Reklama

Meksyk po zabójstwie „El Mencho”. Władze uspokajają, eksperci ostrzegają

Reklama

Śmierć „El Mencho”, legendarnego bossa jednego z najpotężniejszych karteli, wywołała falę przemocy w Meksyku i pytania o bezpieczeństwo mundialu. Rząd uspokaja, a FIFA zapewnia: turniej nie jest zagrożony.

W Meksyku trwają zamieszki po śmierci „El Mencho”.
W Meksyku trwają zamieszki po śmierci „El Mencho”. (fot. Leon Rafael / Shutterstock)
  • Meksykańskie służby zabiły „El Mencho”, lidera kartelu Cártel de Jalisco Nueva Generación. Rząd zapewnia, że kraj jest całkowicie bezpieczny, a mundial nie jest zagrożony.
  • Po śmierci przywódcy wybuchła fala przemocy, w tym grabieże i podpalenia. Eksperci ostrzegają przed wojną frakcji i walką o władzę w kartelu.
  • Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum uspokaja opinię publiczną. Szef FIFA Gianni Infantino deklaruje, że turniej odbędzie się zgodnie z planem.

Reklama

W ostatnich dniach meksykańskie służby zabiły „El Mencho” – przywódcę jednego z najpotężniejszych meksykańskich karteli. 

Władze Meksyku zapewniają, że mundial nie jest zagrożony

Meksykański rząd mówi o wielkim ciosie, który udało się zadać w przestępczość zorganizowaną. Politycy uspokajają, że dzięki skoordynowanym działaniom służb kraj jest już całkowicie bezpieczny. Prezydent Claudia Sheinbaum stara się rozwiać międzynarodowe wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa gości tegorocznego mundialu, którego Meksyk jest współorganizatorem.

 – Nie ma najmniejszego ryzyka dla odwiedzających – zapewniała podczas wtorkowej konferencji prasowej. 


Reklama

Wątpliwości co do bezpieczeństwa organizacji dużej imprezy sportowej w Meksyku pojawiły się po fali przemocy, która przetoczyła się po kraju po zabójstwie „El Mencho”. W odpowiedzi na działania służb, członkowie CJNG zademonstrowali siłę kartelu, dokonując grabieży, podpaleń i zabójstw funkcjonariuszy. 


Reklama

 

CJNG po śmierci lidera. Groźba wojny frakcji 

 


Reklama

Walka o przywództwo nad kartelem będzie wiązała się z brutalnymi walkami frakcyjnymi, które mogą mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo w kraju, a co za tym idzie na mundial, czytamy w dzienniku Tagesschau. 


Reklama

Jest bardzo prawdopodobne, że w obrębie kartelu dojdzie do wojny o władzę między różnymi dowódcami. Prawdopodobnie, po prostu, nie będą w stanie uzgodnić następcy – uważa David Saucedo ekspert ds. bezpieczeństwa ze stolicy Meksyku.

Inaczej uważa David Mora z International Crisis Group (ICG).

Jego zdaniem celem karteli jest zarabianie pieniędzy, a mistrzostwa świata i związany z nimi napływ turystów to okazja do zarobku, której nie będą chciały utracić.


Reklama

Wzrośnie popyt na narkotyki i usługi seksualne, dzięki którym kartele zarabiają większość swoich pieniędzy – wyjaśnia Mora. 


Reklama

Na razie organizatorzy nie planują przenosić imprezy z Meksyku. Informację przekazał Prezydent FIFA Gianni Infantino, dodając: – Nie martwię się. Jestem przekonany, że wszystko pójdzie zgodnie z planem

Zmierzch wielkich „capos”

Przez ostatnie dwie dekady bossowie karteli skutecznie zawładnęli zbiorową wyobraźnią. Stawali się bohaterami filmów i ballad, postaciami jednocześnie przeklinanymi i podziwianymi. Znani szerokiej publiczności często wyłącznie z pseudonimów, potrafili budować wokół siebie trwałe i sugestywne mity. „El Mencho” był ostatnim z tych wielkich – pisze Tagesschau, przywołując burzliwą przeszłość byłego przywódcy kartelu.

„El Mencho” wykorzystał próżnię, która powstała, gdy ówcześni wielcy „capos” ustąpili ze sceny za sprawą meksykańskich i amerykańskich służb.


Reklama

W 2012 r. meksykańska marynarka wojenna zlikwidowała przywódcę brutalnego kartelu Los Zetas, a w 2016 r. były szef kartelu Sinaloa – „El Chapo” – został przekazany Stanom Zjednoczonym. Cártel de Jalisco Nueva Generación (CJNG) pod przywództwem „El Mencho” zwyciężył w brutalnej walce o władzę i dominację. 


Reklama

Przyszłość karteli w Meksyku

International Crisis Group szacuje, że jeszcze w 2019 r. w Meksyku działało około 460 grup przestępczych. Analityk ICG ds. Meksyku David Mora jako kluczową przyczynę przemian meksykańskiej przestępczości zorganizowanej wskazuje osłabienie kartelu z Sinaloa.

– Mamy teraz trzy, a może cztery bardzo potężne frakcje, które walczą między sobą, wspierane przez klany i mniejsze przestępcze rodziny – charakteryzuje zorganizowaną przestępczość Meksyku David Mora, analityk ICG.

Dodaje też, że drobne komórki przestępczości zorganizowanej współpracują w ramach wysoce niestabilnych sojuszy i porozumień, które ulegają na przestrzeni czasu ciągłym zmianom.

Zdaniem Mory, punktowe operacje wymierzone w przywódców zorganizowanych grup przestępczych nie przyniosą długoterminowego sukcesu. Ten wymaga osłabienia struktury karteli, likwidacji korupcji i sieci politycznej protekcji udzielanej przestępcom. Ponieważ wiele grup przestępczych urosło w siłę właśnie dzięki swoim wpływom na polityków, a zwłaszcza lokalne władze. W opinii eksperta niezbędne jest też zapobieganie praniu brudnych pieniędzy i rekrutacji nowych członków. 


Reklama