorz Macko, Mateusz Morawiecki, Piotr Müller, Monika Pawłowska, Grzegorz Puda, Paweł Rychlik, Łukasz Schreiber, Olga Semeniuk-Patkowska, Sławomir Skwarek, Mirosława Stachowiak-Różecka, Krzysztof Szczucki, Szymon Szynkowski vel Sęk, Agnieszka Ścigaj, Ryszard Terlecki oraz Ireneusz Zyska.
Napięcia w PiS
Powstanie stowarzyszenia wywołało wyraźne poruszenie w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Temat pojawił się już podczas posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego partii, gdzie – jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek – większość kierownictwa wyraziła zaniepokojenie nowym projektem.
W środę dyskusja w partii przybrała emocjonalny charakter. Część polityków otwarcie skrytykowała inicjatywę Morawieckiego.
„Gdzie prawica się dzieli, tam Tusk się weseli” – napisał poseł Tobiasz Bocheński. Z kolei Przemysław Czarnek ostrzegł, że działania prowadzące do podziałów na prawicy mogą być odbierane jako „zdrada” i nie znajdą jego poparcia.
– Stowarzyszenie może być wykorzystane i z całą pewnością będzie wykorzystane jako forma dezintegracji środowiska politycznego, naszego środowiska politycznego Prawa i Sprawiedliwości – oceniał w Polsat News były minister obrony Mariusz Błaszczak.
Zapowiedź powołania stowarzyszenia pojawiła się już na początku kwietnia. Morawiecki wskazywał wtedy, że inicjatywa ma skupiać osoby, którym nie odpowiadają niektóre kierunki działań partii po prawej stronie sceny politycznej.
– Chcę skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna – mówił Morawiecki dwa tygodnie temu w rozmowie z Wirtualną Polską.
Media: Kaczyński stawia ultimatum Morawieckiemu
W środę media informowały, że Jarosław Kaczyński w wąskim gronie współpracowników zapowiedział dotkliwe konsekwencje dla stronników byłego premiera, którzy zdecydowaliby się dołączyć do nowego stowarzyszenia.
„Prezes zdecydował, że jak ktoś chce działać w stowarzyszeniu Morawieckiego, to niech się zapisuje, ale miejsca na listach nie znajdzie” – podawali dziennikarze TVN.
Informacje o potencjalnym przejściu Morawieckiego „na swoje” pojawiają się regularnie od kilku miesięcy. Już w połowie lutego informowaliśmy na Zero.pl, że były premier szykuje się do wyjścia z PiS.
– Jeździmy po kraju i badamy nastroje, budujemy media społecznościowe, bo to za ich pośrednictwem moglibyśmy zebrać podpisy pozwalające na samodzielny start w wyborach – mówiła nam jedna z osób z bliskiego otoczenia polityka.
Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała Polaków, czy gdyby faktycznie Morawiecki założył swoją partię, to rozważyliby zagłosowanie na nią. Twierdząco odpowiedziało niewiele ponad 18 proc. respondentów. Jednoznacznie negatywnie do inicjatywy odniosło się niemal 60 proc. ankietowanych.
Morawiecki ogłasza nowe „500+”. Prof. Flis: to może być forma samokrytyki