Rozpoczynają się obrady Sejmu, które potrwają przez trzy dni – od środy do piątku. Już wiadomo, że będą burzliwe – posłowie mają podjąć decyzję dotyczącą dalszego istnienia Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

- Sejm zajmie się m.in. rządowym projektem ws. likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.
- Według projektu, PIP ma otrzymać kompetencje do przekształcania umów cywilnoprawnych – zlecenie i o dzieło – w umowy o pracę.
- Posłowie zajmą się również rządowym projektem likwidacji CBA. Według propozycji instytucja ma przestać istnieć 1 października. Jej kompetencje przejmą m.in. policja, ABW i KAS.
Posiedzenie Sejmu potrwa od środy do piątku. Obrady zaczną się od pracy nad projektem nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który nadaje tej instytucji nowe kompetencje. Inspektorzy PIP po zmianach mogliby przekształcać umowy zlecenia i o dzieło w umowę o pracę. Według projektu, odwołanie od decyzji będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana.
Obrady Sejmu. Likwidacja CBA, wybór sędziów Trybunału
Większe polityczne emocje wzbudzi zapewne rządowy projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Pod koniec lutego sejmowa komisja przyjęła nową wersję tego dokumentu. Według niego, CBA ma przestać istnieć 1 października, jej kompetencje przejmie policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmie się policja, ABW i SKW.
Można też spodziewać się dalszego zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego. W trakcie piątkowego głosowania Sejm wybierze sędziów TK, w którym obecnie jest obsadzonych tylko 9 spośród 15 wakatów.
Do tej pory kandydatów na to stanowisko zgłaszało wyłącznie PiS – to poseł Marek Ast i prof. Artur Kotowski, którzy czterokrotnie nie zostali wybrani w trakcie głosowania.
Sejm wybiera sędziów indywidualnie, na dziewięcioletnie kadencje, bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Prezydencki program „SAFE 0 proc.” trafił do Sejmu
Jest prawdopodobne, że posłowie przedyskutują w Sejmie także kwestię prezydenckiej alternatywy dla programu „SAFE”, choć projekt tzw. „SAFE 0 proc.” dopiero wczoraj trafił do izby i nie znajdzie się w porządku obrad.
We wtorek Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński spotkali się w tej sprawie m.in. z premierem Donaldem Tuskiem. Po rozmowie szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że przekazano premierowi szczegóły propozycji.
Według obozu prezydenta, „SAFE 0 proc.” ma pozwolić na wygenerowanie ok. 200 mld zł na armię w ciągu 4–5 lat bez uszczuplania rezerw Narodowego Banku Polskiego. Środki te mają być zabezpieczone wyłącznie na wydatki obronne – niezależnie od tego, kto będzie rządził w Polsce – i nie mogą być przeznaczane na łatanie deficytu budżetowego ani inne cele. Szczegóły projektu w środę ma podać prezes NBP Adam Glapiński.
