Obrońca Marcina Romanowskiego złożył wniosek o uchylenie europejskiego nakazu aresztowania wobec posła PiS. Sprawa dotyczy m.in. niejasności wokół miejsca pobytu polityka, które – jak wskazuje jego pełnomocnik – nie zostało jednoznacznie potwierdzone przez polskie służby ani prokuraturę.

- Adwokat Bartosz Lewandowski twierdzi, że w piśmie nie wskazano, iż Romanowski przebywa w Serbii.
- Prawnik powołuje się na publiczne wypowiedzi i doniesienia o tym, że polityk nie przebywa na terenie UE.
- Prokuratura nie komentuje sprawy pobytu posła polityka PiS.
Pierwsze informacje o wniosku podało radio RMF FM. W rozmowie z „Faktem” mec. Bartosz Lewandowski podkreśla natomiast, że w piśmie nie znalazło się stwierdzenie, iż Marcin Romanowski przebywa w Serbii. Jak zaznacza, odnosił się jedynie do publicznych wypowiedzi i doniesień medialnych, według których polityk nie miałby przebywać na terytorium Unii Europejskiej.
„Nie informujemy gdzie przebywa”
– Powołałem się na wypowiedzi przedstawicieli administracji i tego, co się pojawia w mediach. Wskazywano, że nie przebywa na terenie Unii Europejskiej – mówi adwokat.
Jednocześnie prokuratura, pytana o te informacje, zaprzecza jednoznacznym ustaleniom dotyczącym lokalizacji Romanowskiego. Jak przekazał prok. Przemysław Nowak, śledczy nie potwierdzają, by polityk na pewno przebywał w Serbii, a szczegóły jego miejsca pobytu nie są publicznie ujawniane.
– Nie informujemy o naszych ustaleniach, gdzie przebywa – powiedział prok. Przemysław Nowak.
Nowe ślady w sprawie Romanowskiego? Pojawiają się przecieki ze śledztwa
W ocenie obrońcy Romanowskiego, brak jednoznacznych i oficjalnych informacji o lokalizacji polityka ma znaczenie dla dalszego stosowania ENA.
– Dlaczego w takim razie opinia publiczna jest wprowadzana w błąd? Zakładam, że jeśli służby dysponują takimi materiałami, to wiedzą, gdzie przebywa Marcin Romanowski. A skoro nie przebywa na terenie Unii Europejskiej, to nie ma podstaw do utrzymywania europejskiego nakazu aresztowania – podkreśla mec. Lewandowski.
„Robię wszystko w interesie mojego klienta”
Pytany o to, dlaczego we wniosku nie opiera się bezpośrednio na informacjach od samego Romanowskiego, adwokat odpowiada, że działa w interesie klienta i opiera się na dostępnych publicznie komunikatach.
Co dalej z Romanowskim i Ziobrą? Politycy PiS mówią o zemście
– Robię wszystko w interesie mojego klienta, a ten interes polega na uchyleniu ENA, ponieważ przedstawiciele państwa przekazują opinii publicznej, że nie przebywa on na terenie Unii Europejskiej – zaznacza.
Na pytanie, czy w przypadku uchylenia europejskiego nakazu aresztowania Marcin Romanowski zdecydowałby się wrócić do UE, jego obrońca odpowiada, że będzie to wyłącznie decyzja samego polityka.