Reklama
Reklama

Reklama

Orbán znowu uderza w Ukrainę. Sikorski odpowiada

Reklama

Nie będę wysyłał pieniędzy i ludzi na Ukrainę – deklarował premier Węgier Viktor Orban, podsycając konflikt z krajem zaatakowanym przez Rosję. Na jego słowa zareagował Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ-u. – Nie chce wysyłać pieniędzy na Ukrainę, ale wysyła je do Moskwy – stwierdził we wpisie na platformie X.

Premier Węgier Viktor Orban podczas wiecu
Premier Węgier Viktor Orban podczas wiecu (fot. ZOLTAN FISCHE / PAP / EPA)
  • Radosław Sikorski na portalu X odpowiedział na słowa Viktor Orbána z wiecu wyborczego.
  • Podczas spotkania z wyborcami premier Węgier został wygwizdany, gdy mówił o Ukrainie.
  • – Chcecie, żebym wysyłał pieniądze i ludzi na Ukrainę? – retorycznie pytał premier Węgier, zwracając się do tłumu.

Reklama

W trakcie spotkania z wyborcami, Orban został wygwizdany po słowach na temat Ukrainy

 – Węgrzy terrorowi nie ulegną. Ukraińcy nie są wybredni w swoich środkach, mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym krajem. Węgrzy są narodem miłującym pokój, ale nigdy nie powinno się zdarzyć, żeby ktoś szantażował, groził i w ten sposób chciał zyskać nad nami przewagę – mówił premier Węgier podczas spotkania z wyborcami.


Reklama

Premier Węgier krytykuje Ukrainę. Zablokował dostawę gazu

Orbán nawiązał tak do swojej decyzji o wstrzymaniu transportu gazu z Węgier na Ukrainę. Szef Fideszu postawił też Zełenskiemu ultimatum, o którym już kilkakrotnie przypomniał. – Dopóki Ukraina nie będzie dostarczać ropy naftowej, nie będzie też otrzymywać gazu z Węgier – oświadczył premier.


Reklama

Rurociąg naftowy Przyjaźń, który transportuje rosyjską ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację, jest nieczynny od końca stycznia. Wtedy uderzył w niego jeden z rosyjskich pocisków. Ukraina deklaruje, że naprawi ropociąg, ale rząd Orbána utrzymuje, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie przesyłu gazu, nazywając te działania „szantażem”.

Na słowa Orbána zareagował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. „Właściwie to Viktor Orbán chce kupować rosyjską ropę i wysyłać pieniądze do Moskwy” – napisał na portalu X. Potem dodał: Moskwa wspiera Orbána bo ten sabotuje Unię Europejską, blokuje sankcje i pieniądze dla Ukrainy. A więc ten, kto wspiera Orbána, pomaga Moskwie. To jest naprawdę tak proste.


Reklama

Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. W niezależnych sondażach zdecydowaną przewagę ma opozycyjna partia TISZA, a w rządowych wyżej jest Fidesz Orbána. Obecny premier Węgier rządzi od 16 lat.


Reklama