W Ukrainie doszło do kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku. W reakcji na zaistniałe zagrożenie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Polski zdecydowało się na poderwanie dwóch myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania. Działania miały charakter prewencyjny.

- Polska poderwała dwa myśliwce i samolot wczesnego ostrzegania, by zabezpieczyć polską przestrzeń powietrzną przed skutkami rosyjskiego ataku w Ukrainie.
- Rosja dokonała kolejnego zmasowanego ataku powietrznego. Zginęła jedna osoba, a trzy inne zostały ranne. W mieście Zaporoże doszło do zniszczeń i pożarów.
- Wołodymyr Zełenski jeszcze przed nocnym atakiem ostrzegał o irańsko-rosyjskiej współpracy wywiadowczej. Prezydent Ukrainy zarzucił Moskwie, że pomagając Iranowi, przedłuża trwający konflikt i kryzys.
W nocy wystartowały dwa polskie myśliwce. Miały monitorować przestrzeń powietrzną
Przed godz. 3:00 ukazał się komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych o nocnym poderwaniu myśliwców. „W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa” – czytamy w komunikacie.
Wizyta dowództwa NATO w Kijowie. „Ukraina jest producentem bezpieczeństwa”
„Poderwana została dyżurna para myśliwska i samolot wczesnego ostrzegania” – poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ. Poza lotnictwem postawiono w stan „najwyższej gotowości” także naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego.
Podjęte kroki były działaniami prewencyjnymi, których celem było zabezpieczenie i ochrona polskiej przestrzeni powietrznej. „Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości” – czytamy w komunikacie.
Jak podaje Polsat News, to już kolejna taka sytuacja w tym miesiącu. Poprzednie działania prewencyjne polskiego lotnictwa miały miejsce 14 marca i także były związane z dronowymi i rakietowymi atakami Rosji w Ukrainie.
Zmasowane rosyjskie ataki w Ukrainie. Rosja uderzyła w Zaporoże i obwód połtawski
Ubiegłej nocy doszło do kolejnego zmasowanego ataku Rosji w Ukrainie. Rosjanie uderzyli przede wszystkim w Zaporoże i obwód połtawski. Wiemy o jednej osobie, która zginęła w wyniku ataków i trzech rannych. Poza tym w całym mieście Zaporoże doszło do zniszczeń, a po ataku wybuchły pożary.
Trump zadzwonił do Putina. W tle Iran i Ukraina
„Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że Rosjanie nadal udzielają irańskiemu reżimowi wsparcia wywiadowczego” – napisał wczoraj ok. godz. 21:00 prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Polityk stwierdził, że taka rosyjsko-irańska współpraca tylko przedłuża trwający na Bliskim Wschodzie konflikt i „wszystkie porządne państwa są zainteresowane zagwarantowaniem bezpieczeństwa i zapobieżeniem większemu kryzysowi”.
Prezydent Ukrainy dodał, że rynki na całym świecie reagują negatywnie na trwającą w Iranie wojnę. Zełenski zarzucił Rosji, że pomagając irańskiemu reżimowi „utrzymać się na powierzchni i precyzyjniej atakować”, przedłuża trwający konflikt. „Musi nastąpić jakaś reakcja” – czytamy we wpisie.