Reklama
Reklama

Reklama

„80 proc. ma wrócić”. Niemcy szykują wielki powrót uchodźców

Reklama

Niemcy chcą, by w ciągu trzech lat nawet 80 proc. Syryjczyków wróciło do ojczyzny. – Potrzebujemy realnej opcji powrotów – powiedział kanclerz Friedrich Merz po spotkaniu z tymczasowym prezydentem Syrii Ahmadem asz-Szarą. Plan budzi kontrowersje i zależy od stabilizacji kraju po wojnie.

Syrian President Ahmed al-Sharaa visits Berlin
Kanclerz Niemiec i prezydent Syrii. (fot. FILIP SINGER / PAP / EPA)
  • Niemcy chcą, by w ciągu trzech lat nawet 80 proc. Syryjczyków wróciło do ojczyzny, co oznaczałoby wyjazd setek tysięcy osób.
  • Rząd zapowiada wsparcie odbudowy Syrii i współpracę z jej władzami, ale jednocześnie plan budzi duże kontrowersje.
  • Kluczową przeszkodą pozostaje niestabilna sytuacja w kraju oraz obawy o bezpieczeństwo powracających.

Reklama

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział przyspieszenie powrotów syryjskich uchodźców do ojczyzny. Po spotkaniu w Berlinie z tymczasowym prezydentem Syrii Ahmadem asz-Szarą wskazał, że w ciągu najbliższych trzech lat nawet 80 proc. Syryjczyków przebywających w Niemczech powinno wrócić do kraju.

To oznaczałoby wyjazd ponad 750 tys. osób. Obecnie w Niemczech mieszka ponad 900 tys. Syryjczyków, z czego ponad pół miliona ma status ochronny, np. azyl.

– W dłuższej perspektywie najbliższych trzech lat, zgodnie z życzeniem prezydenta Szara, około 80 proc. Syryjczyków przebywających obecnie w Niemczech powinno powrócić do swojego kraju ojczystego – mówił kanclerz.


Reklama

Powroty i wyjątki

Merz podkreślił, że priorytetem mają być osoby łamiące prawo. – Potrzebujemy wiarygodnej współpracy z Syrią, szczególnie w odniesieniu do tych, którzy nadużywają naszej gościnności – zaznaczył.


Reklama

Jednocześnie zaznaczył, że osoby dobrze zintegrowane – zwłaszcza pracujące w zawodach kluczowych, jak lekarze czy pielęgniarki – powinny pozostać w Niemczech.

Sam asz-Szara wskazał, że wielu Syryjczyków chce wrócić, by odbudować kraj. – Wojna się skończyła, a teraz istnieje perspektywa powrotu – powiedział, dziękując Niemcom za przyjęcie uchodźców.

Hiszpania mówi „nie” USA. Zamknięte niebo dla wojska


Reklama

Berlin zapowiedział wsparcie dla Syrii, przeznaczając ok. 200 mln euro m.in. na odbudowę infrastruktury i rozwój gospodarczy. Rząd Niemiec chce też zacieśniać współpracę gospodarczą i zachęcać firmy do inwestowania w regionie.


Reklama

Aby skoordynować powroty, ma powstać wspólna niemiecko-syryjska grupa robocza. W najbliższych dniach planowana jest także wizyta delegacji w Syrii.

Asz-Szara przekonywał, że kraj otwiera się na inwestorów i wprowadza zmiany prawne, które mają zapewnić bezpieczeństwo biznesowi. Mówił o „nowym początku” i dużym potencjale współpracy m.in. w energetyce, budownictwie czy sektorze IT.


Reklama

Kontrowersje i obawy

Plan powrotów budzi jednak kontrowersje. W czasie trwającej 14 lat wojny domowej Niemcy przyjęły najwięcej syryjskich uchodźców w UE, a wielu z nich przybyło w latach 2015–2016.


Reklama

Eksperci wskazują, że mimo zakończenia konfliktu sytuacja w Syrii wciąż pozostaje niestabilna – infrastruktura jest zniszczona, a dostęp do żywności i podstawowych usług ograniczony.

Dodatkowe emocje budzi sama postać asz-Szary. 43-letni polityk był wcześniej związany z organizacjami islamistycznymi, w tym z Al-Kaidą, a jego ugrupowanie odegrało kluczową rolę w obaleniu reżimu Baszszara al-Asada pod koniec 2024 r.

Jego wizyta w Berlinie wywołała protesty – zarówno zwolenników, jak i przeciwników nowego kursu wobec Syrii. Organizacje praw człowieka ostrzegają, że w kraju nadal dochodzi do przemocy wobec mniejszości.


Reklama

Chcą odwołać Miszalskiego, skończyli liczyć podpisy. Co dalej?

 


Reklama