O godzinie 12.00 prezes PiS, Jarosław Kaczyński spotka się z b. premierem. Mateuszem Morawieckim. Mają to być rozmowy ostatniej szansy. – Wydaje się, że wola odcięcia skrzydła Morawieckiego jest dosyć duża – mówi Zero.pl politolog, dr Bartłomiej Biskup. – Mogę podejrzewać, że to zasługa grupki intrygantów – mówi w rozmowie z Zero poseł PiS, Łukasz Schreiber.

- O godzinie 12.00 w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej miało rozpocząć się spotkanie prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim.
- – Nawet jakby się udało porozumieć, to trudno będzie współpracować. Wydaje się ze wola odcięcia skrzydła Morawieckiego jest dosyć duża po stronie tych, którzy to robią – mówi Zero.pl politolog, dr Bartłomiej Biskup.
- Jeszcze nie wiemy, czy szukać winnego, bo może się okazać, że będzie wszystko ok – mówi poseł PiS, Robert Telus.
- – Ufam, wierzę, modlę się by to spotkanie przyniosło właśnie pozytywne efekty – przekonuje posłanka PiS, Anita Czerwińska.
- – Jeżeli Jacek Sasin mówi posłom „Spokojnie i tak doprowadzimy do wyrzucenia Morawieckiego i trzeba tylko zrobić tak, że to on wychodzi”, to chyba widać kto to inicjuje – mówi posłanka PiS, która chce pozostać anonimowa.
Zapytaliśmy politologa, dra Bartłomieja Biskupa jak ocenia szansę na porozumienie się obu frakcji podczas spotkania Kaczyński-Morawiecki. – Myślę, ze zawsze jest jakaś próba, bo to już drugie spotkanie w tygodniu więc panowie się tak często normalnie nie spotykają i ma to swój wagę. Pytanie czy da się to uratować. Tu mam większe wątpliwości, bo tyle w przestrzeni publicznej się stało i powiedziało.
Koronny argument prezesa PiS upadł? „Nie ma podstaw do odebrania subwencji”
– Nawet jakby się udało porozumieć, to trudno będzie współpracować. Wydaje się, że wola odcięcia skrzydła Morawieckiego jest dosyć duża po stronie tych, którzy to robią, wiec będzie trudno – mówi politolog.
„Próbują mnie wciągać w walki frakcyjne”
Zero.pl rozmawiało z kilkoma posłami PiS. Nastroje wśród polityków nie są najlepsze – część uważa, że szanse na porozumienie są nikłe, inni mają nadzieję, ale happy endu niekoniecznie się spodziewają. – Nie mam pojęcia. Przed chwilą skończyłam spotkanie z osobą dobrze zazwyczaj poinformowaną, ale i ona nie wie, jak będzie. Mam nadzieję, że nie skończy się źle, ale jest tyle złych emocji. Boję się, że to się jednak nie uda. Próbują mnie wciągać w walki frakcyjne, unikam, jak mogę – mówi jedna z posłanek PiS.
„Koniec projektu Czarnek”. Mazurek: To będzie nowy kandydat PiS na premiera
– Moim największym pragnieniem jest jedność PiS, bo tylko w ten sposób możemy osiągać te dobre, najlepsze cele dla Polski, w tym odsunięcie rządów Tuska. Ufam, wierzę, modlę się by to spotkanie przyniosło właśnie pozytywne efekty – mówi z kolei posłanka Anita Czerwińska.
– Jeszcze dziś nie wiemy, czy szukać winnego, bo może się okazać, że będzie wszystko ok. Byłem w stowarzyszeniu premiera Morawieckiego, dla dobra Polski zrezygnowałem, gdy usłyszałem, że trzeba zrezygnować. Mam nadzieje, że wszystko się ułoży – przekonuje poseł Robert Telus.
„Spokojnie, i tak doprowadzimy do wyrzucenia Morawieckiego”
– Jeżeli Jacek Sasin mówi posłom „Spokojnie, i tak doprowadzimy do wyrzucenia Morawieckiego i trzeba tylko zrobić tak, że to on wychodzi”, to chyba widać kto to inicjuje – mówi jedna z posłanek PiS – W moim idealnym scenariuszu wychodzi Morawiecki z prezesem na konferencję prasową i mówią, że się dogadali. Szanse na to oceniam na 20 proc. – dodaje.
– Mogę podejrzewać, że to zasługa grupki intrygantów którzy uznali ze to ostatni moment do wypchnięcia Mateusza Morawieckiego z partii – mówi poseł Łukasz Schreiber.
Mateusz Morawiecki przekonuje, że nie zamierza rozstawać się z Prawem i Sprawiedliwością, jednocześnie nie widząc powodów do rezygnacji z działalności w stowarzyszeniu „Rozwój Plus”. Podczas spotkania Klubu „Gazety Polskiej” w Ulinie Wielkiej były premier zaapelował do osób, które – jak stwierdził – próbują doprowadzić do podziału w partii. Wezwał „intrygantów”, by przestali „wypychać” jego środowisko z PiS, podkreślając, że robi wszystko, aby parlamentarzyści związani z „Rozwojem Plus” pozostali w szeregach ugrupowania.
Stanowisko to wpisuje się w treść listu skierowanego w ubiegłym tygodniu do Jarosława Kaczyńskiego. Sygnatariusze dokumentu zapewnili, że ich celem nie jest rozłam, lecz odbudowa jedności Prawa i Sprawiedliwości oraz odzyskanie wyborców, którzy w ostatnich latach odwrócili się od partii. Pod apelem podpisało się 45 polityków PiS, wśród nich posłowie, senatorowie i europosłowie.
