
Bedoes, współzałożyciel zbiórki na Cancer Fighters, w trakcie której wpłacono prawie 293 mln zł na dzieci walczące z rakiem, odniósł się do kontrowersji wokół akcji. – Każdy grosz, wszystko z tej zbiórki idzie na pomoc. Pójdzie na chore dzieci – zapewniał raper w nagraniu.
- Dziennikarskie śledztwo (m.in. „Rzeczpospolitej”) ujawniło nieprawidłowości w finansach spółki Boxing Challenge, która odpowiadała za organizację charytatywnych gal bokserskich sygnowanych logo Cancer Fighters.
- Okazało się, że z około 355 tys. zł kosztów spółki aż ponad 218 tys. zł stanowiło wynagrodzenie jej prezesa (będącego jedynym członkiem zarządu), podczas gdy na samą organizację gal wydano znacznie mniej.
- Bedoes oraz Łatwogang w trakcie zbiórki charytatywnej na fundację Cancer Fighters zebrali dokładnie 292 738 293,05 zł. Po tym, jak media zajęły się sprawą spółki zapewnili, że każdy grosz z zebranej sumy zostanie przekazany na leczenie dzieci.
Zamieszanie wokół fundacji Cancer Fighters rozpoczęło się po śledztwie przeprowadzonym m.in. przez „Rzeczpospolitą”. Ujawniło ono nieprawidłowości w finansach spółki Boxing Challenge.
„Jak wynikało z naszych ustaleń w 2025 r., spółka nie zatrudniała pracowników, a jej głównym kosztem było wynagrodzenie prezesa Jakuba Michalskiego. Łączne koszty Boxing Challenge wyniosły 355,1 tys. zł, z czego 218,2 tys. zł trafiło do szefa firmy. W tym czasie spółka zorganizowała aż cztery gale” – podała „Rzeczpospolita”.
Po tych informacjach fundacja CF podjęła decyzję o likwidacji spółki Boxing Challenge oraz odwołaniu planowanych kolejnych gal bokserskich. Władze Cancer Fighters przyznały, że „nie wszystkie decyzje w przeszłości były dobre”. Do artykułów odniósł się też Bedoes, który w bardzo emocjonalnym nagraniu wyjaśnił, że zbiórka zostanie rozliczona uczciwie, a każdy grosz będzie przekazany na chore dzieci.
– Słuchajcie, nikt mnie nie prosił, żebym się wypowiadał w tej sprawie, ale ci, którzy mnie znają, wiedzą, że ja nie kalkuluję i nie myślę czasami, co mówię. (…) Po zakończeniu streama, pierwsze, co zrobiłem, to pojechałem do Wrocławia, spotkałem się z Markiem, spotkałem się z Olą, spotkałem się z ludźmi z fundacji i powiedziałem: słuchajcie, 100 proc. tej kwoty, która jest uzbierana, idzie na leczenie. Nie na cele statutowe, nie na wypłaty i tak dalej, wszystko idzie na leczenie – mówił w nagraniu Bedoes.
Zbiórka na fundację Cancer Fighters była związana z utworem „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagranym przez Bedoesa oraz Maję Mecan, podopieczną fundacji CF. Bedoes w najnowszym nagraniu zapewnił, że otrzymał od Marka Kopyścia, założyciela Cancer Fighters, obietnicę, że cała zebrana w trakcie zbiórki kwota zostanie przeznaczona na leczenie dzieci.
– Marek dał mi słowo, powiedział, tak, wszystko pójdzie z tego na leczenie, dlatego ja się nie wypowiadałem. (…) Słuchajcie, ja Marka nie znałem przed tą akcją, ale na tyle, na ile go poznałem, wiem, że jest osobą uczciwą i że jego słowo waży. Może jestem naiwniakiem, ale ja wierzę w sprawiedliwość. Sam wiedziałem, że jak taka kwota wjedzie, to trzeba na tym trzymać rękę. Została powołana niezależna komisja – opowiadał raper.
Dodał też, że na podstawie artykułów w mediach można było odnieść wrażenie, że duża część pieniędzy ze zbiórki zostanie przeznaczona na wypłaty dla członków zarządu fundacji. Bedoes stwierdził, że to kłamstwo. – Nie wierzcie we wszystko, co czytacie. Wszystko z tej zbiórki idzie k***a na te dzieci. Każdy grosz policzony trafi do dzieciaków – gwarantował.
Blokują alerty RCB na telefonie. „Obecny system ostrzegania jest zły”
Dwie zbiórki Łatwoganga. Stream i przejazd rowerem przez cały kraj
W trakcie dziewięciodniowego streama Łatwogang i Bedoes gościli w mieszkaniu gwiazdy z całego kraju. W momencie zakończenia transmisji licznik pokazał 251 885 518 zł, ale wciąż trwały akcje i licytacje, dzięki którym łączna zebrana suma dobiła do 293 mln zł.
Pod koniec maja 2026 r. Łatwogang podjął się wyzwania przejechania rowerem z Zakopanego do Gdańska – trasę o długości ponad 660 km pokonał w niespełna 52 godziny, nieustannie transmitując całe wydarzenie na żywo. Podczas przejazdu i towarzyszących mu zbiórek internetowych udało się zebrać łącznie ponad 19,8 mln złotych, w tym m.in. pełne 12 mln zł na opłacenie kosztownej terapii genowej dla 8-letniego Maksa oraz 3,5 mln zł dla 4-letniego Adasia.