Reklama

„Kompromitacja żurkowców”. Sąd cofnął akt oskarżenia przeciwko Dworczykowi

Reklama
TYLKO NA

Kilka dni temu prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi KPRM Michałowi Dworczykowi. Polityk PiS poinformował właśnie, że sąd zdecydował, by oskarżenie zwrócić, bo śledczy dopuścili się błędów. – To kompromitacja upolitycznionej prokuratury ministra Żurka – mówi Zero.pl Dworczyk. Sprawę komentuje również rzecznik stołecznej prokuratury.

Michał Dworczyk
Europoseł Michał Dworczyk podczas konferencji prasowej w Sejmie w Warszawie. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Warszawska prokuratura oskarżyła Michała Dworczyka niedopełnienie obowiązków związanych z ochroną informacji niejawnych podczas pełnienia funkcji wiceministra obrony i szefa KPRM oraz o utrudnianie śledztwa.
  • Europoseł PiS odpiera zarzuty. We wtorek poinformował, że sąd cofnął akt oskarżenia do prokuratury, bo śledczy popełnili błędy formalne.
  • Rzecznik stołecznej prokuratury precyzuje, o jakie błędy chodzi. Mówi, że zostaną poprawione w ciągu tygodnia. 

Reklama

11 marca Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi.

Śledczy zarzucają europosłowi Prawa i Sprawiedliwości, że kiedy pełnił funkcję wiceministra obrony narodowej i szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, dopuścił się niedopełnienia obowiązków związanych z ochroną informacji niejawnych.

Prokuratura zarzuciła mu także utrudnianie śledztwa w sprawie włamania na jego skrzynkę mailową.


Reklama

We wtorek Michał Dworczyk napisał na platformie X o „kolejnej kompromitacji żurkowców”.


Reklama

„Właśnie otrzymałem informację, że sąd zwrócił akt oskarżenia przeciwko mnie do prokuratury ze względu na braki formalne. Tak to jest jak na polityczne zamówienie ściga się opozycję” – ocenił eurodeputowany PiS.

Dworczyk: Kompromitacja prokuratury Żurka

W rozmowie z Zero.pl Michał Dworczyk mówi, że kilka dni temu jego sprawa nagle bardzo przyspieszyła, a o akcie oskarżenia dowiedział się od mediów „przychylnych rządowi”. Działania prokuratury w swojej sprawie ocenia jako „podejmowane w takim pośpiechu, że popełniono błędy”.


Reklama

– To kompromitacja prokuratury, która działa na zamówienie polityczne. A widać, że czasami wytyczne są takie, żeby szybko działać i ścigać tych PiS-owców – dodaje.


Reklama

Michał Dworczyk w dniu, w którym prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia, wydał obszerne oświadczenie, odpierając oskarżenia.

W rozmowie z Zero.pl polityk PiS ocenia, że zarzuty są kuriozalne, bo przez kilka lat to on miał status poszkodowanego w śledztwie.


Reklama

– To przecież ja jestem najbardziej zainteresowany tym, żeby schwytać hakerów, którzy dokonali tego przestępstwa, a którzy zhakowali kilkadziesiąt skrzynek mailowych polskich urzędników i polityków – mówi. 


Reklama

Jego zdaniem zarzut niedopełnienia obowiązków jest na tyle niejasny, że prokurator – mimo tego, że Parlament Europejski dwukrotnie prosili o doprecyzowanie, których obowiązków nie dopełnił – a polscy śledczy nie potrafili tego wyjaśnić – mówi nam Dworczyk.

Prokuratura: To proste braki 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba w rozmowie z portalem Zero.pl wyjaśnił, czym powodowana była decyzja sądu o zwrocie aktu oskarżenia.

– Nie jest to błąd merytoryczny, tylko uchybienie formalne. Te braki są bardzo proste. Chodzi o wskazanie w akcie oskarżenia dokładnego adresu – mówi nam prokurator dodając, że braki zostaną uzupełnione w ciągu siedmiu dni.


Reklama

Dworczyk oskarżony

Michał Dworczyk został oskarżony o niedopełnienie obowiązków wynikających z ustawy o ochronie informacji niejawnych oraz z aktów wewnętrznych Kancelarii Premiera.


Reklama

Według śledczych, polityk łamał prawo od marca 2017 r. do czerwca 2021 r., kiedy pełnił funkcje wiceministra obrony narodowej oraz szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Prokuratura twierdzi, że polityk PiS posługiwał się „niecertyfikowaną i niezabezpieczoną” prywatną skrzynką mailową do prowadzenia korespondencji w zakresie realizacji zadań służbowych wynikających z pełnionych funkcji.

Zadania te – w ocenie śledczych – miały znaczenie dla bezpieczeństwa publicznego i prawidłowego funkcjonowania organów państwa.


Reklama

Zawierały m.in. informacje niejawne, zagadnienia dotyczące obronności i bezpieczeństwa państwa, informacje zawiązane ze służbami specjalnymi, dotyczące bezpieczeństwa teleinformatycznego, dotyczące spraw gospodarczych i Covid 19 oraz zagadnienia dotyczące relacji zagranicznych i stosunków międzynarodowych.


Reklama

Odczytali dane z czarnych skrzynek. Obalają obronę Sebastiana M.

To niejedyne zarzuty formułowane pod adresem Dworczyka. Prokuratura podaje, że były szef KPRM został również oskarżony o utrudnianie postępowania karnego w sprawie „przełamania zabezpieczeń oraz uzyskania dostępu do zawartości prywatnej skrzynki mailowej oskarżonego i publikacji jej zawartości wraz z danymi dostępowymi”.

Śledczy przed sądem chcą dowieść, że Dworczyk udzielił sprawcy przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności. Po zgłoszeniu sprawy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego miał polecić „ustalonej osobie” wykasowanie ze skrzynki mailowej m.in. przychodzących maili phishingowych oraz metadanych związanych z otwarciem tych maili i linków lub zawartych w nich plików.


Reklama

Michałowi Dworczykowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności


Reklama

 


Reklama

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz

Reklama