Reklama
Reklama
Reklama

Nawrocki poskarżył się na służby. Siemoniak: Nieprawda!

Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z młodzieżą w Juracie mówił o dostępie do informacji przekazywanych przez służby specjalne. Jego zdaniem, część materiałów trafia do niego „wybiórczo” i dopiero zdecydowane żądanie pozwala uzyskać informacje przekazywane Radzie Ministrów. Na słowa prezydenta stanowczo odpowiedział minister Tomasz Siemoniak.

Marta Nawrocka, Karol Nawrocki, Zbigniew Bogucki, Tomasz Siemoniak
Nawrocki poskarżył się na służby. Siemoniak: Nieprawda! (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Karol Nawrocki stwierdził, że informacje od części służb otrzymuje „wybiórczo”.
  • Tomasz Siemoniak odrzucił zarzut i zapewnił, że prezydent oraz jego urzędnicy otrzymują informacje ze służb.
  • Minister zaapelował, by służby specjalne zostały wyłączone z bieżącego sporu politycznego.

W Juracie podczas spotkania z młodzieżą, prezydent został zapytany o sprawę zatrzymania prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza oraz aferę Zondacrypto. W odpowiedzi odniósł się do sposobu, w jaki przekazywane są informacje pochodzące od służb specjalnych.

Czytaj także: Walka o Europę właśnie się zaczęła. Polska nadal patrzy w złą stronę

Nawrocki zaznaczył, że nie wszystkie informacje trafiają do niego w taki sam sposób.

Reklama
Reklama

– Ja wiem, że wiele informacji niestety ze służb dostaję, z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost, dostaję wybiórczo – powiedział prezydent.

Dodał, że nie otrzymuje części informacji, które trafiają do Rady Ministrów, jeśli nie zażąda ich „w sposób zdecydowany”.

Siemoniak odpowiada prezydentowi

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zakwestionował słowa Nawrockiego. W opublikowanym wpisie stanowczo stwierdził: – Nieprawda! Prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje ze służb specjalnych w ramach oceny wagi i przydatności materiału. Nie ma żadnej „wybiórczości” – napisał.

Siemoniak wyjaśnił, że najważniejsze informacje są przekazywane bezpośrednio prezydentowi, natomiast pozostałe trafiają do jego ministrów. Minister podkreślił również, że obecny sposób przekazywania materiałów nie różni się od zasad obowiązujących podczas wcześniejszych kadencji prezydenckich.

Czytaj także: Test Amazfit Cheetah 2 Ultra. Najbrzydszy zegarek, jaki mi się spodobał

Zakwestionował przy tym twierdzenie, że prezydent musiał w zdecydowany sposób domagać się informacji. – Nie znam przypadku „zażądania w sposób zdecydowany” jakiejkolwiek informacji od służb specjalnych przez prezydenta – powiedział.

Minister przyznał jednocześnie, że Nawrocki zwrócił się już o pogłębione informacje dotyczące jednej ze spraw z 2024 roku, czyli jeszcze sprzed rozpoczęcia jego prezydentury. Jak przekazał Siemoniak, prezydent otrzymał odpowiedź. – Jeśli czegokolwiek jeszcze żądał, to proszę o przykład – dodał.

Reklama
Reklama

Spór o Zondacrypto i regulacje rynku kryptowalut

W swojej wypowiedzi Siemoniak odniósł się również do sprawy Zondacrypto. Przypomniał, że prezydent zawetował ustawę dotyczącą rynku kryptoaktywów. Zdaniem ministra decyzja ta zablokowała wprowadzenie mechanizmu kontroli tego rynku przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Siemoniak wskazał przy tym na działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Według jego relacji, ABW przekazywała najważniejszym osobom w państwie informacje dotyczące Zondacrypto, m.in. w związku z kwestiami bezpieczeństwa narodowego oraz wskazywanymi przez niego „powiązaniami rosyjskimi”. Minister przekonywał także, że ABW popierała proponowane wcześniej rozwiązania dotyczące rynku kryptowalut.

Siemoniak skrytykował również przerzucanie na państwo odpowiedzialności za prywatne decyzje inwestycyjne. Jak zaznaczył, obywatelom nie można zabronić lokowania pieniędzy w zagranicznych firmach, jednak państwo nie powinno być obciążane konsekwencjami ryzyka podejmowanego przez inwestorów. W ostrych słowach odniósł się też do argumentu o „dobrobycie obywateli”, wskazując na wcześniejsze zawetowanie regulacji, która miała służyć ochronie inwestujących.

Apel o wyłączenie służb z politycznego sporu

Minister bronił funkcjonariuszy służb specjalnych przed zarzutami dotyczącymi ich pracy. Ocenił wypowiedź prezydenta jako kolejny „atak na służby specjalne”, który jest – jego zdaniem – „bezpodstawny i krzywdzący dla funkcjonariuszy służb”.

Reklama
Reklama

Siemoniak zapewnił jednocześnie, że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i jego zastępcy mogą otrzymywać dodatkowe informacje oraz uczestniczyć w briefingach służb. Zaapelował też do prezydenta, aby kwestie dotyczące funkcjonowania służb były omawiane bezpośrednio, a nie za pośrednictwem mediów. – Ewentualne uwagi i potrzeby można przekazywać bezpośrednio, a nie przez media – podkreślił.

Minister zwrócił również uwagę na finansowanie służb specjalnych. Poinformował, że Rada Ministrów przyjęła budżet przewidujący rekordowe kwoty dla ABW i Agencji Wywiadu. Zaapelował ponadto o podpisanie nominacji generalskich dla szefów ABW, AW i Służby Wywiadu Wojskowego. Jak przekazał, wnioski podpisane przez premiera mają leżeć na biurku od maja.

Oglądaj także:

 

Źródło: Interia.pl
Reklama
Reklama