Reklama

Jest możliwy termin zmian w rządzie. Mówi się o trzech lub czterech ministrach

Reklama

Premier Donald Tusk planuje przeprowadzić rekonstrukcję rządu jeszcze przed wakacjami – wynika z nieoficjalnych ustaleń mediów. Zmiany mają objąć kilka kluczowych resortów, w tym m.in. edukacji, kultury i zdrowia. W koalicji mówi się o tzw. małej rekonstrukcji.

Donald Tusk
Premier Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu. (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Donald Tusk ma planować „małą rekonstrukcję” rządu jeszcze przed wakacjami.
  • Zmiany mogą objąć kilka kluczowych resortów, w tym kultury, edukacji i zdrowia. Mówi się też o ministerstwie klimatu. 
  • Na razie są to jednak nieoficjalne informacje, a decyzje nie zostały jeszcze ogłoszone.

Reklama

Według nieoficjalnych informacji, do zmian w rządzie Donalda Tuska może dojść w najbliższych miesiącach. Jak podają radio RMF FM oraz stacja Polsat News, premier rozważa tzw. małą rekonstrukcję, która miałaby objąć wybrane resorty, bez szerokich i długotrwałych roszad personalnych.

Wśród ministerstw, w których możliwe są zmiany, wymienia się resorty kultury, edukacji oraz zdrowia. Część źródeł wskazuje również na resort klimatu i środowiska.

Oznacza to, że ze stanowiskami mogą już wkrótce pożegnać się m.in. Barbara Nowacka, Marta Cienkowska, Jolanta Sobierańska-Grenda oraz Paulina Hennig-Kloska.


Reklama

Czarne chmury nad minister kultury? Kulisy napięć w rządzie


Reklama

Kulisy zmian w rządzie

Rekonstrukcja ma mieć ograniczony charakter i nie wywołać większych turbulencji w rządzie. Jej celem ma być poprawa funkcjonowania poszczególnych resortów oraz notowań całego gabinetu w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych, które odbędą się już przyszłej jesieni. 

Na możliwe zmiany wpływa także sytuacja polityczna wewnątrz koalicji. Po schizmie w Polsce 2050 i powstaniu klubu Centrum pojawiły się pytania o nowy podział wpływów i stanowisk w rządzie.


Reklama

Według nieoficjalnych informacji formacja dowodzona obecnie przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz może stracić jedno z ministerstw – z rządu może bowiem odejść kierująca resortem kultury Marta Cienkowska.


Reklama

W kuluarach pojawia się również nazwisko jej potencjalnego następcy – to Maciej Wróbel, który obecnie pełni funkcję wiceministra. To niejedyna osoba, którą wskazuje się w kontekście tego stanowiska.

Marta Cienkowska: Czego państwo oczekują? Że zadzwonię do dziennikarza TVP i powiem: „to mi się nie podoba”?

W środę serwis i.pl pisał, że wśród potencjalnych następców minister kultury pojawia się nazwisko posłanki Aleksandry Leo z Centrum. Była ona rozważana do objęcia tej funkcji już podczas poprzedniej rekonstrukcji rządu, jednak wówczas zrezygnowała z nominacji tuż przed jej ogłoszeniem.


Reklama

Obecnie ponownie jest wymieniana jako możliwa kandydatka, zwłaszcza w kontekście ewentualnego wzmocnienia środowiska związanego z Hennig-Kloską.


Reklama

Aleksandra Leo zaprzeczyła tym doniesieniom. – Na razie zdecydowanie nie. Nie słyszałam jeszcze takich doniesień, więc trudno mi to komentować – powiedziała w rozmowie z Zero.pl. 

Trudny resort zdrowia i presja w edukacji

Zmiany mogą objąć także resort zdrowia, uznawany za jeden z najtrudniejszych w rządzie. Politycy koalicji przyznają nieoficjalnie, że wprowadzenie głębokich reform na krótko przed wyborami jest wyjątkowo wymagające, a chętnych do objęcia tego stanowiska jest niewielu.

Jednocześnie niektórzy politycy koalicji rządzącej mają źle oceniać decyzje Donalda Tuska, aby w kierownictwie resortu nie zasiadli politycy. – To odpartyjnienie nie było dobrym pomysłem. Wszyscy to mówili otwarcie – od PSL-u po Lewicę – przyznał jeden z posłów koalicji rządzącej w rozmowie z RMF FM. 


Reklama

Z kolei Barbara Nowacka ma pozostawać pod presją premiera Donalda Tuska, który oczekuje od niej bardziej zdecydowanych działań m.in. w temacie edukacji zdrowotnej, która wciąż jest przedmiotem nieobowiązkowym. Przypomnijmy, wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer mówiła, że Nowacka podejmie decyzję w tej sprawie do końca marca.


Reklama

W ostatnim czasie – po rozmowach z premierem – szefowa resortu edukacji zapowiedziała m.in. wprowadzenie zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych od 2026 r.

Na razie nie zapadły żadne oficjalne decyzje dotyczące rekonstrukcji rządu.


Reklama