Reklama

"Ręka im uschnie”. Szymon Hołownia o próbach podziału Polski 2050

Reklama

Szymon Hołownia odniósł się do doniesień o próbach odwołania szefa klubu Pawła Śliza oraz o kulisach walki o wpływy w ugrupowaniu. Polityk nie tylko uderzył w opozycję, wyjawiając, jak często PiS proponuje mu koalicję, ale także zadeklarował gotowość do rozmów z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie reformy KRS. – Nie będę patrzył biernie, gdy ktoś będzie chciał podzielić partię – ostrzegł lider formacji.

Szymon Hołownia i Jan Grabiec.
Szymon Hołownia i Jan Grabiec na sali obrad Sejmu. (fot. Rafał Guz / PAP)
  • Nieoficjalne doniesienia wskazują na konflikt między Pauliną Hennig-Kloską a Pawłem Ślizem na tle poparcia dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
  • Szymon Hołownia zapewnia o jedności ugrupowania, mimo "dynamicznej” sytuacji i prób wyciągania posłów przez inne partie.
  • Lider Polski 2050 opowiada się za bezpośrednimi rozmowami z Karolem Nawrockim w celu uzdrowienia sytuacji w Krajowej Radzie Sądownictwa.

Reklama

Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia na spotkaniu z dziennikarzami skomentował najnowsze doniesienia o sytuacji w partii.

Nieoficjalne informacje pochodzące ze źródeł w partii mówią, że wiceprzewodnicząca Paulina Hennig-Kloska domaga się odwołania Pawła Śliza z funkcji szefa klubu parlamentarnego. Polityk w niedawno zakończonych wyborach na przewodniczącego partii poparł późniejszą zwyciężczynię, Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

Szymon Hołownia o tarciach w partii. "Kolegom ręka uschnie zanim coś takiego zrobią"

Podczas spotkania z dziennikarzami Szymona Hołownię zapytano, czy klub parlamentarny Polski 2050 się rozpada.


Reklama

– Sytuacja jest u nas trochę dynamiczna, ale mam nadzieję, że nie – odpowiedział wicemarszałek.


Reklama

Byłego lidera ugrupowania pytano również o wyciąganie posłów Polski 2050 do innych partii.

– Do mnie tylko PiS przychodzi siedem razy dziennie i pyta, kiedy zrobimy koalicję, ale zawsze odpowiadam tak samo: w czwartek, niezależnie od tego, jaki mamy dzień tygodnia – przekazał wicemarszałek. Zwrócił uwagę na niewielką – jego zdaniem przewagę – w liczbie głosów koalicji rządzącej nad opozycją.


Reklama

 Odnosząc się do odwołania Pawła Śliza z funkcji, przypomniał działania PiS, "które też miało większość i organizowało obrady Sejmu w sali kolumnowej".


Reklama

– Nie tędy droga. My się umawialiśmy na inną politykę i mam nadzieję, że kolegom ręka uschnie, zanim coś takiego zrobią – podsumował, dodając, że celem jest utrzymanie jedności klubu.

Stworzyłem Polskę 2050 i nie będę patrzył biernie, gdy ktoś będzie chciał ją podzielić – zapewnił.

Hołownia o dostępie do tajnych dokumentów

Polityk Polski 2050 skomentował również sprawę marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz ankiety bezpieczeństwa. Hołownia przypomniał, że z urzędu do dokumentów o klauzuli tajne dostęp mają posłowie.


Reklama

– Czy dzisiaj mamy pewność, że wszyscy posłowie na pewno zawsze mówią polskim interesem i nie powinno być jakiejś formy sprawdzenia, zanim te tajemnice im powierzymy? – zapytał retorycznie.


Reklama

Wicemarszałek Sejmu odniósł się również do nowelizacji ustawy o KRS.

– Nie będzie uzdrowienia sytuacji w polskim sądownictwie bez uzdrowienia sytuacji w KRS, bo wadliwie ukonstytuowana KRS będzie "produkowała" kolejnych sędziów, których mandat będzie podważany – skomentował Hołownia, dodając, że jest zwolennikiem współpracy i rozmów z Karolem Nawrockim.

– Żebyśmy wiedzieli, co jest dla prezydenta do przejścia, a co nie. Rozmawiajmy. Mam nadzieję, że prezydent będzie na to gotowy, bo inaczej będziemy do siebie gadali jak dziad do obrazu i nic dobrego z tego dla ludzi nie będzie – zakończył wicemarszałek.


Reklama

Śliz o tarciach w partii

Do plotek o konflikcie w partii odniósł się Paweł Śliz w swoich mediach społecznościowych.


Reklama

"Skoro niektórzy wybrali drogę medialnych wrzutek, czas na kilka słów o kulisach tej »wojny« moimi oczami" – zaczął polityk. Zwrócił uwagę na próbę zmiany obowiązującego regulaminu. Napisał, że spodziewał się po swoich kolegach "większego polotu".

"Chcę postawić sprawę jasno: nie mam problemu z poddaniem się weryfikacji poparcia. Zrobię to jednak wtedy, kiedy WSZYSCY członkowie klubu będą mogli zagłosować, a nie wtedy, kiedy pasuje to parlamentarzystom wykorzystującym nieobecność kolegów" – dodał.

Podsumował, że jego drzwi pozostają otwarte.


Reklama