Dyżurna para polskich myśliwców F-16 przechwyciła i monitorowała dwa rosyjskie samoloty bojowe Su-30, które wykonywały lot nad Morzem Bałtyckim bez planu lotu i z wyłączonymi transponderami. Rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej.

- Polskie F-16 przechwyciły dwa rosyjskie myśliwce Su-30 lecące nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonego planu lotu.
- Rosyjskie samoloty nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej – przechwycenie było standardową procedurą identyfikacji i kontroli obiektów niestosujących się do międzynarodowych przepisów lotniczych.
- Ekspert ostrzega, że Rosja celowo prowokuje polskie służby, by obserwować i analizować procedury alarmowe systemu obrony powietrznej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w mediach społecznościowych o incydencie nad Morzem Bałtyckim z udziałem dwóch rosyjskich wielozadaniowych samolotów bojowych Su-30.
Dowództwo poinformowało, że w piątek dyżurna para myśliwców F-16 polskiej armii „przechwyciła, zidentyfikowała oraz monitorowała” dwa rosyjskie myśliwce. Samoloty Su-30 „wykonywały lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez złożonego planu lotu oraz z wyłączonymi transponderami”.
13 lat temu wystartował nju mobile. Nie tylko oferta sieci była nowością na rynku
Rosyjskie Su-30 nad Morzem Bałtyckim. Poderwano polskie F-16
Przekazano, że rosyjskie samoloty nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej.
„Bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej pozostaje jednym z priorytetów Wojska Polskiego. Każdego dnia żołnierze Sił Zbrojnych RP utrzymują gotowość do natychmiastowej reakcji, zapewniając skuteczną ochronę polskiego nieba” – napisano na X.
Dowództwo dodało, że przechwycenia obcych samolotów to standardowy element systemu bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej. Celem interwencji jest identyfikacja i kontrola obiektów, które nie stosują się do obowiązujących międzynarodowych procedur lotniczych.
„Żołnierze Wojska Polskiego, dzięki wysokiemu poziomowi wyszkolenia i gotowości operacyjnej, pozostają przygotowani do natychmiastowego działania w każdej sytuacji” – podsumowano.
Rosja regularnie testuje lotnictwo NATO
Do incydentów z udziałem rosyjskiego lotnictwa dochodzi regularnie. Morze Bałtyckie to przestrzeń, w której pojawiają się myśliwce Federacji Rosyjskiej wykonujące loty z wyłączonymi transponderami.
16 marca, poderwano polskie myśliwce MiG-29, które eskortowały rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 poza polską strefę odpowiedzialności.
mSzyfr nie jest polskim rozwiązaniem. Zajrzałem do środka rządowego komunikatora
– Celem Rosjan było uruchomienie naszych procedur alarmowych wprowadzonych w ramach obrony powietrznej kraju, aby je ocenić i poddać analizie. Rosjanie obserwują, jak reagujemy na tego typu incydenty i sprawdzają, jak zmieniają się nasze procedury. Do takich sytuacji dochodziło już wielokrotnie i będzie do nich dochodziło w przyszłości – powiedział w marcu w rozmowie z Zero.pl płk rez. Piotr Lewandowski.