Reklama
Reklama
Reklama

Romanowski w Naddniestrzu? Matecki: Żartuję, że jeździ na słoniach w Tanzanii

TYLKO NA

Marcin Romanowski może przebywać w kontrolowanym przez prorosyjskie władze Naddniestrzu – wynika z informacji dotyczących wniosku o wydanie mu listu żelaznego, który miał zostać nadany w Tyraspolu. Zero.pl poprosiło o komentarz polityków PiS, dawniej – Suwerennej Polski. – Uważam, że jest totalnie niewinną osobą – mówi poseł Dariusz Matecki. – U nas wszyscy są zaskoczeni – przekonuje inny polityk PiS.

Marcin Romanowski
Marcin Romanowski. (fot. Zoltan Balogh / PAP)
  • Wniosek Romana Romanowskiego o wydanie listu żelaznego miał zostać nadany z Tyraspola, co wywołało spekulacje, że polityk może przebywać w Naddniestrzu.
  • Rzecznik PiS Rafał Bochenek twierdzi, że nie wie, gdzie jest Romanowski i nie utrzymuje z nim kontaktu.
  • – Ja nie wiem, na ile prawdziwe są te informacje, które dzisiaj przekazały służby polskie na ten temat – mówi Zero.pl były wiceminister sprawiedliwości, Piotr Cieplucha.
  • – Oskarżany jest człowiekiem niewinnym, a co do jego decyzji w sprawie wyjazdu, to są jego prywatne decyzje, no i tutaj nic mi do tego – mówi poseł Dariusz Matecki z PiS.

Marcin Romanowski wskazał w piśmie do Sądu Okręgowego w Warszawie adres w Tyraspolu – stolicy separatystycznego Naddniestrza – jako miejsce, z którego nadał wniosek o wydanie listu żelaznego. To pierwszy konkretny trop dotyczący miejsca pobytu poszukiwanego polityka od czasu jego wyjazdu z Węgier. Z dokumentu wynika, że Romanowski deklaruje gotowość powrotu do Polski i stawienia się przed sądem, ale pod warunkiem zapewnienia mu ochrony wynikającej z listu żelaznego. Sam dokument nie przesądza jednak, jak długo polityk przebywa w Naddniestrzu ani w jakich okolicznościach się tam znalazł.

Marcin Romanowski odnaleziony. Sąd wskazał miejsce

„Marcin wyjechał do Syrii, Afryki...”

– Były nawet plotki, że Marcin wyjechał do Syrii, do Afryki. Myślę, że wszyscy w PiS są tą informacją zaskoczeni, widzę, że są zdenerwowani. Nikt nic nie wie. Facet się ulotnił i tyle. Myślę, że za jakiś czas powstaną o tym filmy dokumentalne – mówi anonimowo polityk PiS. 

– Ja żartuję, że jeździ na słoniach w Tanzanii (...) Chwilę wcześniej komentowały media, że przebywa, i to nawet Bodnar powiedział, w klasztorze Opus Dei w Serbii. Problem jest taki, że Opus Dei w ogóle nie ma w Serbii żadnych stałych placówek i nie ma klasztorów, więc ja z dystansem podchodzę do tego typu informacji – mówi poseł PiS, Dariusz Matecki.

Reklama
Reklama

Węgry zablokowały im dokumenty. Ziobro i Romanowski bez statusu uchodźcy

– Proszę zauważyć, że po Serbii jest teraz Naddniestrze. To kolejna taka medialna historia, gdzie oni sugerują, że jest w jakimś miejscu. Ja nie mam pojęcia, gdzie jest i nie potrafię wskazać, czy na pewno jest w Naddniestrzu. I sądzę, że nikt dzisiaj, z tych osób, które o tym piszą, włącznie z prokuraturą, nie są w stanie ustalić, w którym miejscu jest Marcin Romanowski – dodaje Matecki.

– Jeśli chodzi o informacje na temat możliwego przebywania pana ministra Marcina Romanowskiego na terytorium tak zwanego Naddniestrza, to powiem w ten sposób – ja nie wiem, na ile prawdziwe są informacje, które dzisiaj przekazały służby polskie na ten temat. Nie wiem, jakie są dowody, poza tym pismem, które zostało przesłane, tak? Natomiast to nie oznacza, że on cały czas na tym terytorium przebywa – mówi były wiceminister w rządzie PiS z ramienia Solidarnej Polski, Piotr Cieplucha.

Zarzuty „wyssane z palca”

Zero.pl zapytało polityków PiS, czy w dalszym ciągu będą bronić Marcina Romanowskiego. – W sprawie Funduszu Sprawiedliwości uważam, że jest totalnie niewinną osobą, realizował po prostu cele ustawowe, które zostały zresztą wyznaczone przez jego poprzednika – mówi Dariusz Matecki.

– Zarzuty, które są stawiane zarówno jemu, jak i panu ministrowi Zbigniewowi Ziobro, są w mojej ocenie wyssane z palca. Między innymi zarzuty dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, gdzie dzisiaj też widzimy, jak środki publiczne są wykorzystywane przez władze, jak często są defraudowane, bo przecież w ostatnim czasie też wybuchła afera na Dolnym Śląsku, o której wszystkie media w tym tygodniu się rozpisują – mówi Piotr Cieplucha.

Reklama
Reklama

– Czym zatem jest przy tym wspieranie, czy to służb specjalnych, czy jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, czy generalnie jednostek publicznych w profilaktyce przeciwdziałania przestępczości – dodaje b. wiceminister sprawiedliwości.

Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. przekraczanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przy rozdysponowywaniu środków funduszu, a także udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

W pierwotnym postępowaniu przedstawiono mu 11 zarzutów dotyczących działań, które według śledczych miały doprowadzić do szkody w majątku Skarbu Państwa przekraczającej 112 mln zł. Romanowski zaprzecza zarzutom i twierdzi, że są one elementem politycznych prześladowań. W lipcu 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania, dlatego polityk pozostaje poszukiwany przez polskie organy ścigania.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama