Reklama
Reklama

Reklama

Widmo wotum nieufności dla Hennig-Kloski. Polacy oceniają ministrę klimatu

Reklama
TYLKO NA

Wokół systemu kaucyjnego nadal istnieje wiele znaków zapytania. Fakt, że funkcjonuje on już od kilku miesięcy, nic nie zmienia. A przecież miał to być koronny projekt Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz stojącej na jego czele Pauliny Hennig-Kloski, nad którą wisi widmo wotum nieufności. Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała Polaków, jak oceniają pracę ministry oraz czy popierają pomysł pozbawienia jej stanowiska.

Paulina Hennig-Kloska
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej na temat programu ochrony niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego (fot. Darek Delmanowicz / PAP)
  • System kaucyjny miał być koronnym sukcesem ministra klimaty i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Budzi on jednak wiele zastrzeżeń.
  • Sama Hennig-Kloska po raz drugi w karierze mierzy się z wnioskiem o wotum nieufności. W maju 2024 r. za jej odwołaniem głosowało 191 polityków.
  • Badanie SW Research dla Zero.pl wskazuje, że 33,8 proc. respondentów chce dymisji szefowej resortu. Blisko połowa badanych nie ma opinii w tej sprawie.

Reklama

Zgodnie z ustaleniami portalu Zero.pl Ministerstwo Klimatu i Środowiska, przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego, opierało się na badaniach dostarczanych przez firmy, które same zyskają na systemie. Stawką są miliardy złotych. Tylko nieodebrane przez Polaków kaucje mają wynieść ok. 8 mld zł w ciągu 10 lat. Środki te trafią do prywatnych firm.

Problemów z funkcjonowaniem systemu kaucyjnego jest więcej. Część automatów niszczy butelki tak, że nadają się tylko do spalenia, a część operatorów – mimo proekologicznych założeń systemu – tak zorganizowało działalność, że butelki oddane we Wrocławiu wożone są ciężarówkami do Szczecina. A przecież to miał być koronny projekt Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz stojącej na jego czele Pauliny Hennig-Kloski.

Przeczytaj: Ekologia jest bez szans. Za przeciwnika ma system kaucyjny


Reklama

Nad ministrą klimatu od kilku tygodni wisi widmo wotum nieufności – drugiego w jej dwuletniej karierze. Pierwsze przegrane przez opozycję głosowanie miało miejsce w maju 2024 r. „Za” było 191 polityków, „przeciw” – 240.


Reklama

Teraz wynik może być mniej oczywisty – choć wcale nie musi.

Na początku roku po przegranych wyborach w Polsce 2050 Hennig-Kloska opuściła dotychczasowe partię i klub parlamentarny, a wraz z nią kilkunastu innych posłów. Teoretycznie dawni partyjni koledzy mogliby chcieć się odegrać za „zdradę”. Dodatkowo groźba braku poparcia dla ministry – a co za tym idzie konkretnego kryzysu wizerunkowego w rządzie Donalda Tuska – mogłaby być argumentem dla Polski 2050 chcącej ugrać coś na swoją korzyść. Jednak, z tego, co słyszymy, na to się nie zanosi. Liderzy koalicji rządzącej mają zastanawiać się, jak podejść do sprawy.

Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała Polaków o to, jak oni oceniają działalność Hennig-Kloski jako ministry klimatu i środowiska, a także, czy popierają wniosek o wotum nieufności.


Reklama

Sondaż. Jak Polacy oceniają działalność Pauliny Hennig-Kloski jako ministry klimatu i środowiska?

Zdaniem 24,3 proc. badanych działalność Hennig-Kloski jako ministry klimatu i środowiska zasługuje na ocenę pozytywną (suma odpowiedzi „raczej pozytywnie” i „zdecydowanie pozytywnie”). Przeciwnego zdania jest 34,7 proc. respondentów, a największa grupa – aż 41,0 proc. – nie potrafiło jednoznacznie ocenić jej pracy.


Reklama

Wśród mężczyzn krytycyzm jest znacznie wyższy – negatywnie działalność ministry ocenia 39,6 proc. z nich, podczas gdy pozytywne zdanie ma 28,6 proc. Kobiety wykazują znacznie większą rezerwę: aż 49,6 proc. z nich nie ma wyrobionej opinii, a odsetek ocen pozytywnych wynosi w tej grupie jedynie 20,4 proc.

Najwyższe poparcie ministra odnotowała wśród najmłodszych badanych, do 24. r.ż. – aż 41,1 proc. z nich ocenia jej pracę dobrze. Najsurowiej oceniają ją osoby w wieku 25–34 lata, gdzie negatywne noty wystawiło 40,7 proc. badanych. W grupie powyżej 50. roku życia odsetek ocen negatywnych jest również wysoki i wynosi 33,5 proc., przy dużym udziale osób niezdecydowanych (41,6 proc.).


Reklama

Sondaż. Czy Paulina Hennig-Kloska powinna zostać odwołana?

Podobnie rozkładają się odpowiedzi na pytanie, czy Hennig-Kloska powinna zostać odwołana ze stanowiska. W tym przypadku „za” jest 33,8 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 18,9 proc. respondentów, a blisko połowa Polaków – aż 47,2 proc. – nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.


Reklama

Wśród mężczyzn poparcie dla dymisji jest znacznie wyższe i wynosi 43,0 proc., przy czym jedynie 21,2 proc. badanych w tej grupie sprzeciwia się odwołaniu ministry. Kobiety wykazują ogromne niezdecydowanie – aż 58,0 proc. z nich nie ma wyrobionej opinii, a za dymisją opowiada się jedynie co czwarta badana (25,2 proc.).

Najwyższe poparcie dla odwołania ministry odnotowano w najmłodszej grupie do 24. r.ż. – 40,8 proc. W grupie 25–34 lata odsetek ten wynosi 32,4 proc., przy rekordowym w tej kategorii niezdecydowaniu na poziomie 53,0 proc. Osoby powyżej 50. roku życia najrzadziej ze wszystkich grup wiekowych domagają się dymisji (29,8 proc.).

Badanie zostało zrealizowane w dniach 7-8.03.2026 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI – Computer-Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 810 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy - próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.


Reklama