Bliski Wschód znów stanął na krawędzi otwartego konfliktu. Izrael uderzył w Iran, do operacji włączyły się Stany Zjednoczone, a Teheran odpowiedział rakietami w regionie. W Polsce politycy mówią jednym głosem o bezpieczeństwie obywateli, ale różnią się w ocenie, jak patrzeć na tę wojnę.

- Paweł Jabłoński ocenia, że na razie więcej jest pytań niż twardych danych o skuteczności operacji. Jego zdaniem kluczowa będzie reakcja irańskiego społeczeństwa i ewentualna zmiana władzy.
- Według części polskich polityków Polska powinna zachować dystans wobec konfliktu. Grzegorz Płaczek stwierdził, że to „nie nasza wojna” i trzeba przygotować się na niestabilne czasy.
- Pałac Prezydencki zapewnia o monitorowaniu sytuacji i współpracy z UE oraz NATO. Prezydent Karol Nawrocki ma być w stałym kontakcie z MSZ i dowództwem Wojska Polskiego.
Izrael uderza w Iran. USA potwierdzają udział
Sobotni poranek przyniósł informacje, które błyskawicznie obiegły świat. Izrael rozpoczął – jak określił to ich minister obrony – prewencyjny atak rakietowy na Iran. Wkrótce potem prezydent USA Donald Trump potwierdził, że operacja prowadzona jest z udziałem amerykańskich żołnierzy.
W Izraelu ogłoszono stan wyjątkowy. Zamknięto szkoły i część miejsc pracy, ograniczono ruch lotniczy, a syreny alarmowe miały przygotować społeczeństwo na możliwy odwet. Z nieoficjalnych doniesień wynikało, że z Teheranu ewakuowano najwyższego przywódcę Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.
Na tym etapie – jak słyszymy od polityków – więcej jest pytań niż twardych danych o skuteczności operacji.

Irańskie pociski, wystrzelone w odwecie, spadły nieopodal Hajfy. (fot. ATEF SAFADI / PAP)
– Na razie nie wiemy zbyt wiele. Nie do końca znana jest skuteczność amerykańskich ataków, ale też odpowiedzi Iranu. Kluczowa będzie teraz reakcja irańskiego społeczeństwa i to czy będzie dążyło do zmiany władzy. Ostatnie brutalnie pacyfikowane protesty były absolutnie wydarzeniami bez precedensu w tym kraju. Konflikt nie zagraża mam bezpośrednio z czasem może jednak wpłynąć na sytuację w naszym kraju. Ewentualna zmiana władzy w Teheranie i zniesienie sankcji może skutkować spadkiem cen ropy. Z kolei utrzymanie reżimu brutalnie walczącego z opozycją może zwiastować potężną falę migracji – mówił w rozmowie z Zero.pl Paweł Jabłoński, były wiceszef MSZ z Prawa i Sprawiedliwości.
Odwet Iranu i napięcie w całym regionie
Teheran odpowiedział szybko. Irańskie rakiety poleciały w kierunku kilku państw regionu, w tym tych, gdzie stacjonują siły amerykańskie. Bahrajn, Kuwejt czy Katar informowały o przechwyceniu pocisków. Część krajów Zatoki Perskiej ogłosiła alarmy i rozpoczęła działania ewakuacyjne w wybranych strefach.
Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiadała kontynuację operacji. Pojawiły się też doniesienia o ofiarach cywilnych, w tym o tragicznym ataku na szkołę w południowym Iranie. Równolegle irańskie media dementowały informacje o śmierci najważniejszych urzędników i dowódców.
W tym kontekście część polskiej sceny politycznej opowiada się za wyraźnym dystansem wobec konfliktu.
– To nie nasz konflikt i nie nasza wojna. Żadna ze stron z punktu widzenia interesu polskiego nie zasługuje na nasze polityczne wsparcie. Izrael odpowiedzialny za ludobójstwo w Strefie Gazy jest atakowany przez Iran, gdzie rządzi radykalny islam. Polska powinna przygotowywać się na niestabilne czasy – stwierdził w rozmowie z Zero.pl Grzegorz Płaczek, szef klubu Konfederacji.
Pałac Prezydencki: bezpieczeństwo rodaków priorytetem
Z kolei z otoczenia prezydenta płynie sygnał o stałym monitorowaniu sytuacji i ścisłej współpracy z sojusznikami. –Prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o sytuacji w regionie. To, co dzisiaj dla nas najważniejsze to bezpieczeństwo rodaków. Liczymy na to, że służby dyplomatyczne zapewnią potrzebną pomoc naszym obywatelom i że same będą bezpieczne. Widzimy, że sytuacja się zaognia. Teraz po odpowiedzi Iranu i ataku na kolejne bazy temperatura jeszcze będzie rosła – mówi w rozmowie z Zero.pl Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.
Jak podkreśla, prezydent pozostaje w kontakcie z partnerami z UE i NATO, a także z kierownictwem MSZ i dowództwem Wojska Polskiego. – Trzeba mieć świadomość, że Iran to dzisiaj sojusznik Federacji Rosyjskiej, a USA to sojusznik Polski w ramach NATO. Przez ten pryzmat powinniśmy patrzeć na wydarzenia w regionie. Śledziliśmy też przez ostatnie tygodnie prosty w Iranie. Pamiętajmy, że na ich skutek władza w Teheranie pozbawiła życia tysiące osób – mówił Marcin Przydacz.
Konflikt wywołał natychmiastową reakcję międzynarodową. Unijni przywódcy apelują o powściągliwość i powrót do rozmów, a sekretarz generalny ONZ António Guterres ostrzegł przed ryzykiem szerszego konfliktu regionalnego. Część linii lotniczych zawiesiła połączenia w regionie z powodu zamkniętej przestrzeni powietrznej.

