KRRiT sprzeciwiła się finansowaniu przez rząd transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego, za które TVP otrzymała ok. 900 tys. zł. Regulator uznał sytuację za bezprecedensową i domaga się wyjaśnień. Zamieszanie skomentowali dla Zero.pl członkowie Rady Mediów Narodowych Wojciech Król, Robert Kwiatkowski i Joanna Lichocka.

- KRRiT sprzeciwiła się finansowaniu przez MON transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego, za które TVP w likwidacji otrzymała blisko 900 tys. zł, uznając to za sytuację bezprecedensową i domagając się wyjaśnień.
- Regulator podkreśla, że relacjonowanie takich wydarzeń powinno odbywać się w ramach misji publicznej, bez dodatkowego wynagrodzenia z budżetu państwa.
- Sprawa wywołała spór polityczny – część komentatorów nie widzi w niej problemu, podczas gdy politycy PiS krytykują sposób finansowania TVP i zarzucają niegospodarność.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec finansowania przez instytucje rządowe transmisji wydarzeń państwowych, w tym obchodów Święta Wojska Polskiego.
W opublikowanym stanowisku członkinie regulatora podkreśliły, że tego typu relacje powinny być realizowane bezpłatnie przez media publiczne w ramach ich ustawowej misji.
Czytaj także: Co jest na topie w Warszawie? Poseł PiS nie ma pojęcia
„Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyraża zdecydowany sprzeciw wobec finansowania przez instytucje rządowe transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego oraz innych wydarzeń o charakterze państwowym. Powinny być one realizowane bezpłatnie przez media publiczne, w ramach ich ustawowych obowiązków” – napisano w oświadczeniu podpisanym przez przewodniczącą Agnieszkę Glapiak, jej zastępczynię Hannę Karp oraz członkinię KRRiT Marzenę Paczuską.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 15 sierpnia 2025 r.; Telewizja Polska w likwidacji otrzymała od Ministerstwa Obrony Narodowej blisko 900 tys. zł za produkcję i transmisję uroczystości państwowych. Obejmowały one m.in. obchody przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, defiladę Wojska Polskiego, paradę morską na Helu oraz udostępnienie sygnału innym mediom.
Bezprecedensowa sytuacja
Jak podkreśla KRRiT, sytuacja ta jest „bezprecedensowa”. „Nigdy wcześniej rząd nie płacił TVP S.A. w likwidacji za transmisję tego rodzaju uroczystości państwowych” – zaznaczono w stanowisku.
Regulator zwraca uwagę, że media publiczne są finansowane ze środków publicznych, w tym z abonamentu oraz budżetu państwa, a ich zadaniem jest zapewnienie obywatelom dostępu do informacji, zwłaszcza o wydarzeniach o znaczeniu państwowym. W ocenie KRRiT dodatkowe finansowanie takich transmisji budzi poważne wątpliwości. W związku z tym Rada domaga się szczegółowych wyjaśnień.
„To zajęło nam połowę rozmowy”. Morawiecki o kulisach spotkania z Kaczyńskim
„KRRiT domaga się informacji w sprawie opłacenia przez resort obrony narodowej transmisji z obchodów Święta Wojska Polskiego. Oczekujemy wyjaśnień, czy działanie to było inicjatywą Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji czy Ministerstwa Obrony Narodowej i jaka była podstawa prawna do podpisania umowy” – wskazano.
O komentarz do tej sprawy portal Zero.pl zwrócił się do kilku polityków. Wojciech Król, członek sejmowej komisji kultury i przewodniczący Rady Mediów Narodowych skomentował: „Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, tylko tyle powiem”. Nie mógł powiedzieć więcej, bo uczestniczy w spotkaniu.
Członek Rady Mediów Narodowych Robert Kwiatkowski, były prezes TVP i członek KRRiT, były poseł Lewicy, z punktu widzenia praktyki patrzy na sprawę z zazdrością: „w tym sensie, że jak byłem prezesem TVP, to myśmy nigdy takich prezentów od rządu nie dostawali”.
– Bazowaliśmy na abonamencie i przede wszystkim na własnych wpływach reklamowych. Jeśli jakieś usługi telewizja świadczyła Ministerstwu Obrony Narodowej, to zapewne stosowne porozumienia to regulują. Podatnicy za realizację tego typu produkcji płacą zawsze. Pytanie tylko o formę – komentuje.
Piesiewicz zapewnia: Sportowcy dostali pieniądze za tokeny
Zwraca uwagę, że dzisiaj telewizja publiczna w ogóle jest na utrzymaniu podatnika. Dodaje, że transmisja obchodów Święta Wojska Polskiego to na pewno nie jest działalność komercyjna.
– Szczerze mówiąc, żadnej sensacji nie widzę. Płaci podatnik tak czy inaczej, bo to jest spółka Skarbu Państwa, to jest państwowa firma. Z której kieszeni ona zrealizuje ten cel, no to już jest sprawa kierownictwa. A że cel jest szczytny, no to się na pewno zgodzimy – mówi nam Kwiatkowski.
Do sprawy odnieśli się również przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. „Za rządów PiS transmisje defilad były realizowane bez takich absurdalnych opłat. Dziś? Prawie milion złotych za coś, co powinno być standardem (…)” – napisał w mediach społecznościowych poseł PiS, były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Posłanka PiS Joanna Lichocka, zasiadająca w sejmowej komisji kultury i w Radzie Mediów Narodowych ocenia w rozmowie z Zero.pl, że tego problemu by nie było, „gdyby nielegalnie rządzący obecnie telewizją, nie rozkradali tych pieniędzy, które dostają z reklam czy z abonamentu”.
Jak dodaje, TVP w likwidacji produkuje seriale i programy publicystyczne za horrendalne stawki. – Więc z jednej strony jest po prostu rozkradanie pieniędzy, a z drugiej strony wyciąganie ręki do rządu, żeby z budżetu dodawali pieniądze na podstawowe zadania wynikające z misji publicznej telewizji, która powinna być publiczna – stwierdza.
– Tutaj problemem jest nie to, że oni żebrzą o pieniądze na obsługę podstawowych zadań, tylko to, że pieniądze, które powinny być przeznaczone na realizację takich zadań, są rozdrapywane przez swoich. I bardzo się cieszę, że KRRiT złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z fikcyjnym postawieniem w stan likwidacji telewizji publicznej. Ponieważ to będzie podstawą do rozliczenia działań tych nielegalnych władz – dodaje.
