Sprawdziliśmy beneficjentów rządowego programu wsparcia inicjatyw obywatelskich organizowanego przez Narodowy Instytut Wolności. Na liście znalazł się kontrowersyjny Otwarty Dialog. Ostatnio zrobiło się o nich głośno w lutym, kiedy Krzysztof Stanowski ujawnił, że fundacja organizowała PR-ową akcję mającą uderzyć w Kanał Zero i jego reklamodawców.

- Opublikowano listę beneficjentów rządowego programu wsparcia inicjatyw obywatelskich zarządzanego przez Narodowy Instytut Wolności.
- Na liście znalazły się podmioty znane ze sprzyjania obecnej władzy – w ostatnich latach NIW była podejrzewana o uleganie naciskom politycznym.
- Dotację z NIW otrzyma m. in. Fundacja Otwarty Dialog.
Narodowy Instytut Wolności poinformował w piątek o rozstrzygnięciu konkursu w ramach rządowego programu „Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO”. Do organizacji pozarządowych oraz instytucji prowadzących działalność pożytku publicznego trafi ok. 73 mln zł.
Organizacje biorące udział w konkursie złożyły 1962 oferty. Dofinansowanie przyznano 277 z nich. Na liście zakwalifikowanych znajdujemy Fundację Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Klon/Jawor, Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, Polski Czerwony Krzyż, czy Związek Harcerstwa Polskiego.
„Tutaj jestem nikim”. Tak się pracuje w dostawach jedzenia
Otwarty Dialog na liście beneficjentów
Naszą uwagę przykuła również obecność na liście dwóch organizacji, znanych z inicjatyw o charakterze politycznym, ale wyraźnie kojarzonych z obecną władzą – chodzi o Fundację Otwarty Dialog i Komitet Obrony Demokracji.
To istotne wobec kontrowersji, które od lat narastały wokół NIW. W 2024 r. Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła jego działalność. „Proces oceny wniosków, wyłaniania projektów do dofinansowania, a także ich weryfikacji i rozliczania był nierzetelny, a w niektórych przypadkach niezgodny z prawem, niecelowy lub niegospodarny, obarczony ryzykiem korupcji” – podkreślono wówczas w komunikacie na stronie izby.
Szef Narodowego Instytutu Wolności Michał Braun – powołany już przez nowe władze – informował wówczas, że kontrola ujawniła wątpliwości związane z finansowaniem organizacji, które były zapleczem merytorycznym Prawa i Sprawiedliwości.
Dziewięć milionów zł. Tyle kosztowała promocja ”Poradnika bezpieczeństwa”
300 tys. zł na „Akademię Otwartego Dialogu”
Fundacja Otwarty Dialog wystąpiła do NIW o sfinansowanie projektu „Akademii Otwartego Dialogu”. Otrzyma 300 tys. zł. Na stronie fundacji znajdujemy informację o projekcie z 2025 r. o podobnej nazwie: „Akademia Otwartego Dialogu – kurs komunikacji cyfrowej dla Polonii”. Chodzi o kursy przeznaczone dla liderów organizacji i mediów polonijnych w krajach Unii Europejskiej.
W 2025 r. projekt ten dostał 136 tys. zł dofinansowania z Senatu w ramach programu „Senat‑Polonia 2025”. W tym samym roku izba wyższa polskiego parlamentu przyznała Otwartemu Dialogowi dotację na jeszcze inne projekty – w tym ok. 57 tys. zł na kontrowersyjne „Londyńskie Czwartki Literackie”.
Fundacja musiała zwrócić pieniądze za ten ostatni projekt, gdy serwis WP ujawnił, że niektórzy autorzy, których wpisano do wniosku o dotację, nie mieli o tym pojęcia. W spotkaniach literackich uczestniczyła za to między innymi Aleksandra Sarna, autorka książek uderzających w byłego i obecnego prezydenta.
Kontrowersje wokół fundacji
Prezesem fundacji Otwarty Dialog jest Ludmiła Kozłowska, wiceprezesem – Marcin Mycielski. W skład rady wchodzą także: Bartosz Kramek, Andrzej Wielowieyski i Michał Boni.
Najgłośniej o Otwartym Dialogu zrobiło się w 2018 r., kiedy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego uznała, że Ludmiła Kozłowska stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i została wydalona z terytorium Unii Europejskiej. Ona sama zapewniała, że to represje za udział w protestach przeciw władzy.
Ostatnio w lutym tego roku dziennikarz Krzysztof Stanowski ujawnił w Kanale Zero dokument będący dowodem na organizowanie przez Otwarty Dialog akcji wymierzonej w Kanał Zero i jego reklamodawców.
Stanowski o ataku na Kanał Zero: Miało nas spotkać to, co innych już spotkało
300 tys. dla Komitetu Obrony Demokracji
Na liście odnajdujemy również stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji znane z antyrządowych protestów z 2015 r. przeciw wprowadzaniu zmian reformujących Trybunał Konstytucyjny i Krajową Radę Sądownictwa. W kolejnych latach organizacja działała dalej na gruncie obywatelskim, ale wyraźnie popierała liberalno‑lewicową stronę sporu politycznego w Polsce.
KOD również otrzyma 300 tys. zł od Narodowego Instytutu Wolności. Działacze chcą za te pieniądze realizować projekt „Tajemniczy Obywatel_ka”.
Jak czytamy na stronie internetowej łódzkiego KODu, projekt polega na obywatelskich kontrolach biur parlamentarzystów. „Wolontariusze i wolontariuszki KOD działają w parach jako tytułowi „Tajemniczy Obywatele”. W tej roli próbują nawiązać kontakt z wybranymi parlamentarzystami telefonicznie, mailowo oraz osobiście, odwiedzając ich biura poselskie lub senatorskie. Celem jest sprawdzenie, jak wygląda dostępność parlamentarzystów dla obywateli” – wyjaśniono.