Posłanka KO Małgorzata Pępek skorzystała z badania w żywieckim szpitalu wpychając się w kolejkę. Marcelina Zawisza z partii Razem w rozmowie z Zero.pl stwierdziła wprost: to symbol systemowej patologii, którą sama koalicja rządząca współtworzy.

- Portal Zero.pl ujawnił, że posłanka KO Małgorzata Pępek skorzystała w lutym 2025 r. z badania w żywieckim szpitalu poza kolejką, przy pomocy koleżanki partyjnej zatrudnionej w placówce – choć normalny czas oczekiwania przekracza tam dwa lata.
- Po tym, jak szpital wykrył nieprawidłowość i poinformował posłankę, Pępek zignorowała pismo i zaczęła kierować do ministrów interpelacje krytykujące władze lecznicy.
- Posłanka Razem Marcelina Zawisza oceniła, że sprawa jest symbolem patologii systemowej: koalicja rządząca odrzuciła w grudniu 2025 r. poprawkę zwiększającą finansowanie NFZ o 23 mld zł, a jej posłowie korzystają z ochrony zdrowia w trybie uprzywilejowanym.
Dziennikarze portalu Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawnili, że posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek w lutym 2025 r. wykonała specjalistyczne badanie w szpitalu w Żywcu, omijając kolejkę.
Badanie zorganizowała jej koleżanka z partii zatrudniona w tej placówce. Gdy dyrekcja szpitala wykryła nieprawidłowość, poinformowała posłankę, że badanie nie zostanie rozliczone z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pępek zignorowała to pismo.
Po otrzymaniu pisma ze szpitala posłanka zmieniła radykalnie ton wobec placówki. Wcześniej apelowała o rządowe wsparcie finansowe dla żywieckiego szpitala i chwaliła jego władze. Po incydencie zaczęła kierować do ministrów interpelacje krytykujące zarząd lecznicy, wskazując na rzekome wypaczenia w jej działalności.
Zawisza: To kompletna patologia
Posłanka Marcelina Zawisza z partii Razem zwróciła uwagę, że Pępek zagłosowała przeciw poprawce do budżetu, która zwiększyłaby dostęp do badań i zabiegów dla innych. „To jest taki szczyt bezczelności. Tworzą niedofinansowany system, w którym ludzie muszą tkwić w długich kolejkach, a sami robią takie cyrki!” – napisała na X.
W rozmowie z Zero.pl Zawisza oceniła, że przypadek Pępek jest symptomatyczny dla postawy całej koalicji rządzącej wobec ochrony zdrowia.
– To jest sytuacja absurdalna – posłowie, od których zależy to, jak wygląda ochrona zdrowia, a przynajmniej jej finansowanie, w momencie gdy pracujemy nad budżetem, głosują przeciwko poprawkom, które zwiększyłyby dostępność systemu dla zwykłych obywateli. Dla tych, którzy nie mają ani legitymacji poselskiej, ani partyjnej, i którzy dowiadują się z dnia na dzień, że będą musieli dłużej czekać na badanie – właśnie ze względu na niedofinansowanie i ograniczanie dostępności diagnostyki. Za chwilę czeka nas poważny festiwal odwoływanych zabiegów, wizyt i operacji, bo skończą się kontrakty – powiedziała Zawisza.
„Będzie musiała to wyjaśnić”. Rzecznik rządu po nowych doniesieniach Zero.pl
Posłanka Razem przypomniała konkretne głosowanie: czwarta poprawka do budżetu na 2026 r., rozpatrywana przez Komisję Finansów Publicznych 4 grudnia 2025 r. Poprawka zakładała zwiększenie finansowania NFZ o 23 mld zł, m.in. z podwyższonych wpływów z podatku VAT i CIT. Razem głosowała za jej przyjęciem. Koalicja rządząca, w tym Małgorzata Pępek – przeciw.
– Wielka pani poseł z koalicji rządzącej uważa, że może jednocześnie głosować za niedofinansowanym systemem ochrony zdrowia, nie robić absolutnie nic, żeby był lepszy i bardziej dostępny dla obywateli – i sama korzystać z niego w wersji premium. To jest kompletna patologia – oceniła Zawisza.
Sama posłanka Razem podczas tego głosowania była nieobecna. Jak wyjaśniła, toczyła wówczas spór z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym o możliwość zabrania głosu.
– Chodzi o głosowanie nad czwartą poprawką do budżetu. Mnie w nim nie ma, co jest o tyle zabawne, że kłóciłam się wtedy z marszałkiem Czarzastym, żeby dopuścił mnie do głosu i zignorował to. A twierdzili przecież, że demokracja polega na tym, że posłowie mogą zabierać głos w Sejmie. Potem tę możliwość mi odebrali – powiedziała.
Zawisza wskazała też na szerszy kontekst: rząd ogranicza dostępność diagnostyki, szukając oszczędności, mimo że minister zdrowia miesiąc wcześniej wycofała się z regulacji kontraktów dla placówek.
Pępek poniesie konsekwencje?
Zapytana o to, czy Pępek powinna ponieść konsekwencje w ramach koalicji, Zawisza nie kryła sceptycyzmu.
– Jeśli chodzi o panią Pępek, uczciwie powiem, że nie spodziewam się wobec niej żadnych konsekwencji. Donald Tusk słynie z tego, że intensywnie nagłaśnia takie sprawy i zapowiada surowe reakcje. Prawda jest jednak taka, że jeśli zacznie karać własnych posłów, będzie miał bunt na pokładzie – a na to nie może sobie pozwolić. Bo dla niego ważne nie jest to, żeby w Polsce było lepiej, tylko to, żeby utrzymać władzę – stwierdziła posłanka Razem.
Pępek w rozmowie z Zero.pl przyznała, że płaci składki zdrowotne i uważa, że ma prawo korzystać ze świadczeń medycznych. Wyraziła żal, że nie skorzystała z wizyty prywatnej – wtedy, jak stwierdziła, uniknęłaby nieprzyjemności.
