Reklama
Reklama
Reklama

Śledczy chcą przesłuchać prezydenta. „Zapraszam już dziś”

Karol Nawrocki
Warszawa, 03.09.2026. Prezydent Karol Nawrocki podczas wypowiedzi dla mediow przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie (fot. Albert Zawada / PAP)

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że odpowie na pytania prokuratury związane z nieprzyjęciem ślubowania od sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. – Jestem obywatelem, jak każdy inny. Myślę, że prezydent ma o wiele więcej zadań niż odpowiadanie na pewne urojenia ministra sprawiedliwości, ale oczywiście zaproszę prokuraturę na przesłuchanie – przekazał.

  • Prokuratura skierowała wniosek o przesłuchanie Karola Nawrockiego jako świadka. Śledztwo dotyczy zablokowania orzekania czworga sędziów sądu konstytucyjnego.
  • Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział złożenie zeznań przed organami ścigania. Podkreślił, że wszelkie decyzje podejmuje w sposób w pełni samodzielny.
  • Prezes sądu Bogdan Święczkowski uznał wezwania śledczych za bezprawną próbę nacisku. Przesłuchania mają objąć całe grono sędziowskie.

Prokuratura usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście – zapowiedział w czwartek prezydent Karol Nawrocki, pytany o przesłuchanie w związku z nieprzyjęciem ślubowania od sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego.

– Już dzisiaj zapraszam śledczych, natomiast uznaję, że jest to obciążające dla obecnej władzy, bo tych postępowań prokuratorskich wobec mojej osoby czy próba przesłuchania mnie jako świadka, jest naprawdę dużo – dodał. 

Prezydent ocenił przy tym, że cała sytuacja „nie jest poważna dla Państwa Polskiego”, ale „oczywiście podda się przesłuchaniu”.

Reklama
Reklama

– Gdy patrzę dzisiaj na TK, gdy przyglądam się temu, co dzieje się wokół tak ważnej instytucji, organu państwa polskiego, to jestem zatrwożony – ocenił Nawrocki. – Myślę, że dzisiaj ostatnią rzeczą, której TK potrzebuje, to kolejny polityk. Szczególnie polityk, który jest bardzo bliskim współpracownikiem Premiera Donalda Tuska – stwierdził.

Śledczy chcą przesłuchania prezydenta

Prokuratura chce przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia do orzekania czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Śledczy skierowali do głowy państwa oficjalne pismo z prośbą o wskazanie dogodnego terminu i miejsca czynności dowodowej. Sprawa wywołała natychmiastową reakcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego.

Reklama
Reklama

Rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak przekazała, że pismo do Kancelarii Prezydenta RP zostało wysłane w środę. W czwartkowym komunikacie wyjaśniła motywy decyzji śledczych.

„Po dokonaniu oceny materiału dowodowego, z uwzględnieniem przedmiotu postępowania, prokurator uznał za konieczne przeprowadzenie kolejnej czynności dowodowej w postaci przesłuchania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w charakterze świadka” – poinformowała prokurator.

Głos w sprawie zabrał szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. We wpisie opublikowanym na platformie X zaznaczył determinację organów ścigania. „Sprawa musi zostać wyjaśniona do spodu – bez uników i bez politycznych immunitetów od prawdy” – oświadczył minister. Poinformował, że prokuratura „zabezpieczyła kluczowe dokumenty”, a „niezbędnym krokiem jest przesłuchanie Prezydenta RP”.

Czytaj też: Cios w Trybunał Konstytucyjny. „Nie otrzyma ani złotówki”

Odmienne stanowisko przedstawił prezes TK Bogdan Święczkowski, który na antenie Telewizji Republika określił działania śledczych mianem „skandalu niebywałego”.

– Próba przesłuchania pana prezydenta, bo wyrażam przekonanie że pan prezydent odmówi składania zeznań, co do jego wyłącznych prerogatyw, jest niebywała – stwierdził Bogdan Święczkowski. Dodał, że wezwania skierowano w ostatnich dniach do „wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Według prezesa Trybunału przesłuchania mają dotyczyć kwestii objętych wieczystą tajemnicą sędziowską i stanowią „próbę nacisku” w trakcie rozpatrywania wniosku prezydenta o spór kompetencyjny.

Reklama
Reklama

Impas w Trybunale Konstytucyjnym trwa

Śledztwo wszczęto 21 kwietnia po zawiadomieniu złożonym przez dwoje sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Podstawą były także dowody z postępowania sprawdzającego podjętego po poleceniu Waldemara Żurka z 13 kwietnia. Sprawa dotyczy czworga innych sędziów wybranych przez Sejm w marcu: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Macieja Taborowskiego, których prezes TK nie dopuścił do składów orzekających.

Czytaj też: Wybrani przez Sejm, ale bez prawa do orzekania. Sędziowie TK idą do Strasburga

Konflikt narastał od początku kwietnia. Pierwszego dnia miesiąca prezydent przyjął ślubowanie jedynie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Dziewiątego kwietnia cała szóstka złożyła ślubowanie w Sejmie, jednak do orzekania włączono tylko dwoje sędziów zaprzysiężonych w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki skierował do sądu konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, argumentując, że sejmowe procedury „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”.

Napiętą sytuację w instytucji pogłębiła postawa siódmego sędziego, Sławomira Patyry, wybranego w czerwcu. Mimo złożenia ślubowania przed prezydentem 28 lipca, odmówił on orzekania do czasu dopuszczenia do pracy pozostałej czwórki sędziów. Równolegle sejmowa komisja sprawiedliwości zaopiniowała w czwartek kandydatury na wakat po sędzim Justynie Piskorskim, którego kadencja mija 18 września. Pozytywną rekomendację otrzymał kandydat Koalicji Obywatelskiej Maciej Berek, negatywną zaś reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość Artur Kotowski.

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię także: 

Reklama
Reklama