Raport sejmowej komisji ds. Pegasusa coraz bliżej. W rozmowie z Zero.pl jej przewodnicząca posłanka Magdalena Sroka zapowiada, kiedy dokument zostanie przyjęty. Sroka mówi też o kulisach ostatnich prac nad raportem. Z kolei wiceprzewodniczący komisji Mariusz Gosek z PiS nazywa je „fikcją”.

- Kiedy posłowie przyjmą raport końcowy z prac komisji ds. Pegasusa? Pytamy o to przewodniczącą Magdalenę Srokę.
- Z czego wynika poślizg prac w komisji? Oto zaskakujące kulisy prac w kancelarii tajnej.
- Mariusz Gosek, członek komisji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, mówi o „fikcji” prac i zarzuca sejmowej większości marnotrawienie milionów złotych publicznych pieniędzy.
17 lutego poseł Lewicy Tomasz Trela, wiceprzewodniczący sejmowej komisji ds. Pegasusa, zapowiadał rychły koniec jej prac. – Wszystkie zeznania zbieramy w jedną całość i chcielibyśmy Sejmowi ten raport do końca marca przedstawić. Wcześniej oczywiście zaprezentować na forum komisji opinii publicznej – mówił wówczas w RMF FM.
Prezydent przyjął ślubowanie. Dwoje z sześciu sędziów zaprzysiężonych
W środę , pytany o ten termin przez Zero.pl, był zaskoczony. – Nie wiem, skąd takie informacje. Czy to będzie 31 marca, czy piąty, czy ósmy kwietnia – to są już sprawy techniczne – powiedział. Trela podkreślił, że trwa finalna faza prac nad dokumentem i prawdopodobny termin przyjęcia raportu to „początek kwietnia”.
– To są kwestie techniczne, wymagające kilku dni. Nie jest tak, że coś się w naszych ustaleniach diametralnie zmieniło – zapewnił. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów aktualnie prowadzonych prac.
Magdalena Sroka: kwiecień, ale „nie powiem dokładnie, kiedy”
Więcej informacji zza kulis komisji zdradza jej przewodnicząca Magdalena Sroka z PSL. – Zakończyliśmy przesłuchania i pracujemy nad raportem. Część jawną mamy praktycznie skończoną, pracujemy nad częścią niejawną. W tym miesiącu powinna być gotowa, ale nie powiem dokładnie, kiedy – powiedziała.
Sroka podkreśliła, że prace nad niejawną częścią dokumentu odbywają się wyłącznie w kancelarii tajnej, co znacznie spowalnia pracę. – Nie jest możliwe, żeby pracowało kilka osób w tym samym czasie – wyjaśniła.
Przewodnicząca komisji podkreśliła, że kilkadziesiąt osób przesłuchano w trybie niejawnym, a każdy protokół to od kilkudziesięciu do kilkuset stron. – Chcemy mieć pewność, że wszystko, co jest w materiałach, jest odpowiednio chronione – powiedziała Magdalena Sroka.
Na ostatniej prostej komisja zwraca się do służb o weryfikację części klauzul. Posłowie chcą ustalić, czy wszystkie informacje przekazane w formule niejawnej muszą ją zachować.
– Wiem już, że przedstawimy również odtajnione dokumenty i to będzie miało duże znaczenie w sprawie oceny całej sytuacji. Właśnie dlatego końcówka prac trwa nieco dłużej. Będzie jeszcze kilka nieznanych faktów – zapowiedziała Magdalena Sroka.
Mariusz Gosek o komisji: To jest fikcja
– Po 10 września 2024 r., po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ta komisja działa bezprawnie – powiedział Zero.pl Mariusz Gosek z Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący komisji. Chodzi o wyrok, w którym trybunał uznał m.in., że zakres działania komisji jest zbyt szeroki i nieprecyzyjny.
Stan finansów państwa coraz gorszy. Znamy najnowsze dane
W ocenie Goska komisja wygenerowała już „kilka mln zł straty”. – Przecież obok, dokładnie w tej samej sprawie, działa zespół prokuratorów – zauważył poseł. Jak podkreślił, komisję śledczą powołuje się wtedy, kiedy organy państwa nie działają. – Można więc powiedzieć, że sami rządzący postawili zarzut prokuratorom, że ci nie są w stanie merytorycznie rozpoznać sprawy – ocenił.
Gosek zaznaczył, że prokuratura zdążyła już postawić zarzuty np. byłemu szefowi CBA Ernestowi Bejdzie. – Więc to, co oni tam robią na komisji, nie ma żadnego sensu. To są wyłącznie igrzyska polityczne – ocenił i zastrzegł, że on sam ma ogólne zastrzeżenia co do legalności procedury powołania Prokuratury Krajowej.
– W tym momencie nikt nie wie, po co jest ta komisja. Nawet jak się zapyta w Platformie, to też nikt nie wie, czemu obecnie służyć ma działanie tej komisji – mówił dalej Mariusz Gosek. – To nic innego jak wydawanie pieniędzy podatnika, wbrew wspomnianemu wyrokowi TK – skwitował.
Sprawę Pegasusa bada równolegle specjalny zespół w MSWiA
Nad wątkiem dotyczącym podejrzeń o nielegalne wykorzystanie systemu Pegasus równolegle pracuje specjalny zespół w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, wyjaśniający „mechanizmy represji wobec społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023”.
31 marca minął termin przygotowania trzeciego raportu cząstkowego komisji. – Wczoraj ponad 500-stronicowy dokument został przedłożony premierowi – potwierdziła Zero.pl jej przewodnicząca, mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram. Raport opisuje mechanizmy stosowane przez policję oraz służby wobec aktywistów i aktywistek.
– Jest cały rozdział poświęcony systemowi Pegasus. Dostałam potwierdzenie od zespołu śledczego nr 3 w Prokuraturze Krajowej, że taki system był stosowany wobec dwóch aktywistów w interesującym nas okresie – podsumowała Gregorczyk-Abram.
