Żurnalista spłacił dług wobec Dawida Kosińskiego. Dziennikarz technologiczny opublikował potwierdzenie otrzymania przelewu na tysiąc złotych. Dług podcastera był jednym z wątków rozmowy w Kanale Zero.

- Dawid Kosiński poinformował, że Żurnalista spłacił dług, jaki miał wobec niego od dwunastu lat.
- Pokazał w mediach społecznościowych dowód wpłaty opiewającej na tysiąc zł.
- Dług podcastera wobec dziennikarza technologicznego był jednym z wątków rozmowy, jaką w Kanale Zero przeprowadził Krzysztof Stanowski.
Żurnalista był w czwartkowy wieczór gościem Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero. Na początku rozmowy, gość ujawnił swoją twarz oraz nazwisko – to Dawid Swakowski. Był to jednak zaledwie początek kontrowersji.
Żurnalista pokazał twarz i ją stracił? Ekspertka: Upadł mit
Jednym z wątków rozmowy były długi Żurnalisty z przeszłości. Krzysztof Stanowski przytoczył ustalenia Jakuba Wątora – dziennikarz od lat opisuje działalność Swakowskiego, który nie spłaca zobowiązań. Jednym z wierzycieli jest Dawid Kosiński, który połączył się ze studiem Kanału Zero.
– Przelew od Ciebie opóźnia się o dwanaście lat. Kłamiesz dalej, skasowałeś naszą korespondencję na Messengerze i zniknąłeś. Nie podpisaliśmy umowy na teksty do „Manager+”, ale wszystko było w tej konwersacji. Po publikacji materiału Kuby Wątora o długach, mówisz nagle, że żądasz dokumentów. Magazyny wrzuciłeś do chmury, a potem skasowałeś z dysku. Musiałem iść do Biblioteki Narodowej i odszukiwać teksty – ujawnił publicysta technologiczny.
Po wymianie zdań, Kosiński zaproponował, by kilkaset złotych, których nie dostał za swoją pracę przed laty, Żurnalista przelał na dom dziecka w Białymstoku.
"Sprawa pomyślnie rozwiązana"
Dawid Kosiński poinformował w piątek w mediach społecznościowych, że Żurnalista zrobił zaległy przelew na kwotę tysiąca złotych. Zamieścił także zdjęcie przedstawiające potwierdzenie dokonania wpłaty.
Zandberg o długu Żurnalisty: Kradzież pensji
„Mamy wpłatę, więc sprawa z Żurnalistą została pomyślnie rozwiązana” – skwitował. „Dziękuję za pomoc Krzysztofowi Stanowskiemu i ekipie Kanału Zero, wyszło z tego zamieszania coś dobrego!” – dodał.