Reklama
Reklama
Reklama

Mecenas Kacprzyka grozi sądem sygnaliście. Mówi o zniesławieniu

Mec. Jacek Dubois, pełnomocnik Dawida Kacprzyka, odniósł się w środę do wypowiedzi dr. Emila Jędrzejewskiego, które padły w Kanale Zero podczas wywiadu u Krzysztofa Stanowskiego. Oświadczył, że były ordynator będzie musiał liczyć się z procesem, jeśli w ciągu najbliższych godzin nie odwoła „zniesławiających” oskarżeń pod adresem jego klienta.

Mec. Jacek Dubois nie wyklucza pozwania dr. Emila Jędrzejewskiego.
Mec. Jacek Dubois nie wyklucza pozwania dr. Emila Jędrzejewskiego. (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Pełnomocnik Dawida Kacprzyka oświadczył, że lekarz, który sformułował wobec jego klienta poważne zarzuty w wywiadzie dla Kanału Zero, może liczyć się z procesem karnym.
  • Prawnik stwierdził, że jeśli w ciągu najbliższych godzin dr Emil Jędrzejewski nie odwoła oskarżeń o dopuszczenie się przez Kacprzyka poważnych zaniedbań podczas pracy w Szpitalu Południowym, podejmie odpowiednie kroki.
  • Dawid Kacprzyk zaprzecza oskarżeniom lekarza o fałszowaniu dokumentacji i popełnienie błędów w sztuce. Potwierdza jedynie, że nakłaniał pacjentów do składania skarg na byłego ordynatora z powodu problemów organizacyjnych w szpitalu.

Mec. Jacek Dubois, pełnomocnik Dawida Kacprzyka, zapowiedział w środę, że dr Emil Jędrzejewski musi liczyć się z procesem karnym, jeżeli w ciągu najbliższych godzin nie odwoła „zniesławiających” wypowiedzi o jego kliencie.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” prawnik odniósł się do wywiadu, jakiego były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego w Warszawie udzielił we wtorek Kanałowi Zero.

Tusk o wywiadzie w Kanale Zero: sprawdzić sprawę do samego spodu

Reklama
Reklama

Dubois o głośnym zarzucie ws. tomografii

Dr Emil Jędrzejewski oskarżył Dawida Kacprzyka o błędy, które mogły prowadzić nawet do śmierci pacjentów. Kacprzyk w praktyce kierował szpitalnym oddziałem ratunkowym w Szpitalu Południowym, choć nie miał do tego uprawnień ani doświadczenia.

Wymieniając różne nieprawidłowości, były ordynator wskazał m. in. na wykonanie tomografii u pacjenta, który już nie żył.

– Sytuacja taka – mój mocodawca wie to z przekazu – była, natomiast absolutnie nie tak opisana, jak przez pana Jędrzejewskiego, bo chyba dotyczyło to po prostu badań przyczyny śmierci. Miała miejsce zanim mój klient był w ogóle zatrudniony w szpitalu – powiedział mec. Jacek Dubois „Rzeczpospolitej”.

Reklama
Reklama

Pełnomocnik Kacprzyka zaprzecza kolejnym zarzutom

W sprawie drugiej śmierci pacjenta toczy się postępowanie prokuratorskie. Dubois podkreślił, że na dyżurze był wówczas inny lekarz, a zaniedbania dotyczyły prawdopodobnie ratowników medycznych.  – W tej sprawie nasz klient nie miał nawet z tym wydarzeniem jakiegokolwiek związku – dodał pełnomocnik.

Dawid Kacprzyk zaprzecza wszystkim zarzutom dotyczącym fałszowania dokumentacji medycznej i popełniania błędów w sztuce. Jedyną kwestią, którą Dubois uznał za prawdziwą, jest fakt, że jego klient nakłaniał pacjentów do składania skarg na Jędrzejewskiego.

Afera w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia wszczyna kontrolę

Dubois twierdzi, że Jędrzejewski chce zostać „gwiazdą medialną”

– Pan Jędrzejewski nie był nigdy w życiu obecny przy jakimkolwiek zabiegu dokonywanym przez Dawida Kacprzyka i nie uczestniczył w jakichkolwiek podejmowanych przez niego działaniach medycznych – zaznaczył mec. Jacek Dubois.

Wszystkie zarzuty Jędrzejewskiego opierają się, według prawnika, na wiedzy, której ten nie posiada. – Mamy do czynienia z niespotykaną sytuacją, kiedy osoba, która sama została zwolniona w związku z publicznymi nadużyciami, próbuje w tej chwili zmienić obraz tej sprawy i poprzez sformułowanie fałszywych oskarżeń stać się jakąś gwiazdą medialną – stwierdził mec. Jacek Dubois.

Reklama
Reklama