„Stronnicze i przewlekłe prowadzenie postępowania” oraz stosowanie „najdotkliwszych środków zapobiegawczych w celu wyrządzenia maksymalnych szkód podejrzanym” – takie zarzuty znalazły się we wniosku o dyscyplinarkę dla prokuratora Jana Drelewskiego. To on prowadził sprawę tzw. polskiego wątku afery korupcyjnej Sławomira Nowaka. Asesor jeszcze niedawno chwalony był przez Adama Bodnara, jednak po zmianie w Prokuraturze Generalnej zmieniła się również optyka jego dokonań.

- „Rzeczpospolita” dotarła do wniosku o dyscyplinarkę dla prokuratora, który oskarżał byłego ministra transportu Sławomira Nowaka.
- Jan Drelewski miał dopuścić się szeregu uchybień, choć jeszcze do niedawna był chwalony przez ówczesnego ministra sprawiedliwości.
- Sam prokurator zapewnia, że sprawę prowadził poprawnie, co potwierdzały do tej pory sądy. Sytuacja – według Drelewskiego – miała się zmienić po przyjściu do resortu Waldemara Żurka.
Z ustaleń „RP” wynika, że wobec prokuratora skierowano wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Zarzuty dotyczą m.in. naruszenia przepisów prawa podczas prowadzenia śledztwa w tzw. polskim wątku afery korupcyjnej Sławomira Nowaka, przewlekłości postępowania oraz stosowania środków zapobiegawczych w nieproporcjonalny sposób. Wskazano także na możliwe uchybienie godności urzędu i osłabienie zaufania do prokuratury.
Według gazety nowe władze prokuratury po przyjściu do niej Waldemara Żurka dokonały „wolty” – najpierw odsuwając Jana Drelewskiego z tzw. pezetów (pion ds. przestępczości zorganizowanej), a teraz formułując wniosek o dyscyplinarkę.
Prok. Drelewski po decyzji prokuratury: „Nie trzeba być Einsteinem, żeby dodać dwa do dwóch”
Sam prokurator nie zgadza się z zarzutami. Podkreśla, że jego decyzje procesowe w sprawie m.in. Sławomira Nowaka były oparte na zgromadzonym materiale dowodowym, a ich zasadność była wcześniej weryfikowana przez sądy.
Środowisko prokuratorskie jest poruszone tą sprawą. Przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów prok. Jacek Skała ocenia, że to przykład naruszenia niezależności prokuratora prowadzącego sprawę i zapowiada gotowość do obrony prok. Drelewskiego.
„RP” cytuje także list Adama Bodnara skierowany w przeszłości do Jana Drelewskiego. Ówczesny minister sprawiedliwości chwalił prokuratora za kierowanie międzynarodową polsko-ukraińską grupą śledczą „w sprawie o jedno z najpoważniejszych przestępstw”. Według senatora KO wymagało to od Drelewskiego zachowania „szczególnej wnikliwości” oraz „dużego zaangażowania i profesjonalizmu”.
Wątpliwości mediów budzą także okoliczności umorzenia sprawy Sławomira Nowaka. Po odsunięciu Drelewskiego od sprawy, prokuratura wycofała się z oskarżenia byłego ministra rządu Donalda Tuska po pięciu latach od złożenia aktu oskarżenia oraz po trzech i pół roku „leżakowania” w sądzie rejonowym.
Burza wokół likwidacji CBA. Opozycja mówi o "wendecie"
Drelewski odwołany po wywiadzie Nowaka
Sprawą zajął się 29-letni asesor z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa (gazeta przypomina, że został przydzielony ręcznie), a podczas posiedzenia doszło do zdumiewającej sytuacji: za umorzeniem byli i obrońcy oskarżonych, i nowa referentka sprawy.
– Zmienia się minister, ja zostaję odcięty od sprawy, w sądzie zostaje ona poszatkowana, wątek polski jest umarzany bez otwarcia przewodu sądowego. A prokuratora, który oskarżył osoby ze świecznika, teraz się „dojeżdża” oraz chce mu się wytaczać dyscyplinarkę – powiedział w rozmowie z gazetą prokurator.
Materiał dowodowy jest ten sam, a optyka się tak zmieniła, że podejrzany (Sławomir Nowak), który dziewięć miesięcy spędził w areszcie, w prime time w telewizji rządowej mnie krytykuje, a po dwóch tygodniach minister mnie odwołuje z delegacji. Czy to przypadek?
Jacek Drelewski
w rozmowie z „Rzeczpospolitą”
Były minister Sławomir Nowak po decyzji sądu zapewnił, że jest niewinny. „Próbowano mnie złamać. Nie udało się im. Ale to już przeszłość. Bez triumfalizmu, ale po prostu cieszę się z tego zwycięstwa. Przed nami kolejne” – napisał w sieci były współpracownik Donalda Tuska.
Kim jest prokurator Jan Drelewski?
Jan Drelewski ma 44 lata. W kwietniu 2012 r. otrzymał od prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta nominację na asesora w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów. Po nieco ponad dwóch latach awansował na prokuratora.
Już w marcu 2016 r., na mocy decyzji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry przeszedł na delegację do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Od 1 lutego 2019 r. był już pełnoprawnym prokuratorem.
Co najmniej od kwietnia 2023 r. jest prokuratorem delegowanym do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.
