Reklama
Reklama
Reklama

Konferencja w Gdańsku bez Zełenskich. Premier Tusk tonuje emocje przed szczytem

W Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy udziału nie wezmą ani prezydent Wołodymyr Zełenski, ani jego żona Ołena Zełenska. – Decyzję o nieobecności prezydenta Zełenskiego przyjmuję z poczuciem, że może przysłużyć się tej konferencji – skomentował premier Donald Tusk.

Donald Tusk
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej zapowiadającej otwarcie ostatniego odcinka drogi ekspresowej S6 w województwie pomorskim (fot. Andrzej Jackowski / PAP)
  • W Gdańsku w czwartek rozpocznie się dwudniowa międzynarodowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy. Wydarzenie zorganizowały wspólnie Warszawa i Kijów.
  • Prezydent Wołodymyr Zełenski oraz Ołena Zełenska nie pojawią się na spotkaniu. Ma to związek z niedawnymi kontrowersjami wokół nadania patronatu „Bohaterów UPA” dla ukraińskiej jednostki wojskowej.
  • Premier Donald Tusk uważa, że brak ukraińskiego prezydenta ułatwi merytoryczną dyskusję. Szef rządu liczy na obniżenie eskalacji emocjonalnej.

W czwartek w Gdańsku rozpocznie się dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy. W wydarzeniu współorganizowanym przez Warszawę i Kijów udziału nie wezmą prezydent Wołodymyr Zełenski ani jego żona Ołena Zełenska.

– Decyzję o nieobecności prezydenta Zełenskiego przyjmuję z poczuciem, że może przysłużyć się tej konferencji. Będzie mniej emocji, a bardziej merytoryka – skomentował w przededniu konferencji premier Donald Tusk.

Jak przyznał szef polskiego rządu, organizacji wydarzenia towarzyszyło „trochę politycznych emocji”, mających związek z decyzją ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, a także z odpowiedzią ze strony prezydenta Karola Nawrockiego w postaci odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Reklama
Reklama

– Moim zadaniem było doprowadzenie do finału, aby ta konferencja odbyła się nie tylko zgodnie z planem, ale i z szansami na sukces. Mam nadzieję, że ta konferencja będzie także krokiem do obniżenia eskalacji emocji, bo ona na pewno nie jest potrzebna ani nam, Polakom, ani Ukraińcom – ocenił Tusk.

I zapowiedział: – Na pewno jutro będzie okazja, żeby parę mocnych i gorzkich słów powiedzieć pod adresem nieadekwatnie reagujących polityków na różnice wynikające z trudnej historii. Będę chciał to powiedzieć bardzo otwarcie w obecności pani premier Ukrainy.

Szczyt flanki wschodniej w Gdańsku

W konferencji będą brali udział delegaci – zarówno biznesowi, jak i polityczni – z wielu krajów. Podczas niej odbędzie się także szczyt flanki wschodniej. – Przykładam do tego spotkania dużą wagę – powiedział Tusk.

Reklama
Reklama

– Będę rozmawiać z prezydentami i premierami Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Szwecji i Rumunii o flance wschodniej. (…) To są państwa, które mają bardzo podobny pogląd nt. tego, co dzieje się w tej części kontynentu. Będziemy rozwijać ten format – zadeklarował.

Tusk o decyzji Nawrockiego ws. Orderu Orła Białego

Odnosząc się do samej decyzji Nawrockiego o odebraniu ukraińskiemu przywódcy odznaczenia, Tusk stwierdził, że „wywołać wzajemną agresję i niechęć jest bardzo łatwo”. – Mamy trudną historię, mamy grubo ponad milion uchodźców ukraińskich w Polsce. To zawsze budzi konflikty, jakieś poczucie zmęczenia, niesprawiedliwości – ocenił.

– Wiedzieliśmy od samego początku, że pojednanie i harmonijna współpraca to jest zadanie niezwykłej wagi, ale i bardzo trudne. Póki był polityczny konsensus wokół tego, to jakoś szło. Zadaniem wszystkich polityków bez wyjątku jest pilnować, żeby tego demona nie wypuścić z butelki – wskazał.

I dodał: – Z pojednaniem jest jak z wolnością, trzeba ciągle o nie dbać. Pojednanie, żeby było autentyczne, wymaga nieustannego wysiłku wszystkich. My mamy wszelkie dane, żeby pojednać się z Ukraińcami w oparciu o prawdę. Ukraina musi zrozumieć, że prawdziwe pojednanie musi być zbudowane na prawdzie. Ale i nasza strona musi to zaakceptować, bo też nie zawsze jesteśmy gotowi przyznać się do tych rzeczy, które my robiliśmy.

Reklama
Reklama