Reklama
Reklama

Reklama

Śmierć Łukasza Litewki. „Nic nie wskazuje na zamach czy próbę morderstwa”

Reklama

Robert Biedroń zaapelował o powstrzymanie emocji i unikanie teorii spiskowych po śmierci posła Łukasza Litewki. Europoseł Lewicy podkreślił, że doszło do tragicznego wypadku i należy słuchać komunikatów służb i prokuratury.

933f653c-925e-46d8-a5de-d5f1725260a5
Poseł Łukasz Litewka zmarł 23 kwietnia 2026 r. (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Robert Biedroń zaapelował o powściągliwość i unikanie teorii spiskowych w sprawie śmierci Łukasza Litewki, podkreślając, że był to tragiczny wypadek.
  • Wskazał również na potrzebę kontynuowania społecznych postulatów zmarłego posła, nazywając je jego „testamentem”.
  • W rozmowie odniósł się też do sporu wokół aneksu do raportu WSI, krytykując decyzję prezydenta i ostrzegając przed konsekwencjami dla bezpieczeństwa państwa.

Reklama

Europoseł Lewicy Robert Biedroń w rozmowie z RMF FM odniósł się do śmierci posła Łukasza Litewki, który zginął w czwartek w wyniku potrącenia podczas jazdy na rowerze.

Przypomnijmy, kierowca pojazdu, który uderzył w Litewkę, został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi mu do ośmiu lat więzienia. Kierowca przyznał się do winy, ale jego zeznania wzbudzają wątpliwości, więc prokuratura skierowała do sądu wniosek o areszt. Sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt, środek ten może ulec zmianie na środki o charakterze wolnościowym w przypadku wpłacenia przez podejrzanego poręczenie majątkowego w wysokości 40 tys. zł.

Robert Biedroń zaapelował o ostrożność w formułowaniu ocen i powstrzymanie się od rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji. – Apeluję, abyśmy powściągnęli emocje, nie rozpowszechniali nieprawdziwych informacji. W tej sprawie rzetelne informacje podaje policja i prokuratura – podkreślił Biedroń.


Reklama


Reklama

Jak dodał, śledztwo powinno być prowadzone w sposób dokładny i skrupulatny, a opinia publiczna powinna opierać się wyłącznie na oficjalnych komunikatach służb.

– My jako Lewica jesteśmy żywo zainteresowani tym, by cały proces przebiegł w sposób skrupulatny i dokładny. Nie ma dziś żadnej teorii spiskowej. Doszło do tragicznego wypadku. Potwierdzaliśmy te informacje wielokrotnie. Nic nie wskazuje na to, że stoi za tym zamach czy próba morderstwa – zaznaczył europoseł.

„Testament Litewki” i postulaty społeczne

W dalszej części rozmowy Biedroń mówił o dorobku zmarłego posła, wskazując na jego działalność społeczną i projekty, które – jak stwierdził – powinny być kontynuowane. – On się pewnie nie przygotował na to, bo umarł bardzo młodo, ale jest coś takiego jak „testament Litewki”. Taki polityczny i społeczny. Powinniśmy go realizować – powiedział.


Reklama

Jak wyliczał, Litewka angażował się m.in. w działania dotyczące ochrony zwierząt, w tym walkę z tzw. patoschroniskami, zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach czy ograniczenie pracy koni nad Morskim Okiem.


Reklama

Żurnalista spłacił stary dług. „Coś dobrego z tego zamieszania”

Sprawa aneksu do raportu WSI

W rozmowie poruszono także temat aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Jak informował rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, prezydent przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości. Dokument ma zostać zaopiniowany przez marszałków Sejmu i Senatu.

Biedroń ocenił, że opinia w tej sprawie będzie negatywna, wskazując na ryzyko dla bezpieczeństwa państwa.


Reklama

– Wiem wstępnie, jaką decyzję pan marszałek podejmie w tej sprawie. Marszałek Sejmu i Senatu tylko może zaopiniować to, co zrobi pan prezydent. Będzie to opinia negatywna. Wszystko na to wskazuje. Dlaczego? Dlatego, że pan prezydent Nawrocki w tej sprawie popełnił ogromny błąd – ocenił.


Reklama

Dodał, że aneksu nie ujawnili poprzedni prezydenci. – Myślę, że jeżeli ktoś się z tego cieszy, to jest Putin – stwierdził. Europoseł ostrzegł również, że upublicznienie dokumentów może – jego zdaniem – osłabić bezpieczeństwo Polski i system kontrwywiadowczy.

Biały Dom reaguje na słowa Tuska. Trump „nigdy nie pozwoli”


Reklama