
Rada Ministrów przyjęła we wtorek pakiet ustaw reformujących ochronę zdrowia. Wprowadzają limity zarobków lekarzy – nawet do 12-krotności płacy minimalnej dla specjalistów – jawność konkursów w szpitalach oraz 6-miesięczny okres na dostosowanie umów. Ustawy trafią teraz do Sejmu.
- Rząd wprowadza limit zarobków lekarzy: 8-krotność minimalnego wynagrodzenia, z możliwością zwiększenia do 12-krotności dla specjalistów wykonujących operacje wysokospecjalistyczne, transplantacje lub pełniących funkcje kierownicze w szpitalach.
- Placówki medyczne będą miały 6 miesięcy (zamiast planowanych wcześniej 12) na dostosowanie umów do nowych przepisów; umowy zawierane od razu po wejściu ustawy w życie muszą już spełniać nowe zasady.
- Pakiet przewiduje też jawność konkursów w szpitalach i wydłużenie sieci szpitali do 30 czerwca 2029 r. Zmiany to pokłosie afery w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Rada Ministrów przyjęła we wtorek pięć projektów ustaw przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia, w tym kluczową regulację dotyczącą wynagrodzeń lekarzy. Nowe przepisy wprowadzają górny limit zarobków w publicznej ochronie zdrowia oraz zasadę, że medyk może pracować maksymalnie na dwóch etatach.
Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu mówił, że w ostatnich tygodniach debata publiczna koncentrowała się na tym, ile lekarze zarabiają i czy możliwy jest system, w którym pieniądze z NFZ nie są marnowane. Jako przykład podał ortopedę z Grójca, który w ciągu roku zarobił 3,2 mln zł, oraz medyka z Braniewa, który zadeklarował 72 godziny pracy w ciągu doby.
– Podjęliśmy decyzję, aby w projektach ustaw ograniczyć te kominy, założyć pułap górny zarobków. On nie jest dotkliwy dla ludzi, którzy chcą pracować uczciwie – zapewnił szef rządu, podkreślając, że maksymalne wynagrodzenie w systemie publicznym, na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie brutto, pozostanie jednym z najwyższych w Europie.
Pół roku na dostosowanie umów
Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała na konferencji po posiedzeniu rządu, że limit zarobków obejmie zarówno umowy o pracę, jak i kontrakty B2B, w placówkach publicznych i prywatnych mających kontrakty z NFZ. Podstawowy próg to 8-krotność płacy minimalnej, z możliwością podniesienia do 12-krotności dla specjalistów wykonujących zabiegi wysokospecjalistyczne, transplantacje lub pełniących funkcje kierownicze.
Podmioty lecznicze dostaną 6 miesięcy na dostosowanie obecnych umów do nowych zasad – pierwotnie resort planował okres 12-miesięczny, ale zdecydowano o jego skróceniu. Jak zaznaczyła minister, wszystkie nowe umowy zawierane już w miesiąc po publikacji ustawy będą musiały spełniać nowe wymogi. Ustawa ma trafić do Sejmu jeszcze tego samego dnia i wejść w życie miesiąc po uchwaleniu.
Jawne konkursy i dłuższa sieć szpitali
Pakiet obejmuje też przepisy zwiększające jawność postępowań konkursowych w szpitalach. – Te konkursy będą transparentne, zamieszczane na jednej platformie. Będziemy mogli dowiedzieć się, na jakich warunkach zostały rozstrzygnięte – powiedziała Sobierańska-Grenda. Dodała, że o dwa lata, do 30 czerwca 2029 r., wydłużona zostanie tzw. sieć szpitali, a resort przygląda się obecnie zmianom profili placówek i procesom konsolidacyjnym.
Część projektów to efekt ultimatum, jakie latem premier postawił minister zdrowia po ujawnieniu nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, związanych m.in. z zarobkami lekarza i byłego radnego KO Dawida Kacprzyka. Tusk zaapelował również do prezydenta o podpisanie ustawy podnoszącej akcyzę na alkohol, z której – jak zapewnił – 1,4 mld zł w całości trafi na ochronę zdrowia.
Afera w Szpitalu Południowym
Warszawski Szpital Południowy i jego Szpitalny Oddział Ratunkowy stał się sławny na cały kraj po publikacjach Zero.pl dotyczących nieprawidłowości. Pracę SOR-u koordynował Dawid Kacprzyk, lekarz-milioner bez specjalizacji, który karierę medyczną łączył z byciem dzielnicowym radnym Koalicji Obywatelskiej.
Dziennikarze ujawnili, że medyk zarobił w kilku szpitalach ponad 1,6 mln zł w 2025 r. Część środków pobrał nienależnie – kilkukrotnie zamiast na dyżurach czas spędzał na działalności politycznej i medialnej. Na SOR funkcjonował także tzw. salonik VIP, w którym na badania oczekiwali działacze Koalicji Obywatelskiej.
Kolejne publikacje ujawniły skalę nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk, niedoświadczony lekarz, uczył się zawodu na ludziach. W prosektorium szpitala prowadzony był biznes pogrzebowy.
Ujawnienie przez Zero.pl afer spowodowało trzęsienie ziemi w warszawskiej polityce oraz reakcję premiera Donalda Tuska i jego rządu. Pracę stracili m.in. Dawid Kacprzyk i koordynator prosektorium. Wymieniono zarząd i radę nadzorczą szpitala. Dwie wiceprezydentki miasta - Renata Kaznowska oraz Aldona Machnowska-Góra – złożyły rezygnację na ręce prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała zmiany w ochronie zdrowia, m.in. walkę z „procedurami walizkowymi”, e-kolejki oraz wprowadzenie limitu godzinowego zarobków lekarzy. Zmian jednak jeszcze nie wprowadzono.
Obejrzyj także: