Reklama

Prezydent Częstochowy na wolności. Sąd nie uwzględnił zażalenia prokuratury

Reklama

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk pozostanie na wolności – taką decyzję wydał w środę Sąd Okręgowy w Katowicach, tym samym odrzucając zażalenie prokuratury. Jednocześnie wobec samorządowca zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym odsunięcie od zarządzania miastem. Polityk Lewicy podejrzany jest o przyjmowanie łapówek wartych blisko 170 tys. złotych.

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk
Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk podczas konferencji prasowej w Hucie Częstochowa (fot. arch.). (fot. Waldemar Deska / PAP)
  • Prezydent Częstochowy nie trafi do aresztu - zdecydował w środę katowicki sąd. 
  • Krzysztof Matyjaszczyk (zgadza się na podawanie swoich danych) jest podejrzany o przyjmowanie łapówek.
  • Polityk twierdzi, że są to pomówienia i twierdzi, że toczące się wobec niego postępowanie „wyjaśni wiele wątków”.

Reklama

– Sąd okręgowy nie uwzględnił zażalenia prokuratora i utrzymał w mocy postanowienie sądu I instancji o niezastosowaniu tymczasowego aresztowania (wobec Krzysztofa Matyjaszczyka - przekazał prokurator Karol Zok ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. 

Zadowolony z tej decyzji jest podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej samorządowiec. – Ja podtrzymuję, że wszystko to jest sprawa pomówienia – mówił w sądzie Krzysztof Matyjaszczyk. 


Reklama


Reklama

Pytany przez dziennikarzy, czy ostatnie wydarzenia odczytuje w kontekście politycznym odparł, że „pewnie toczące się postępowanie wyjaśni wiele wątków, być może również ten”. Jednocześnie odesłał do swojego wcześniejszego oświadczenia na Facebooku. 


Reklama

Jednocześnie obrona polityka zamierza złożyć apelacje w sprawie wolnościowych środków zapobiegawczych, przede wszystkim odsunięcia prezydenta Częstochowy od pełnienia obowiązków służbowych. Według mecenasa Wojciecha Hopa „nie ma ku temu przesłanek”.


Reklama

Prezydent Częstochowy wyprowadzony w kajdankach. Usłyszał dwa zarzuty

Odmienne zdanie w tej sprawie ma prokuratura, która postawiła politykowi dwa zarzuty:

  • przyjęcia co najmniej 40 tys. zł w latach 2018-2022 w zamian za zmiany w budżecie miasta, które umożliwiły realizację zamówienia publicznego korzystnego dla jednego z przedsiębiorców,
  • przyjmowania od września 2020 r. do października 2025 r. korzyści majątkowych od wielu osób na łączną kwotę nie mniejszą niż 129 tys. zł.

Reklama

Prezydent Częstochowy usłyszy zarzut korupcji. Prokurator krajowy potwierdził


Reklama

Postawienie zarzutów poprzedziła akcja Centralnego Biura Korupcyjnego, którego funkcjonariusze wkroczyli do częstochowskiego urzędu. Prezydent miasta został wyprowadzony z własnego mieszkania w kajdankach, a decyzję wydał śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Krzysztof Matyjaszczyk po raz pierwszy stanął na czele miasta w 2010 roku i od tego czasu z sukcesami uzyskiwał reelekcje na kolejne kadencje. Krótko po zatrzymaniu rzecznik Nowej Lewicy przekazało portalowi Zero.pl, że podejrzany o łapownictwo samorządowiec został zawieszony w ugrupowaniu


Reklama

Źródło: Zero.pl
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz

Reklama