Reklama

Meksyk w ogniu po śmierci „El Mencho”. Rząd wysyła tysiące żołnierzy

Reklama

Rząd Meksyku skierował tysiące żołnierzy do zachodniej części kraju. Nie gaśnie żar przemocy, który wybuchł po śmierci jednego z najpotężniejszych bossów narkotykowych „El Mencho”. Jak poinformował meksykański minister obrony Ricardo Trevilla, w poniedziałek do regionu wysłano dodatkowe 2,5 tys. wojskowych. Łącznie od niedzieli na terenie całego kraju rozmieszczono już około 9,5 tys. żołnierzy.

Violence erupts in Mexico after death of cartel leader
Meksyk w ogniu po śmierci „El Mencho”. (fot. Gerardo Santillan / PAP / EPA)
  • Po śmierci Nemesio Oseguera Cervantesa „El Mencho” w ponad 20 stanach Meksyku wybuchły zamieszki, organizowano blokady dróg.
  • Rząd do uspokojenia sytuacji skierował łącznie 9,5 tys. żołnierzy, z czego 2,5 tys. wzmocniło zachodnią część kraju.
  • W starciach zginęli funkcjonariusze służb oraz dziesiątki członków kartelu. Sytuacja w Jalisco pozostaje napięta.

Reklama

Meksykański rząd wysyła do zachodniej części kraju dodatkowe siły porządkowe. Łącznie z kartelami walczy już 9,5 tys. żołnierzy. 

Niepokoje wybuchły po tym, jak w niedzielę po schwytaniu przez meksykańskie siły specjalne zmarł Nemesio Oseguera Cervantes, znany jako „El Mencho”. Według władz, obrażenia odniesione podczas wymiany ognia z wojskiem okazały się dla szefa kartelu śmiertelne.

„El Mencho” był przywódcą jednego z najgroźniejszych karteli narkotykowych w kraju, Jalisco New Generation (CJNG), a zarazem najbardziej poszukiwanym przestępcą w Meksyku. Jego zatrzymanie było możliwe po tym, jak służby namierzyły powiązaną z „El Mencho” kobietę.


Reklama

Zamieszki w ponad 20 stanach

Podczas operacji zginęło co najmniej sześciu ochroniarzy przywódcy kartelu, po stronie rządowej trzech żołnierzy zostało rannych. Eskalacja przemocy nastąpiła po ogłoszeniu informacji o jego śmierci.


Reklama

W ponad 20 stanach kraju odnotowano zamieszki, ataki i blokady dróg. Członkowie kartelu rozrzucali na jezdniach kolce i gwoździe, przejmowali autobusy oraz inne pojazdy, które następnie podpalali, blokując główne trasy komunikacyjne.

Minister bezpieczeństwa Omar Garcia Harfuch poinformował, że od niedzieli zginęli strażnik więzienny, pracownik prokuratury stanowej oraz 30 członków organizacji przestępczej. W samym stanie Jalisco śmierć poniosło także co najmniej 25 funkcjonariuszy Gwardii Narodowej.

Prezydent zapewnia o kontroli nad sytuacją

Prezydent Meksyku, Claudia Sheinbaum, pochwaliła działania armii i zapewniła, że priorytetem jej rządu pozostaje przywrócenie pokoju i bezpieczeństwa.


Reklama

– Jest spokój, jest rząd, są siły zbrojne i pełna koordynacja działań – uspokajała Sheinbaum.


Reklama

Mimo zapewnień władz, sytuacja w wielu miastach pozostaje napięta. W kurorcie Puerto Vallarta w stanie Jalisco media społecznościowe obiegły nagrania przedstawiające wojskowy śmigłowiec przelatujący nisko nad hotelami oraz unoszący się nad miastem dym z podpalonych budynków.

W wielu miejscowościach mieszkańcom zalecono pozostanie w domach, a ulice opustoszały.


Reklama

Do starć doszło m.in. w miejscowości San Isidro na północ od stolicy stanu, Guadalajara. Do mediów trafiają pełne grozy nagrania z kamer przemysłowych. Na jednym z nich pojazd taranuje ciężarówkę Gwardii Narodowej, podczas gdy uzbrojeni napastnicy otwierają ogień w kierunku funkcjonariuszy. W innym materiale widać uzbrojoną postać strzelającą w kierunku kilku samochodów oraz ciała leżące na jezdni.


Reklama

– Ulice są niemal puste, transport publiczny kursuje w ograniczonym zakresie. Mówi się o powrocie do normalności, ale ruch jest bardzo niewielki. Czuję niepokój, w najbliższych dniach może się coś wydarzyć – opowiada dziennikarzowi „Le Figaro” Christian Paz, mieszkaniec centrum Guadalajary.

Guadalajara – historyczna stolica karteli

Już w latach 80. Miguel Ángel Félix Gallardo, znany jako „Szef szefów”, uczynił z Guadalajary stolicę swojego kartelu. Ten były, skorumpowany policjant z górskiego regionu Sinaloa szybko dostrzegł strategiczne znaczenie tego obszaru. Również Nemesio Oseguera Cervantes „El Mencho, rozpoczął swoją przestępczą „karierę” w tych okolicach. Zbliżył się do baronów narkotykowych z północno-zachodniego Meksyku.

W 2009 r., w samym środku wojny z kartelami narkotykowymi rozpoczętej przez prezydenta Felipe Calderón, pochodzący z dusznych terenów Michoacán przestępca dowiódł swojej lojalności wobec środowiska w Culiacán, będącego siedzibą Cartel de Sinaloa, zabijając dziesiątki członków Los Zetas – ich bezwzględnych rywali, złożonych głównie z byłych wojskowych najemników.


Reklama

Amerykański Departament Stanu oferował 15 mln dolarów nagrody za informacje prowadzące do schwytania „El Mencho”. Meksykańskie ministerstwo obrony potwierdziło, że operacja została przeprowadzona przez armię przy wsparciu Gwardii Narodowej i meksykańskich sił powietrznych.


Reklama

Władze przyznały, że pomocne były „uzupełniające informacje” przekazane przez stronę amerykańską, jednak podkreślono, że w samej akcji nie uczestniczyły żadne siły USA.

Służby zapowiadają dalsze działania stabilizacyjne, obawiając się kolejnych fal przemocy.  


Reklama