Miejsce, w którym spadł niezidentyfikowany obiekt po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej, zostało zabezpieczone przez służby. Prokuratorzy i wojskowi prowadzą tam oględziny, a śledczy badają lej oraz odnalezione fragmenty obiektu. Zobacz zdjęcia z miejsca zdarzenia.

- Niezidentyfikowany obiekt został wykryty nad Polską o godz. 3:40. Po sześciu minutach zniknął z radarów mimo wysłania do przechwycenia myśliwca F-16.
- Policja odnalazła między Tarnawą-Kolonią (woj. lubelskie) i Tokarami lej oraz rozrzucone fragmenty obiektu. Wcześniej służby otrzymały zgłoszenie o wybuchu.
- Prokuratura prowadzi oględziny z udziałem biegłego. Teren wcześniej sprawdzono pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych.
- Tak wygląda miejsce, w którym upadł niezidentyfikowany obiekt.
Gdzie spadł niezidentyfikowany obiekt?
Do incydentu doszło w czwartek nad ranem. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, o godz. 3:40 systemy wykryły niezidentyfikowany obiekt w polskiej przestrzeni powietrznej. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16, jednak już sześć minut później obiekt zniknął z radarów.
W celu zweryfikowania wskazań systemów radiolokacyjnych w rejon skierowano również śmigłowiec Mi-24. Załoga wskazała prawdopodobne miejsce upadku w niezabudowanym terenie w pobliżu Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim.
Policjanci odnaleźli między miejscowościami Tarnawa-Kolonia i Tokary lej oraz rozrzucone elementy niezidentyfikowanego obiektu. Wcześniej służby otrzymały zgłoszenie o wybuchu.

Miejsce upadku niezidentyfikowanego obiektu w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia. (fot. Wojtek Jargiło / PAP)
Prokuratura prowadzi oględziny miejsca zdarzenia
Na miejscu od rana pracują śledczy z Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Czynności koordynuje osobiście prokurator okręgowy, a oględziny prowadzone są z udziałem biegłego specjalisty.
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Lublinie, wcześniej teren został sprawdzony pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych.

Służby w miejscu upadku niezidentyfikowanego obiektu w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia. (fot. Wojtek Jargiło)
„Miejsce zostało sprawdzone przez służby pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych. Teren jest bezpieczny i można przystąpić do oględzin miejsca zdarzenia” – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Lublinie.
Uruchomiono procedurę alarmową
W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej wdrożono procedurę SPO-13, przewidzianą w Krajowym Planie Zarządzania Kryzysowego. Obejmuje ona ostrzeganie wojska i ludności cywilnej o zagrożeniu z powietrza.

Według Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 obiekt zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. (fot. Wojtek Jargiło / PAP)
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że natychmiast uruchomiono syreny alarmowe.
„W nocy naruszona została polska przestrzeń powietrzna. Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowania o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu” – przekazał minister na platformie X.
Rząd i prezydent monitorują sytuację
Sprawa trafiła na najwyższy szczebel państwowy. Premier Donald Tusk zwołał zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony narodowej oraz przedstawicieli służb. Posiedzenie odbywa się w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki przekazał, że prezydent Karol Nawrocki od wczesnych godzin porannych pozostaje w stałym kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem oraz szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. BBN otrzymuje na bieżąco meldunki od Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz oczekuje szczegółowych informacji dotyczących przebiegu całego zdarzenia.

W miejscu upadku obiektu powstał krater o średnicy ok. 10 m. Na miejscu trwają działania operacyjne i zabezpieczające. (fot. Wojtek Jargiło / PAP)
Premier Donald Tusk poinformował z kolei, że incydent miał miejsce podczas rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę, a odpowiednie służby od wielu godzin pracują na miejscu i przekazują mu bieżące informacje o wszystkich okolicznościach zdarzenia.