Reklama
Reklama

Reklama

USA przeniosą wojska do Polski? Polscy eksperci ostrożni

Reklama

Administracja Donalda Trumpa analizuje możliwość relokacji części amerykańskich sił z Europy Zachodniej na wschodnią flankę NATO. Wśród potencjalnych nowych lokalizacji wymieniana jest m.in. Polska. Eksperci podkreślają jednak, że choć taki ruch mógłby wzmocnić bezpieczeństwo regionu, niesie też ryzyko dla spójności całego Sojuszu.

Gdynia,,Pomerania,/,Poland,-,May,12,2019:,Us,Army
USA przeniosą wojska do Polski? (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Waszyngton rozważa przesunięcie sił z Europy Zachodniej na wschodnią flankę NATO.
  • Polska wśród głównych kandydatów, ale eksperci studzą optymizm.
  • Plan może być sygnałem politycznym wobec Niemiec i Hiszpanii.

Reklama

Zdaniem pułkownika Piotra Lewandowskiego ewentualne zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce byłoby korzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju, ale niekoniecznie dla NATO jako całości.

Jak wskazuje, siłą Sojuszu jest równomierne rozmieszczenie sił i współpraca wszystkich członków. Przesuwanie wojsk mogłoby zaburzyć tę równowagę i osłabić poczucie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo.

Według medialnych doniesień projekt relokacji jest na wczesnym etapie i może być elementem nacisku Waszyngtonu na europejskich partnerów. Szczególne niezadowolenie USA mają budzić postawy Hiszpanii i Niemiec.


Reklama

Przypomnijmy: Madryt nie zadeklarował oczekiwanego zwiększenia wydatków obronnych do poziomu 5 proc. PKB i miał blokować działania logistyczne USA związane z operacją przeciwko Iranowi. Z kolei w Berlinie pojawiła się krytyka amerykańskiej polityki na Bliskim Wschodzie.


Reklama

„Wszyscy chcieli być w Katyniu”. Mija 16 lat od katastrofy smoleńskiej

Polska na liście nowych lokalizacji dla armii USA

Wśród potencjalnych miejsc przeniesienia wojsk wymienia się Polskę, Rumunię, Grecję oraz Litwę. Są to państwa nie tylko zwiększające wydatki obronne, ale i aktywnie wspierające działania USA.

Jednocześnie rozważane jest ograniczenie obecności w Europie Zachodniej, w tym nawet zamknięcie jednej z baz – najpewniej w Hiszpanii lub Niemczech.


Reklama


Reklama

Temat wzmocnienia obecności USA w Polsce miał pojawić się w rozmowach między gen. Wiesławem Kukułą a gen. Christopherem Donahuem. Oficjalnie potwierdzono, że dyskutowano o zwiększeniu zaangażowania amerykańskich sił w Polsce.

Eksperci pozostają jednak ostrożni. Jak zauważa Bartłomiej Wypartowicz w rozmowie z Wirtualną Polską, podobne koncepcje pojawiały się już wcześniej i nie zawsze były realizowane.

Część analityków uważa, że ewentualna relokacja miałaby głównie znaczenie polityczne. W ocenie płk. Lewandowskiego byłby to raczej sygnał wysłany do sojuszników: wsparcie trafia do tych, którzy spełniają oczekiwania Waszyngtonu.


Reklama

Pojawiają się też opinie, że sugestie o możliwym wycofaniu USA z NATO to element presji na europejskich partnerów, by zwiększyli wydatki na obronność i aktywniej wspierali działania Amerykanów.


Reklama

Obecnie w Polsce stacjonuje kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy, głównie w ramach rotacyjnej obecności. Kluczowe instalacje znajdują się m.in. w Redzikowie, Poznaniu i Powidzu.

Czy więcej żołnierzy oznacza większe bezpieczeństwo?

Eksperci podkreślają, że większa liczba wojsk USA na wschodniej flance mogłaby zwiększyć efekt odstraszania, zwłaszcza w kontekście zagrożenia ze strony Rosji. Jednocześnie zaznaczają, że sama liczebność nie gwarantuje automatycznego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w ewentualny konflikt.

Dyskusja o relokacji wojsk wpisuje się w szerszy problem: rosnącego napięcia i spadku zaufania między USA a częścią europejskich sojuszników. Mimo to eksperci podkreślają, że NATO nadal pozostaje kluczowym filarem bezpieczeństwa w Europie.

Ewentualne decyzje Waszyngtonu mogą jednak zadecydować o przyszłym kształcie Sojuszu – i roli, jaką odegra w nim wschodnia flanka.


Reklama