Karol Nawrocki odniósł się do uwolnienia przez Białoruś Andrzeja Poczobuta. Zaprosił go także do Pałacu Prezydenckiego po odbiór „najważniejszego polskiego odznaczenia”. Prezydent mówił także o procesie uwolnienia dziennikarza i działacza polskiej mniejszości.

- Karol Nawrocki nazwał uwolnionego przez Białoruś Andrzeja Poczobuta „człowiekiem, który dowiódł tego, jak mocna jest polskość i przywiązanie do wartości”.
- Prezydent zaprosił dziennikarza do złożenia wizyty w Pałacu Prezydenckim.
- Do uwolnienia Poczobuta doszło kilkanaście godzin po rozmowie przywódcy polskiego państwa ze specjalnym amerykańskim wysłannikiem ds. Białorusi Johnem Coale.
Władze Białorusi zwolniły Andrzeja Poczobuta – dziennikarza i działacza polskiej mniejszości, więźnia politycznego.
Prezydent Karol Nawrocki, odnosząc się do sprawy, nazwał Poczobuta „człowiekiem, który dowiódł tego, jak mocna jest polskość i przywiązanie do wartości”.
Przypomniał także, że „płacił za to wysoką cenę w ciężkim więzieniu”. Głowa państwa wystosowała dla niego zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego „po odbiór najważniejszego polskiego odznaczenia”.
„Wreszcie może odetchnąć wolnością”. Cichanouska reaguje na uwolnienie Poczobuta
Jak dodał, proces uwolnienia był bardzo długi i „został wzmocniony” poprzez rozmowę Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Wcześniej w poniedziałek prezydent przyjął w Pałacu specjalnego wysłannika USA ds. Białorusi Johna Coale.
Kulisy uwolnienia Poczobuta. „Wiele zabiegów, ale finalnie sprawa pomyślnie zakończona”
Wpis w sprawie zamieścił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
„Andrzej Poczobut na wolności! To wspaniała wiadomości. Uwolniony przez Amerykanów na skutek decyzji prezydenta D. Trumpa po rozmowie z prezydentem K. Nawrockim w Białym Domu. Wiele zabiegów, ale finalnie sprawa została pomyślnie zakończona” – napisał.
Walka i więzienie Andrzeja Poczobuta
Poczobut został zatrzymany w 2021 r. Białoruski reżim zarzucił mu m.in. podżeganie do nienawiści oraz działania wymierzone w bezpieczeństwo państwa. Oskarżenia dotyczyły jego działalności publicystycznej oraz aktywności w Związku Polaków na Białorusi, organizacji nieuznawanej przez Aleksandra Łukaszenki.
Proces ruszył w styczniu 2023 r. i zakończył się po miesiącu wyrokiem ośmiu lat pozbawienia wolności. Od początku był szeroko krytykowany przez Unię Europejską, rządy państw zachodnich oraz środowiska dziennikarskie jako politycznie motywowany.
Dziennikarz został osadzony w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Nowopołocku. Przebywał tam w trudnych warunkach – wielokrotnie trafiał do izolatki, miał ograniczony kontakt z rodziną oraz utrudniony dostęp do opieki medycznej.
Był on jednym z najbardziej rozpoznawalnych więźniów politycznych w kraju. W trakcie uwięzienia otrzymał liczne międzynarodowe nagrody i wyróżnienia za działalność na rzecz wolności słowa. Jego nazwisko regularnie pojawiało się w rezolucjach Parlamentu Europejskiego oraz apelach organizacji broniących praw człowieka.
Poczobut na wolności. „To jest dzień wielkiej radości”
– To jest dzień wielkiej radości – mówi Zero.pl Tomasz Piechal, autor podcastu Szkice Wschodnie. Ekspert podkreśla, że Poczobut przebywał w jednej z najcięższych białoruskich kolonii karnej w Nowopłocku przez 1860 dni.
Nie złamało go algierskie więzienie. Boualem Sansal rozważa wyjazd z Francji
– Przy tym wszystkim nie dał się złamać, nie prosił o ułaskawienie i pozostał wytrwały w swoich postanowieniach do samego końca – podkreśla Piechal. Znawca tematyki wschodniej zwraca również uwagę, że uwolnienie Poczobuta jest częścią dużej, politycznej gry.
– Białoruś sama tworzy sobie lewary do takich rozmów i traktuje ludzi wtrąconych do więzień jako żywy towar negocjacyjny. Sądzę, że to również sukces Amerykanów i jej człowieka do zadań specjalnych, Johna Cole'a – konkluduje Piechal.