Władimir Putin podpisał dekret o powołaniu nowego ambasadora w Polsce. Stanowisko to obejmie Gieorgij Michno, dotychczasowy wicedyrektor Departamentu ds. Nowych Wyzwań i Zagrożeń w rosyjskim MSZ. Zmiana następuje po ponad dekadzie misji Siergieja Andriejewa i w cieniu narastającego napięcia dyplomatycznego między Warszawą a Moskwą po zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Gdańsku.

- Gieorgij Michno (ur. w 1972 r.) zastąpi Siergieja Andriejewa, który pełnił funkcję ambasadora w Polsce od 2014 r.
- Nowy ambasador dotychczas pracował w rosyjskim MSZ.
- W zeszłym roku w odpowiedzi na akty dywersji zamknięto w Polsce ostatni działający rosyjski konsulat.
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, w którym powołał nowego ambasadora w Polsce.
Na to stanowisko powołał Gieorgija Michno.
Gieorgij Michno – nowy ambasador Rosji w Polsce
Nowy ambasador Rosji w Polsce urodził się w 1972 r. i jest absolwentem Moskiewskiego Uniwersytetu im. Łomonosowa oraz Akademii Dyplomatycznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji.
Zanim został powołany jako ambasador w Polsce, pracował jako wicedyrektor Departamentu ds. Nowych Wyzwań i Zagrożeń w rosyjskim MSZ.
Siergiej Andriejew – poprzedni ambasador
Michno na stanowisku zastąpi Siergieja Andriejewa, radzieckiego i rosyjskiego dyplomatę, który pełnił swoją funkcję w Polsce w latach 2014–2025, a wcześniej pracował w ambasadzie Rosji w Portugalii oraz był ambasadorem w Angoli i Norwegii.
W listopadzie 2025 r. decyzją wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego wycofano zgodę na funkcjonowanie ostatniego konsulatu Rosji w Polsce, a konkretnie w Gdańsku.
Akty dywersji w Polsce i reakcja polskiego MSZ
Minister dodał, że nie oznacza to zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją.
– Nie planujemy zerwania stosunków dyplomatycznych, tak jak nie zrywają ich inne kraje, na których terytorium miały miejsce akty dywersji czy terroryzmu.
Decyzję podjęto po aktach dywersji na polskiej kolei, których sprawcami byli obywatele Ukrainy współpracujący od dawna z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jeden ze sprawców był wcześniej skazany za akty dywersji na Ukrainie, a drugi pochodzi z Donbasu. Mężczyźni wjechali do Polski z Białorusi, dokąd wrócili po dokonaniu sabotażu na kolei.
Agencja Reuters zacytowała rzeczniczkę rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marię Zacharową, która przekazała, że w odpowiedzi na decyzję polskich władz „ograniczy liczbę pracowników służb dyplomatycznych i konsularnych Polski w Rosji”.