Reklama
Reklama

Reklama

Stanowski wylicza manipulacje Wojewódzkiego. „Jedno wielkie kłamstwo”

Reklama

Krzysztof Stanowski w najnowszym komentarzu na Kanale Zero wrócił do tematu rozmowy z Kubą Wojewódzkim, by zwrócić uwagę na manipulację stosowaną przez dziennikarza TVN-u. – Każdy wątek rozmowy oparty był na kłamstwie. To jest, łagodnie mówiąc, przegięcie pały. Sfabrykowałeś atak, który miał być zabójczy – zarzucił Wojewódzkiemu założyciel Kanału Zero.

Krzysztof Stanowski, Kuba Wojewódzki.
Krzysztof Stanowski, Kuba Wojewódzki. (fot. Kanał Zero, Zero.pl)
  • Krzysztof Stanowski w najnowszym komentarzu przypomina, że w programie „Wojewódzki&Kędzierski” próbowano oskarżyć go pod fałszywymi zarzutami. 
  • Każdy wątek rozmowy oparty był na kłamstwie – mówi Stanowski.
  • Założyciel Kanału Zero dodaje, że w jego opinii zabiegi stosowane przez Wojewódzkiego skreślają go z dziennikarstwa. 

Reklama

Krzysztof Stanowski w najnowszym komentarzu na Kanale Zero odniósł się do jednego z pytań, które postawiono mu w programie „Wojewódzki&Kędzierski”. Mowa tu o fragmencie reportażu Marii Wiernikowskiej z Rosji. Prowadzący rozmowę Kuba Wojewódzki próbował sprowokować Stanowskiego, przywołując jedną z kwestii, która padała w materiale.

– Rosja wyzwala czy napada? – pytał Stanowskiego prowadzący rozmowę. Według Wojewódzkiego, takie samo pytanie miała postawić Maria Wiernikowska w reportażu, jednak w rzeczywistości brzmiało ono inaczej. Założyciel Kanału Zero w komentarzu potwierdza, że była to manipulacja. 

Jedno pytanie, które padło w studiu Onetu, nie dawało mi spokoju. Nie dlatego, że było jakieś niezwykle ważne czy trudne. Po prostu coś mi się nie zgadzało. Rosja wyzwala czy napada? Tam pada takie pytanie. W zamyśle Kuby Wojewódzkiego miało mnie to skompromitować. Tam była intencja przylepienia mi łatki prorosyjskości. Tylko jest jeden ważny problem. Takie pytanie w Kanale Zero nigdy nie padło. Nie mogłem tego wiedzieć na pewno, bo nie znam na pamięć całej ścieżki dialogowej z kilku godzin materiału Marii Wiernikowskiej z Rosji. Nie znam na wyrywki wszystkich pytań, które ona zadała. Ale oglądałem te materiały i coś mi nie pasowało, więc sprawdziłem. Takie pytanie nie padło – mówi Stanowski.


Reklama


Reklama

Stanowski do Wojewódzkiego: Każdy wątek rozmowy był oparty na kłamstwie 

Krzysztof Stanowski mówi, że podobne słowa w reportażu wypowiada jedna z Rosjanek, ale Maria Wiernikowska w odpowiedzi mówi: „Ale nas nie będziecie wyzwalać”.

Założyciel Kanału Zero podkreśla w komentarzu, że Wojewódzki w tej sytuacji, podobnie jak w innych w trakcie rozmowy, próbował oskarżać go na podstawie fałszywych zarzutów.

– Kłamstwo o mojej rozmowie z politykiem PiS w sprawie pieniędzy. Kłamstwo o tym, że nazwałem kobietę pi**oloną s**ką. Kłamstwo o tym, że zaprosiłem do studia kogoś, kto kłamał na temat Auschwitz. Kłamstwo o tym, że grałem tematem czyjegoś dziecka. I jeszcze kłamstwo na temat rzekomo prorosyjskiej narracji. Jedno wielkie kłamstwo. Każdy wątek rozmowy oparty był na kłamstwie. (…) To jest, łagodnie mówiąc, przegięcie pały. Pracujemy w jednej branży. Można powiedzieć, że stanowimy dla siebie konkurencję. Mówimy o zbyt poważnych sprawach, by przejść obok tego wszystkiego obojętnie. Sfabrykowałeś atak, który miał być zabójczy – zwracaa się Stanowski do Wojewódzkiego.


Reklama


Reklama

Założyciel Kanału Zero dodał, że Wojewódzki często przypomina o wartościach, których później nie przestrzega. – Chciałeś mnie utopić w zalewie fejków. Nie masz zasad. Dla mnie wypisałeś się z dziennikarstwa. To nie jest dziennikarstwo. Jeśli kiedykolwiek będziesz przemawiał z pozycji autorytetu, wszyscy powinni pamiętać o tym, że nie masz już takiego prawa. Naprawdę machnąłbym ręką, gdybyś w swobodnej rozmowie zarzucił mi coś, co się tylko ci wydawało. Jedno kłamstwo mogłoby być przypadkiem, dwa kłopotliwym zbiegiem okoliczności, ale komplet kłamstw to już gnidowata taktyka – mówi Stanowski.

Przypomina też Kubie Wojewódzkiemu, że wypomina innym wstydliwe momenty z ich biografii, a sam współpracował z Januszem Palikotem, podejrzanym o doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na blisko 70 mln zł.

– Nagle okazało się, że Janusz Palikot to w zasadzie jakiś gość, jakiś gość, z którym minąłeś się w windzie. A jak byłeś u mnie w programie lata temu, to opowiadałeś, jaki to niezależny finansowo będziesz dzięki temu biznesowi. Ludzie oszukani na 70 milionów. Ty mordą świeciłeś, a teraz będziesz weryfikował, kto gdzie może się reklamować i z kim się pokazywać. (..) Sam podczas wywiadu powiedziałeś, że przeciwnicy chcą dowalić ci tym, że twój ojciec był prokuratorem w PRL-u. Mnie nie interesuje, kim był twój ojciec. Ale ty na wizji drukowałeś akt oskarżenia w oparciu o sfabrykowane przez siebie samego dowody. I jednocześnie robiłeś wszystko, żeby drugiej stronie odebrać prawo do obrony – podsumował Stanowski.


Reklama