– To kolejny przykład arogancji tej władzy – powiedział Mateusz Morawiecki, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz były premier w Porannej Rozmowie Zero. W ten sposób odniósł się do wtorkowych doniesień Zero.pl na temat posłanki KO Małgorzaty Pępek, która miała wepchnąć się do kolejki na specjalistyczne badanie.

- W Porannej Rozmowie Zero, Mateusz Morawiecki stwierdził, że afera Szpitala Południowego to afera o konkretnych barwach partyjnych. Były premier nazwał bohatera afery czołowym działaczem ścisłego kierownictwa Platformy Obywatelskiej.
- Wiceprezes PiS ocenił, że wyciągnięcie konsekwencji wymagałoby dymisji Marcina Kierwińskiego i odsunięcia Rafała Trzaskowskiego.
- W ramach reformy ochrony zdrowia Morawiecki zaproponował stworzenie centralnego repozytorium umów medyków oraz spójnego systemu ich zatrudniania.
W rozmowie z Jackiem Prusinowskim polityk odniósł się m.in. do ujawnionej przez Zero.pl afery dotyczącej młodego lekarza Dawida Kacprzyka, który w ciągu roku zarobił 1,6 mln zł, a na kierowanym przez niego SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie miał funkcjonować tzw. salonik VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej.
– To nie jest taka prosta afera. To jest afera, która ma barwy partyjne. Bardzo konkretne barwy partyjne, barwy Platformy Obywatelskiej. Tylko ta Polska już się teraz zupełnie nie uśmiecha, a ich serduszko naprawdę powinni odłożyć do lamusa – mówił Morawiecki.
„Czołowy działacz samego kierownictwa Platformy”
– Wyraźnie widzimy tutaj pewien układ, że ręka rękę myje, że kasta kryje kastę, że tutaj jakbyśmy naprawdę chcieli wyciągnąć konsekwencje i Tusk by zdymisjonował Kierwińskiego i odsunął Trzaskowskiego, to mielibyśmy do czynienia z wielką stajnią Augiasza – powiedział.
Zdaniem Morawieckiego, Dawid Kacprzyk, „to nie był taki po prostu jakiś tam działacz Platformy Obywatelskiej”. – To był czołowy działacz samego kierownictwa Platformy. Bo jeżeli ktoś jest szefem młodzieżówki, to znaczy, że cieszy się zaufaniem najważniejszych osób w danej partii. A kto jest najważniejszą osobą? Oczywiście Donald Tusk – przypomniał były premier.
Morawiecki pytany był także o najnowsze doniesienia Zero.pl. We wtorek Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawnili kolejną historię dotyczącą KO. Otóż posłanka Małgorzata Pępek miała wepchnąć się w szpitalu w Żywcu na badania poza kolejką.
Wiceprezes PiS ocenił, że „to tylko kolejny przykład arogancji tej władzy”, która zaczyna mieć problem z rozwiązywaniem problemów.
– Premier puszcza państwo samopas. Nie zarządza, tylko pozwala, żeby państwo dryfowało – dodał.
Co z limitami zarobków lekarzy?
Polityk przyznał, że sam korzysta „z publicznej służby zdrowia i niekiedy z prywatnej”. Zadeklarował także, że „nigdy nie zdarzyło się, żeby prosił o przyspieszenie jakiejś procedury względem siebie samego” i podobnie, jak wielu Polaków oczekuje na swoje miejsce w kolejce do badań. Dodał, że jedno z nich ma zaplanowane za kilka miesięcy.
Pytany o limity zarobków lekarzy Morawiecki uznał, że powinny być maksymalne stawki, „które ograniczą patologię”. W tym kontekście polityk postulował „kilka mechanizmów”.
– Powinniśmy doprowadzić do tego, żeby bardzo szybko wszystkie warunki umów każdego lekarza w Polsce trafiały do centralnego repozytorium danych. (…) Kolejna rzecz, której się domagam, to centralna baza konkursów, które są ogłaszane po to, żeby nie można było zatrudniać krewnych i znajomych królika. (…) Potrzebujemy też jednego systemu, który będzie w sposób spójny pokazywał, gdzie który lekarz jest zatrudniony w publicznej służbie zdrowia – wyliczał polityk.
Pytany o to, czy jako szef rządu nie widział problemu związanego z zatrudnianiem lekarzy w kilku miejscach, Morawiecki zauważył: – Na pewno ten problem występował, ale nie przypominam sobie tego typu afery.
Czy afera szpitalna może doprowadzić do zmiany władzy w Polsce? - Mam nadzieję, że tak będzie – odparł były premier. – Deficyt budżetowy za ostatnie 12 miesięcy to 363 mld zł. Dziennie to jest jeden mld (…) Panie Tusk, gdzie są te pieniądze? Bo jeżeli jakieś gigantyczne inwestycje robicie, bo ja tego nie dostrzegam (…) A może jakieś wielkie obniżki podatków zrobili i stąd taka dziura budżetowa? W związku z tym jak najszybciej trzeba się zabrać do roboty, bo obecny premier jest leniem patentowym, który nic nie robi w kontekście naprawy finansów publicznych. I rzeczywiście tutaj jest bardzo wiele do zmiany.
Relacje z Ukrainą
W Porannej Rozmowie Zero Morawiecki mówił także o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. W tym kontekście przyznał, że sam nie zamierza odsyłać Kijowowi swojego Orderu Księcia Jarosława Mądrego II klasy, choć „polityka wobec Ukrainy powinna być asertywna”.
Wiceprezes PiS „skrajnie źle” ocenił również działania polityków ukraińskich, którzy odsyłają polskie odznaczenia.
Na koniec Jacek Prusinowski zapytał byłego premiera: – Czy Morawiecki będzie najlepszym następcą Jarosława Kaczyńskiego?
– Pan prezes jest prezesem do 2029 r. Ja robię swoje i nie będę nikogo przepraszał – odpowiedział polityk.
– Pracuję bardzo, bardzo mocno nad całą poszerzoną koncepcją programową, nad tym, żeby przekonać Polaków do Prawa i Sprawiedliwości. Ale pracuję też nad tym, żeby przekonać coraz więcej Polaków do tego sposobu rozwoju Polski, który chyba kojarzy się z moim nazwiskiem. Do rozwoju inkluzywnego, szybkiego, dynamicznego, do takiego montażu finansowego, który pozwalał nam szybko realizować bardzo wiele projektów – zaznaczył Morawiecki.