Reklama
Reklama

Reklama

Sprawa wypadku byłego premiera. Sąd podjął decyzję

Reklama

Sąd Okręgowy w Białymstoku prawomocnie rozstrzygnął sprawę byłego premiera i marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza, który w 2019 roku potrącił samochodem 70-letnią rowerzystkę w Hajnówce. Uchylając uniewinnienie wydane przez sąd pierwszej instancji, warunkowo umorzył postępowanie.

Włodzimierz Cimoszewicz.
Były premier i były europoseł Włodzimierz Cimoszewicz na sali Sądu Rejonowego w Hajnówce,. 14 czerwca 2024 r. (fot. Artur Reszko / PAP)
  • Wypadek wydarzył się w maju 2019 r. w Hajnówce – Cimoszewicz potrącił samochodem 70-letnią kobietę na oznakowanym przejściu dla pieszych; rowerzystka doznała złamania kości podudzia oraz otarć.
  • Były premier nie przyznawał się do winy i oczekiwał uniewinnienia; twierdził też, że nie uciekł z miejsca zdarzenia, lecz na prośbę poszkodowanej odwiózł ją do domu.
  • Prokuratura domagała się sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu, trzech lat zakazu prowadzenia pojazdów oraz łącznie 20 tys. zł nawiązki i zadośćuczynienia.

Reklama

Sąd Okręgowy w Białymstoku prawomocnie rozstrzygnął sprawę dotyczącą potrącenia rowerzystki przez Włodzimierza Cimoszewicza, byłego premiera i marszałka Sejmu.

Wypadek z udziałem Włodzimierza Cimoszewicza. Jest prawomocny wyrok

Sąd uchylił uniewinnienie, jakie zapadło w sądzie niższej instancji i warunkowo umorzył sprawę.

900 tys. zł dla TVP. Stanowski komentuje


Reklama

Do wypadku z udziałem byłego polityka doszło w maju 2019 r. w Hajnówce (woj. podlaskie). Cimoszewicz poruszał się autem, a do potrącenia 70-letniej rowerzystki doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych, przez które przejeżdżała kobieta.


Reklama

W wyniku zdarzenia rowerzystka doznała złamania kości podudzia oraz otarć dłoni i twarzy.

W wydanym po wypadku oświadczeniu Cimoszewicz tłumaczył się, że poruszał się z prędkością 30km/h i jechał pod słońce. Dodał, że dwa dni wcześniej dowiedział się o wykryciu u niego choroby nowotworowej.

Wyrażam ubolewanie z powodu tego zdarzenia i szczególne współczucie poszkodowanej. Jest mi bardzo przykro z powodu tego niefortunnego wydarzenia w dniu jej urodzin” – dodał.


Reklama


Reklama

Siedem lat przed sądem. Potrącenie rowerzystki przez Cimoszewicza

W trwającym siedem lat postępowaniu Cimoszewiczowi zarzucano nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, niezachowanie szczególnej ostrożności oraz nieuważne prowadzenie auta. Zdaniem śledczych, kierowca zbyt późno zaczął hamować przed przejściem dla pieszych i doprowadził do wypadku. Cimoszewicza oskarżano również o ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Prokuratura wnioskowała o pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata, trzy lata zakazu prowadzenia pojazdów oraz 10 tys. zł nawiązki i 10 tys. zł zadośćuczynienia. Cimoszewicz oczekiwał uniewinnienia.

Były premier nie przyznawał się do winy. Twierdził też, że nie uciekł z miejsca wypadku, ale na prośbę poszkodowanej odwiózł ją do domu, skąd kobieta zdecydowała się udać do szpitala.


Reklama

Zarzuty ws. śmierci Litewki. Wyjaśnienia kierowcy „budzą wątpliwości”

Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił Cimoszewicza, a od wyroku odwołała się prokuratura. Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę i uchylił orzeczenie pierwszej instancji. Sprawa została warunkowo umorzona.


Reklama