– Skończył się miesiąc miodowy prezydenta Karola Nawrockiego z Polakami – zauważył politolog prof. Rafał Chwedoruk. Ekspert zwrócił także uwagę, że kandydaturę Przemysława Czarnka na przyszłego premiera z ramienia PiS należy rozpatrywać w szerszej perspektywie „utrzymywania poprzez proces radykalizacji najwierniejszych wyborców”.

- Profesor Rafał Chwedoruk uważa, że Przemysław Czarnek jako kandydat na premiera ma zatrzymać radykalny elektorat PiS.
- Nominacja polityka jest traktowana jako swoista dawka przypominająca dla najwierniejszych wyborców.
- Ekspert uważa też, że częste wetowanie popularnych ustaw może drastycznie osłabić pozycję prezydenta Karola Nawrockiego.
W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem z „Rzeczpospolitej” politolog prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego tłumaczył m.in. dlaczego PiS zdecydował się wystawić Przemysława Czarnka jako kandydata na przyszłego premiera.
Jest możliwy termin zmian w rządzie. Mówi się o trzech lub czterech ministrach
Przemysław Czarnek ma utrzymać najwierniejszych wyborców PiS
– Nominacja Czarnka wiązała się z szerszym kontekstem – z konkurencją pomiędzy PiS a formacjami Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna. (…) PiS chciało dać swoim wyborcom dawkę przypominającą w postaci kogoś, kto w łatwy sposób polaryzuje opinię publiczną, kto zmusza do opowiedzenia się po jednej czy po drugiej stronie, a dopiero w dalszej kolejności kogoś, kto miałby ewentualnie przyciągać do PiS wyborców ściśle związanych z Konfederacjami – powiedział Chwedoruk.
Ekspert podkreślił, że właśnie „z perspektywy taktycznej, z perspektywy utrzymywania poprzez proces radykalizacji najwierniejszych wyborców, to była kandydatura z perspektywy PiS racjonalna”.
Koalicja kłóci się o polexit. Hołownia pisze do „serdecznego druha” Czarzastego
Sama nominacja Czarnka nie wystarczy
Jednocześnie politolog zaznaczył, że sama nominacja Czarnka nie zatamuje odpływu wyborców PiS do partii Grzegorza Brauna.
– Do tego musi się zmienić cała struktura możliwości politycznych, choćby musi się zakończyć wojna na Ukrainie, która jest jednym ze źródeł transferu wyborców do partii Brauna – ocenił ekspert w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Zdaniem analityka konieczne będzie także uruchomienie przez PiS machiny wyborczej, która w wykonaniu tej partii okazywała się już niezwykle skuteczna. Choćby w przypadku Karola Nawrockiego.
– Jednak nie bądźmy zdziwieni, gdy ostatecznie okaże się, że premierem z ramienia prawicy, o ile oczywiście wyborcy na to pozwolą, będzie ktoś zupełnie, zupełnie inny. Taki scenariusz na przykładzie niektórych resortów był przerabiany, gdy PiS wracało do władzy – przypomniał Chwedoruk.
Prof. Chwedoruk o Karolu Nawrockim
Pytany o poparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego ekspert zaznaczył, że „miesiąc miodowy prezydenta z Polakami się skończył, co pokazują różne sondaże”.
– Im częściej głowa państwa będzie zobligowana do wetowania takich ustaw, które cieszą się sympatią i przychylnością większości, tym dla niego gorzej. Pytanie, na ile rządzący będą zdeterminowani i gotowi podsuwać takie ustawy, które Karolowi Nawrockiemu będzie bardzo niezręcznie zawetować – zaznaczył politolog.