Przemysław Czarnek chce jednoznacznej decyzji premiera o wyjściu z systemu ETS. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera chce zlikwidować „ideologię unijną, wręcz lewacką”. Według niego system handlu emisjami nakazuje Polakom robienie czegoś, „co i tak nie przynosi żadnego rezultatu”.

- Przemysław Czarnek żąda od premiera natychmiastowej deklaracji w sprawie ETS.
- Przekonuje, że Unia Europejska „sama się nie ocknie” i potrzebne jest twarde przywództwo szefa polskiego rządu.
- Według Czarnka tanią energię zapewni Polakom kontynuowanie wydobycia węgla i uruchomienie energetyki jądrowej.
Przemysław Czarnek podkreśla, że wyjście Polski z unijnego systemu handlu emisjami będzie jednym z kluczowych punktów programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Czarnek oczekuje od premiera Donalda Tuska – który przebywa aktualnie w Brukseli na posiedzeniu Rady Europejskiej – jednoznacznej decyzji o zakończeniu „historii ETS-u w Europie”.
Godzina Zero: Krzysztof Stanowski rozmawia z Robertem Dobrzyckim
Zlikwidować „ideologię unijną, wręcz lewacką”
– To jest możliwe, i premier Morawiecki też już mówi, że to jest możliwe, dlatego że dzisiaj nie mamy innego wyjścia – powiedział Czarnek w czwartek w Polsat News (cytaty za polsatnews.pl). – Można było negocjować, można było jeszcze przypuszczać, że Unia Europejska sama się ocknie. Nie, tak już nie będzie – zapewniał.
Dzisiaj oczekuję od pana premiera Tuska, który jutro pewnie wróci z Rady Europejskiej, że będziemy mieli decyzję o zakończeniu historii ETS-u w Europie. To są bardzo twarde dane, pan prezydent Karol Nawrocki zawarł je w swoim piśmie do premiera Tuska.
Czarnek wezwał do likwidacji „ideologii unijnej, wręcz lewackiej”, która nakazuje robienie czegoś, „co i tak nie przynosi żadnego rezultatu”.
Dyrektorka najbardziej znanego OPS w Polsce odwołana ze stanowiska po naszych materiałach
Energetyka podstawą programu PiS. Powrót do węgla
Zdaniem Czarnka kluczem do zapewnienia Polakom taniej energii jest połączenie budowy elektrowni jądrowych z wydobyciem węgla. – Tego węgla mamy mnóstwo, zwłaszcza na Lubelszczyźnie, ale nie tylko. Po drugie, energia z węgla jest najtańsza – przekonywał. – Dzisiaj energia z gazu jest nawet o 30–50 proc. droższa niż ta produkowana z węgla – mówił
Polityk cytował wyliczenia, zgodnie z którymi wydobycie tony węgla kosztuje najczęściej około 300 zł, a dodanie kosztów uprawnień emisyjnych podbija cenę spalenia do poziomu rzędu 160 euro za tonę.
Czarnek przyznał, że nie jest zdeklarowanym wrogiem odnawialnych źródeł energii. Według niego ich skuteczność w polskich warunkach jest jednak mocno ograniczona. – Miks energetyczny może być, tylko jesteśmy w Polsce. W Polsce słońce zimą świeci rzadko – przekonywał. – Musimy utrzymywać coś, co jest stabilne. Stabilny w Polsce jest węgiel – podsumował.
Polityk PiS potwierdził kolejny raz, że podtrzymuje decyzję o demontażu paneli fotowoltaicznych z dachu własnego domu. – Natychmiast, jak tylko minie okres trwałości projektu i spłaci mi się to wszystko, to zdejmę – zadeklarował.