Pielęgniarki i położne alarmują o poważnych nieprawidłowościach w szpitalach. Związek zawodowy wskazuje m.in. na braki kadrowe, przeciążenie pracą oraz presję na personel, by nie dokumentował rzeczywistych warunków dyżurów. Sprawa – jak podkreślono – ma charakter systemowy i może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.

- Związek pielęgniarek alarmuje o systemowych problemach w szpitalach, w tym brakach kadrowych i presji na personel.
- Szczególne kontrowersje budzą doniesienia o próbach ingerowania w dokumentację medyczną.
- OZZPiP domaga się pilnej reakcji samorządu i jasnych zasad chroniących pracowników oraz pacjentów.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) zwrócił się do Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych o pilne zajęcie stanowiska w sprawie – jak wskazano – naruszeń praw pracowniczych oraz zagrożeń dla bezpieczeństwa pacjentów w placówkach medycznych.
Z informacji przekazywanych przez środowisko pielęgniarek i położnych wynika, że w wielu szpitalach dochodzi do poważnych nieprawidłowości organizacyjnych.
Wśród najczęściej wskazywanych są m.in. zbyt mała liczba personelu w stosunku do liczby pacjentów i ich stanu zdrowia, brak zastępstw przy nieobecnościach kadrowych czy konieczność opieki nad pacjentami wymagającymi intensywnego nadzoru przy niewystarczającej obsadzie. Zdarza się również, że liczba hospitalizowanych przekracza dostępne i zgłoszone łóżka.
E-papierosy i podgrzewacze są szkodliwe. Mocne stanowisko lekarzy
Związek podkreśla, że w takich warunkach, mimo zachowania należytej staranności, personel nie jest w stanie wykonać wszystkich świadczeń zdrowotnych w wymaganym czasie. Szczególne zaniepokojenie budzą jednak doniesienia dotyczące traktowania pielęgniarek i położnych, które dokumentują rzeczywisty przebieg dyżurów.
Represje wobec pielęgniarek
Jak wskazuje OZZPiP, niektóre osoby dokonujące rzetelnych wpisów w dokumentacji medycznej mają być wzywane przez przełożonych, poddawane presji, a nawet straszone konsekwencjami dyscyplinarnymi, takimi jak utrata pracy. W niektórych przypadkach – według relacji – pojawia się żądanie usuwania takich wpisów lub zakaz ich dokonywania w przyszłości.
Zdaniem związku prowadzi to do sytuacji, w której dokumentacja medyczna nie odzwierciedla faktycznych warunków udzielania świadczeń zdrowotnych.
OZZPiP podkreśla, że niedopuszczalne jest przenoszenie odpowiedzialności za błędy organizacyjne na personel, który nie ma wpływu na poziom zatrudnienia czy organizację pracy w placówkach.
W skierowanym wniosku związek domaga się jednoznacznego stanowiska samorządu zawodowego.
Wśród kluczowych postulatów znalazły się m.in.: potwierdzenie prawa do rzetelnego dokumentowania warunków pracy, określenie zasad sporządzania takich wpisów, wskazanie dopuszczalności stosowania konsekwencji wobec personelu oraz wytyczne dotyczące postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa pacjentów.
Problem systemowy
OZZPiP zaznacza, że odpowiedzialność za organizację pracy i zapewnienie właściwej obsady kadrowej spoczywa na pracodawcach, a brak jasnych regulacji w tym zakresie pozostawia pielęgniarki i położne bez odpowiedniej ochrony.
„Sprawa ma charakter systemowy i wymaga pilnego oraz jednoznacznego stanowiska samorządu zawodowego, który odpowiada m.in. za kształtowanie standardów wykonywania zawodu oraz organizacji opieki zdrowotnej” – podkreślono w piśmie.
Dodano, że brak jasnych wytycznych prowadzi do sytuacji, w której pielęgniarki i położne pozostają bez odpowiedniej ochrony w warunkach zwiększonego ryzyka organizacyjnego, co – jak czytamy – bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo pacjentów.
