Rusza proces w sprawie wypadku z 2020 r., w którym zginęła kobieta podróżująca hulajnogą elektryczną. W 2025 r. doszło do ponad tysiąca zdarzeń z udziałem tego typu jednośladów. Ginie w nich coraz więcej osób.

- Rusza proces ws. pierwszego śmiertelnego wypadku na hulajnodze elektrycznej w Polsce.
- Zarzuty usłyszał mężczyzna, który pijany przewoził swoją znajomą.
- W 2025 r. doszło do ponad tysiąca wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych.
Dziś w Warszawie ma ruszyć proces w sprawie pierwszego w Polsce śmiertelnego wypadku na hulajnodze elektrycznej. Zarzut w tej sprawie usłyszał mężczyzna podróżujący z kobietą, która zmarła w wyniku obrażeń. Do zdarzenia doszło w Warszawie w 2020 r.
Para znajomych jechała na hulajnodze tak, że kobieta znajdowała się z przodu, a mężczyzna za nią. Byli nietrzeźwi i wracali z klubu. Do wypadku doszło na progu zwalniającym, znajdującym się przy skrzyżowaniu. Kobieta odniosła poważne obrażenia i trafiła do szpitala, gdzie później zmarła. Mężczyźnie nic się nie stało.
Jechał pijany na hulajnodze. Teraz ruszy jego proces
„Na skrzyżowaniu ulic Mokotowskiej i Chopina – kierując w stanie nietrzeźwości, (…) pojazdem silnikowym, hulajnogą elektryczną – nie zachował należytej ostrożności pozwalającej uniknąć zagrożenia bezpieczeństwa” – poinformował TVN24 o treści zarzutu postawionego mężczyźnie przez prokuraturę.
Dalsza treść zarzutu dotyczy nieodpowiedniego korzystania z hulajnogi elektrycznej poprzez przewożenie nią pasażera.
„Wbrew konstrukcyjnemu przeznaczeniu pojazdu przewoził hulajnogą pasażera, nie dostosował prędkości do panujących warunków, powodując przewrócenie hulajnogi, w wyniku czego pasażerka doznała urazu głowy skutkującego jej śmiercią” – napisała prokuratura.
We wrześniu 2025 r. doszło do innego tragicznego w skutkach wypadku z udziałem hulajnogi elektrycznej. Dwóch mężczyzn podróżujących jednośladem zderzyło się z samochodem ciężarowym. Mimo podjętej próby reanimacji obaj nie przeżyli wypadku.
Błędne pytania na egzaminie na prawo jazdy. Ministerstwo wydało komunikat
– To dla nas niewyobrażalna tragedia (…). Przecież ci mężczyźni nie mieli prawa jechać razem jedną hulajnogą, a jednak to robili, podjęli tak wielkie ryzyko – skomentował dla TVN24 ekspert ds. ruchu drogowego Filip Grega.
Coraz więcej wypadków z udziałem kierujących hulajnogami elektrycznymi
Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji przekazało statystyki dotyczące zdarzeń z udziałem hulajnóg elektrycznych w 2025 r. Doszło do 1164 wypadków, w których ranne zostały 1062 osoby, a 11 poniosło śmierć. Dla porównania – jeszcze rok wcześniej takich zdarzeń było 746, rannych zostało 656 osób, a pięć zginęło.
Jedna jazda bokiem i tracisz prawko. „System przestaje trzymać logikę”
Policja w odpowiedzi na rosnącą liczbę wypadków z udziałem osób podróżujących hulajnogami elektrycznymi opublikowała apel o ostrożność i przypomniała obowiązki kierujących jednośladami.
Do poruszania się hulajnogą elektryczną w wieku od 10 do 18 lat wymagane jest posiadanie karty rowerowej lub prawa jazdy kat. AM, A1, B1 lub T. Podróżowanie po drogach publicznych dziecka do 10. roku życia nawet w obecności dorosłego jest zabronione.
Kierujący jednośladem ma obowiązek poruszać się po ścieżkach rowerowych lub pasach ruchu wyznaczonych dla rowerzystów. Jeśli taki obszar nie został wydzielony, a na jezdni dozwolona prędkość przekracza 30 km/h, kierowca hulajnogi może wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych.
W takim wypadku podróżujący na hulajnodze musi: jechać z prędkością zbliżoną do pieszych; zachowywać szczególną ostrożność; ustępować pierwszeństwa pieszym.
Policja przypomina, że surowo zabronione jest: podróżowanie hulajnogą elektryczną w stanie nietrzeźwości; przewożenie z jej pomocą innych osób lub przedmiotów; ciągnięcie lub holowanie innych pojazdów.