Reklama

Pełczyńska-Nałęcz: Trump nie zwiększył pokoju. Czarzasty przesadził

Reklama

„Trump nie przyczynił się do zwiększenia pokoju na świecie” – stwierdziła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Polityczka odniosła się także do napięć w koalicji rządzącej oraz do kontrowersyjnych wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jej zdaniem w obecnej sytuacji międzynarodowej potrzeba większej powściągliwości i wyważenia w publicznych deklaracjach.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji prasowej w siedzibie ministerstwa (fot. Piotr Nowak / PAP)
  • Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że Donald Trump nie przyczynił się do zwiększenia pokoju na świecie.
  • Minister skrytykowała formę wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, apelując o większe wyważenie.
  • Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że bezpieczeństwo Polski wymaga asertywności bez eskalowania konfliktów z USA.

Reklama

Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła na łamach Rzeczpospolitej, że Polska znajduje się dziś w „bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej”, a jednym z kluczowych wyzwań jest relacja z nieprzewidywalnym sojusznikiem, którego działania nie zawsze są zbieżne z polskim interesem narodowym. W tym kontekście zaznaczyła, że osoby odpowiedzialne za państwo powinny szczególnie ostrożnie dobierać słowa.

Pełczyńska-Nałęcz o Donaldzie Trumpie i Pokojowej Nagrodzie Nobla

Nie uciekała od jednoznacznych ocen, wyraźnie zasugerowała, że marszałek Sejmu „przesadził” w formie swojej wypowiedzi dotyczącej prezydenta USA Donalda Trumpa. Czarzasty stwierdził bowiem, że Trumpowi nie należy się Pokojowa Nagroda Nobla.

Minister przyznała, że sama zgadza się z oceną merytoryczną. Jej zdaniem Trump nie jest politykiem, który przyczynił się do zwiększenia pokoju na świecie:


Reklama

– Jednak sposób przekazania tej informacji mógł być bardziej wyważony i niekonfrontacyjny – zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.


Reklama

Jednocześnie uczulała, że sposób komunikacji powinien być bardziej wyważony i mniej konfrontacyjny.

Wszystko, co robimy, musi mieć jeden cel: bezpieczeństwo Polski – podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.

Szymon Hołownia, Jarosław Kaczyński i transparentny dialog

W rozmowie pojawił się również wątek ewentualnego powrotu Szymona Hołowni na stanowisko marszałka Sejmu. Pełczyńska-Nałęcz zapewniła, że Polska 2050 dotrzymuje zawartych umów koalicyjnych i szanuje swoje zobowiązania.


Reklama

Odnosząc się do deklaracji Hołowni, że nie żałuje spotkania z Jarosławem Kaczyńskim Pełczyńska-Nałęcz powiedziała, że dialog jest możliwy, ale wyłącznie w transparentnych, służbowych okolicznościach i w sprawach ważnych dla obywateli.


Reklama

– Jeżeli uznam za stosowne, że jest jakaś sprawa ważna dla Polaków, to będę rozmawiać o tej sprawie – przyznała przewodnicząca Polski 2050.

Minister odniosła się również do pomysłu przystąpienia Polski do tzw. Rady Pokoju, inicjatywy proponowanej przez Trumpa. Jej zdaniem Polska nie powinna podejmować decyzji w trybie nagłym i pod presją zewnętrzną.

– Nie jesteśmy republiką bananową – zaznaczyła, wskazując, że żaden poważny kraj nie przystępuje do międzynarodowych struktur bez dogłębnej analizy.


Reklama

Jednocześnie podkreśliła, że Polska musi być asertywna, ale nie powinna eskalować napięć. W jej ocenie bezpieczeństwo kraju wciąż wymaga silnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, nawet jeśli niektóre działania trumpowskiej administracji budzą wątpliwości.


Reklama

Karol Nawrocki i rola Rady Bezpieczeństwa Narodowego

W wywiadzie Pełczyńska-Nałęcz odniosła się także do działań prezydenta Karola Nawrockiego. Część jego aktywności międzynarodowej oceniła pozytywnie, zwłaszcza w kontekście wzmacniania pozycji Polski. Krytycznie spojrzała natomiast na próby, jak to ujęła, „uprawiania politykierstwa” w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Jej zdaniem RBN powinna być miejscem poważnej, merytorycznej rozmowy ponad podziałami politycznymi, szczególnie w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa państwa. W obecnych realiach geopolitycznych, podkreśliła, potrzebna jest jedność i odpowiedzialność, a nie zaostrzanie sporów.

 


Reklama