Reklama
Reklama
Reklama

37 osób w wodzie. Wywrotka jachtów na jeziorze Seksty

Na jeziorze Seksty w powiecie piskim wywróciły się cztery jachty z uczestnikami obozu. Do wody trafiło 31 dzieci i sześciu opiekunów. Jak przekazały służby, poszkodowani mieli na sonie kamizelki ratunkowe, które mogły uratować im życie.

Wypadek na jeziorze Seksty. 37 osób poszkodowanych po wywrotce jachtów
Wypadek na jeziorze Seksty. 37 osób poszkodowanych po wywrotce jachtów (fot. Facebook / Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe)
  • W czwartek po godzinie 20 na jeziorze Seksty wywróciły się cztery jachty. Do wody trafiło 37 osób, w tym 31 dzieci.
  • 16-letni chłopiec z urazem przedramienia trafił do szpitala w Piszu. Dwie osoby opatrzono na miejscu.
  • Akcję ratunkową prowadziły Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz straż pożarna.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek po godz. 20 na jeziorze Seksty w pobliżu miejscowości Zdory w woj. warmińsko-mazurskim. Silny podmuch wiatru przewrócił cztery jednostki z uczestnikami obozu żeglarskiego.

Do wody trafiło 37 osób: 31 dzieci oraz sześciu opiekunów.  

Mniej łóżek dla pacjentów, więcej gabinetów dla lekarzy. Ujawniamy zmiany w Szpitalu Południowym

Reklama
Reklama

„Przypominało to pomarańczową kulę”

Akcję ratunkową prowadziły Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz straż pożarna. Zgłoszenie do MOPR wpłynęło o godzinie 20:21. Jak informują służby, ok. godziny 20:50 akcja została zakończona.

Dyspozytor Dariusz Luma powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że gdy ratownicy dotarli na miejsce, zobaczyli „grupę dzieciaków w kamizelkach, to przypominało pomarańczową kulę”. – Wszystkie miały na sobie kamizelki i to im uratowało życie – podkreślił.

Luma wyjaśnił, że wskutek „szarpnięcia” wiatru cztery jednostki przewróciły się. Jedna z nich zatonęła. Rzeczy żeglarzy zatonęły wraz z jachtami.

Wypłynęli mimo ostrzeżeń

Pytany o to, czy żeglarze powinni wypływać mimo alertów o złej pogodzie, odpowiedział, że ocenę pozostawia policji. – Możemy tylko przypuszczać, że może myśleli, że uda im się zdążyć dopłynąć do brzegu. W całym tym nieszczęściu najważniejsze, że ubrani byli w kamizelki – stwierdził.

Jak informują służby wojewody, młodzi żeglarze zostali przetransportowani na brzeg jeziora do Zdor. Tam czekały już służby medyczne. 16-letni chłopiec z urazem przedramienia wraz z opiekunem trafił do szpitala w Piszu. Dwie inne osoby opatrzono na miejscu. Nie wymagały hospitalizacji.

Reklama
Reklama