Reklama
Reklama

Reklama

Decyzja sądu w sprawie ojca Viki Gabor. Tyle ma zwrócić ofiarom

Reklama

Dariusz G., ojciec znanej piosenkarki Viki Gabor, dobrowolnie poddał się karze, którą sąd wymierzył mu za kradzieże na tzw. policjanta. Mężczyzna zobowiązał się do zwrotu szkód swoim ofiarom. Wynoszą one ponad 127 tys. zł.

Sylwester z Dwójk? 2025 w Katowicach
Katowice. 31.12. 2025. Sylwester z Dwojka w Katowicach. NZ Viki Gabor Fot. Grzegorz Wajda/REPORTER (fot. Grzegorz Wajda/REPORTER / East News)
  • Dariusz G., ojciec znanej polskiej wokalistki, przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze.
  • G. zapowiedział, że zwróci pieniądze wszystkim pokrzywdzonym osobom. Jak podały media, łączna kwota przekazana ofiarom to ponad 127 tys. zł.
  • Na poczet kary wymierzonej G. zaliczono też czas przebywania w areszcie, w którym mężczyzna był od czerwca ubiegłego roku.

Reklama

Według informacji przekazanych przez media, Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze oskarżyła ojca piosenkarki o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się wyłudzaniem pieniędzy.

Śledczy ustalili, że Dariusz G. miał koordynować działania i współpracować z osobami odpowiedzialnymi za odbieranie gotówki od poszkodowanych.

G. miał dzwonić do osób, które wytypowano, wprowadzać je w błąd oraz przekonywać do przekazywania mu gotówki. Mafia „wnuczkowa”, do której należał działała w kilku miastach w Polsce. 


Reklama

Mężczyzna został zatrzymany 23 czerwca 2025 r. nad ranem, a w tym tygodniu wyszedł z aresztu i stawił się na rozprawie. 


Reklama

Pięć zarzutów wobec ojca Viki Gabor. „Osoby okradziono na 170 tys. zł”

— Celem była przestępcza działalność polegająca na doprowadzeniu pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem poprzez podszywanie się podczas rozmów telefonicznych pod funkcjonariuszy policji i prokuratorów. Sprawcy doprowadzali ofiary do przekazywania środków pieniężnych oraz biżuterii pod pretekstem rzekomych działań policyjnych, które miały zmierzać do ochrony ich oszczędności oraz ujęcia członków grup przestępczych — poinformowała w rozmowie z "Faktem" prok. Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

G. usłyszał zarzuty za pięć czynów, w tym usiłowanie oszustwa oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych, działał na terenie kilku miast, m.in. Poznania, Nowej Soli, Leszna, Rawicza, Drezdenka i Świebodzina.


Reklama

G. dobrowolnie poddał się karze. Na jej poczet zaliczono mu okres tymczasowego aresztowania, w którym przebywał od czerwca. Oskarżony zobowiązał się do zwrotu pieniędzy wszystkim pokrzywdzonym. Jego żona wzięła pożyczkę i wpłaciła już na konto depozytowe sądu kwotę 127 tys. zł, co pokrywa całość wyrządzonych szkód. Dzięki temu, ojciec Gabor mógł wyjść na wolość.


Reklama

Zgodziliśmy się na dobrowolne poddanie karze ze względu na naprawienie szkody. Pokrzywdzeni otrzymają swoje pieniądze — powiedział "Super Expressowi" Marcin Jachimowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Oświadczenie Viki Gabor. „Szkoda została naprawiona”

Viki Gabor poinformowała, że choć nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok, jej ojciec naprawił już wyrządzone szkody.

„Chcę zaznaczyć, że sprawa jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Z mojej wiedzy wynika, że szkoda została naprawiona, a mój tata podjął kroki, aby tę sytuację uporządkować. Jednocześnie jednoznacznie podkreślam, że nie mam żadnego związku z działaniami będącymi przedmiotem sprawy i zawsze kieruję się zasadami uczciwości. Jest mi bardzo przykro z powodu całej tej sytuacji. To dla mnie trudny, prywatny moment, dlatego proszę o uszanowanie mojej prywatności ” – przekazała Viki Gabor w oświadczeniu.


Reklama