Mimo rosnącej popularności trendów prozdrowotnych i ekologicznych, nawyki żywieniowe Polaków pozostają stabilne. Aż 84,9 proc. z nas sięga po mięso lub wędliny przynajmniej raz w tygodniu, podczas gdy całkowite wyeliminowanie tych produktów deklaruje zaledwie 2,5 proc. społeczeństwa.

- Przeważająca większość Polaków regularnie spożywa produkty mięsne, a ponad połowa deklaruje, że ich nawyki nie zmieniły się w ciągu ostatnich 2–3 lat.
- Sieci handlowe odnotowują stałe wzrosty sprzedaży w kategorii mięsa i wędlin, co potwierdza ich kluczową rolę w koszyku zakupowym.
- Zdaniem ekspertów tak wysokie spożycie wynika nie tylko z preferencji smakowych, ale przede wszystkim z głęboko zakorzenionej tradycji i codziennych przyzwyczajeń.
Ekstremalny skwar nie potrwa długo. Wiemy, kiedy nadejdzie wyraźne ochłodzenie
Wyniki badania UCE Research, Grupy Blix oraz Proxi.cloud publikuje „Rzeczpospolita”.
Jak się okazuje, pomimo wielu mód oraz trendów zdrowotnych czy ekologicznych, nie doszło do wyraźnej zmiany nawyków Polaków w kwestii konsumpcji mięsa.
Badania pokazują, że 54,7 proc. Polaków deklaruje, że je tyle samo mięsa i wędlin co 2-3 lata temu, 21,8 proc. deklaruje spadek, ale niewielki, a 20,4 proc. mówi o wzroście spożycia.
„Jedynie 2,5 proc. mieszkańców Polski zupełnie wyeliminowało z diety produkty mięsne, nawet mniej niż w innych badaniach” – dodaje „Rz”.
Z badania wynika również, że co czwarty ankietowany spożywa mięso lub wędliny codziennie, a połowa kilka razy w tygodniu.
Sprzedaż rośnie
– Kategoria mięsa i wędlin pozostaje ważnym elementem oferty sklepów spożywczych, a wolumen jej sprzedaży rośnie – powiedziała gazecie rzecznik Grupy Eurocash Magdalena Bajer.
Z kolei dyrektor ds. zakupów Aldi Polska Monika Sitkowska wskazała, że w 2026 r. sieć odnotowała wzrost sprzedaży o ponad 15 proc. w przypadku wędlin i ponad 22 proc. w kategorii mięsa.
Cytowany przez „Rz” ekspert Proxi.cloud Mateusz Chołuj ocenił, że mięso i wędliny są mocno zakorzenione w codziennym modelu żywienia Polaków.
– Ich spożycie wynika nie tylko z indywidualnych preferencji, lecz także z tradycji, sposobu organizacji posiłków oraz przyzwyczajeń – dodał.