– Wydarzyła się rzecz, która nie miała prawa się wydarzyć ani powtórzyć – powiedział Rafał Trzaskowski na konferencji poświęconej aferze wokół Szpitala Południowego. Prezydent Warszawy zapewniał, że na SOR-ze tej placówki nie było żadnego saloniku VIP. Dodał też, że trwa audyt, a w sprawie zostaną wyciągnięte konsekwencje.

– W Szpitalu Południowym będzie powołana nowa rada nadzorcza – poinformował Trzaskowski. Prezydent zapowiedział też zmiany w miejskich spółkach medycznych. Nastąpią one w czerwcu. – Nie będzie w nich polityków. Moje działania były natychmiastowe. Po pojawieniu się informacji zleciłem audyt w szpitalach miejskich – zapewnił.
Trzaskowski stwierdził też, że z dotychczasowych informacji, które otrzymał, wynika, że „nie było żadnego formalnego pokoju VIP w Szpitalu Południowym”.
– Według dotychczasowych ustaleń, nie było żadnego formalnego pokoju VIP na SOR-ze w Szpitalu Południowym. Natomiast, i to też było to przedmiotem wczorajszego oświadczenia, wyjaśniamy sposób wykorzystywania pomieszczeń, do których dostęp miał Dawid Kacprzyk i z dotychczasowych informacji wynika, że chodziło o pomieszczenie należące do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa, które miało być wykorzystywane samowolne – stwierdził włodarz stolicy.
Trzaskowski: nie dochodziły do mnie informacje o nieprawidłowościach w szpitalu
Trzaskowski zapowiedział też, że według niego politycy w SOR-ze Szpitala Południowego nie byli traktowani lepiej niż inni pacjenci.
– Do mnie nie dochodziły informacje o nieprawidłowościach na SOR-ze w Szpitalu Południowym – przekonywał na konferencji prasowej. Dodał też, że pacjentami placówki byli politycy różnych opcji. – Tak jak pacjentami publicznych szpitali są różni mieszkańcy Warszawy, ale nie mam prawa podawać ich nazwisk, nie będę tego robił, niezależnie jakiej partii dotyczyłaby ta informacja – stwierdził Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej.
Prezydent Warszawy potwierdził, że Dawid Kacprzyk wielokrotnie powoływał się na znajomości w partii. – Wygląda na to, że próbował ich używać po to, żeby budować swoją pozycję i to absolutnie niedopuszczalne – stwierdził Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej.
Jak informowaliśmy na Zero.pl, lekarz Dawid Kacprzyk - który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus - miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W poniedziałek Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Lekarz zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy, ok. 0,5 mln. zł.
