Reklama
Reklama

Reklama

Burza wokół pieniędzy dla TVP. „Za PiS tak nie było”

Reklama
TYLKO NA

KRRiT sprzeciwiła się finansowaniu przez rząd transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego, za które TVP otrzymała ok. 900 tys. zł. Regulator uznał sytuację za bezprecedensową i domaga się wyjaśnień. Zamieszanie skomentowali dla Zero.pl członkowie Rady Mediów Narodowych Wojciech Król, Robert Kwiatkowski i Joanna Lichocka.

Warsaw,,Poland,-,March,24,,2025:,Tvp,Telewizja,Polska,S.a.
Siedziba TVP przy ul. Woronicza w Warszawie. (fot. Longfin Media / Shutterstock)
  • KRRiT sprzeciwiła się finansowaniu przez MON transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego, za które TVP w likwidacji otrzymała blisko 900 tys. zł, uznając to za sytuację bezprecedensową i domagając się wyjaśnień.
  • Regulator podkreśla, że relacjonowanie takich wydarzeń powinno odbywać się w ramach misji publicznej, bez dodatkowego wynagrodzenia z budżetu państwa.
  • Sprawa wywołała spór polityczny – część komentatorów nie widzi w niej problemu, podczas gdy politycy PiS krytykują sposób finansowania TVP i zarzucają niegospodarność.

Reklama

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec finansowania przez instytucje rządowe transmisji wydarzeń państwowych, w tym obchodów Święta Wojska Polskiego.

W opublikowanym stanowisku członkinie regulatora podkreśliły, że tego typu relacje powinny być realizowane bezpłatnie przez media publiczne w ramach ich ustawowej misji.

Czytaj także: Co jest na topie w Warszawie? Poseł PiS nie ma pojęcia


Reklama

„Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyraża zdecydowany sprzeciw wobec finansowania przez instytucje rządowe transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego oraz innych wydarzeń o charakterze państwowym. Powinny być one realizowane bezpłatnie przez media publiczne, w ramach ich ustawowych obowiązków” – napisano w oświadczeniu podpisanym przez przewodniczącą Agnieszkę Glapiak, jej zastępczynię Hannę Karp oraz członkinię KRRiT Marzenę Paczuską.


Reklama

Sprawa dotyczy wydarzeń z 15 sierpnia 2025 r.; Telewizja Polska w likwidacji otrzymała od Ministerstwa Obrony Narodowej blisko 900 tys. zł za produkcję i transmisję uroczystości państwowych. Obejmowały one m.in. obchody przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, defiladę Wojska Polskiego, paradę morską na Helu oraz udostępnienie sygnału innym mediom.

Bezprecedensowa sytuacja

Jak podkreśla KRRiT, sytuacja ta jest „bezprecedensowa”. „Nigdy wcześniej rząd nie płacił TVP S.A. w likwidacji za transmisję tego rodzaju uroczystości państwowych” – zaznaczono w stanowisku.

Regulator zwraca uwagę, że media publiczne są finansowane ze środków publicznych, w tym z abonamentu oraz budżetu państwa, a ich zadaniem jest zapewnienie obywatelom dostępu do informacji, zwłaszcza o wydarzeniach o znaczeniu państwowym. W ocenie KRRiT dodatkowe finansowanie takich transmisji budzi poważne wątpliwości. W związku z tym Rada domaga się szczegółowych wyjaśnień.


Reklama

„To zajęło nam połowę rozmowy”. Morawiecki o kulisach spotkania z Kaczyńskim


Reklama

„KRRiT domaga się informacji w sprawie opłacenia przez resort obrony narodowej transmisji z obchodów Święta Wojska Polskiego. Oczekujemy wyjaśnień, czy działanie to było inicjatywą Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji czy Ministerstwa Obrony Narodowej i jaka była podstawa prawna do podpisania umowy” – wskazano.

O komentarz do tej sprawy portal Zero.pl zwrócił się do kilku polityków. Wojciech Król, członek sejmowej komisji kultury i przewodniczący Rady Mediów Narodowych skomentował: „Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, tylko tyle powiem”. Nie mógł powiedzieć więcej, bo uczestniczy w spotkaniu.


Reklama

Członek Rady Mediów Narodowych Robert Kwiatkowski, były prezes TVP i członek KRRiT, były poseł Lewicy, z punktu widzenia praktyki patrzy na sprawę z zazdrością: „w tym sensie, że jak byłem prezesem TVP, to myśmy nigdy takich prezentów od rządu nie dostawali”.


Reklama

– Bazowaliśmy na abonamencie i przede wszystkim na własnych wpływach reklamowych. Jeśli jakieś usługi telewizja świadczyła Ministerstwu Obrony Narodowej, to zapewne stosowne porozumienia to regulują. Podatnicy za realizację tego typu produkcji płacą zawsze. Pytanie tylko o formę – komentuje.

Piesiewicz zapewnia: Sportowcy dostali pieniądze za tokeny

Zwraca uwagę, że dzisiaj telewizja publiczna w ogóle jest na utrzymaniu podatnika. Dodaje, że transmisja obchodów Święta Wojska Polskiego to na pewno nie jest działalność komercyjna.


Reklama

– Szczerze mówiąc, żadnej sensacji nie widzę. Płaci podatnik tak czy inaczej, bo to jest spółka Skarbu Państwa, to jest państwowa firma. Z której kieszeni ona zrealizuje ten cel, no to już jest sprawa kierownictwa. A że cel jest szczytny, no to się na pewno zgodzimy – mówi nam Kwiatkowski.


Reklama

Do sprawy odnieśli się również przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. „Za rządów PiS transmisje defilad były realizowane bez takich absurdalnych opłat. Dziś? Prawie milion złotych za coś, co powinno być standardem (…)” – napisał w mediach społecznościowych poseł PiS, były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Posłanka PiS Joanna Lichocka, zasiadająca w sejmowej komisji kultury i w Radzie Mediów Narodowych ocenia w rozmowie z Zero.pl, że tego problemu by nie było, „gdyby nielegalnie rządzący obecnie telewizją, nie rozkradali tych pieniędzy, które dostają z reklam czy z abonamentu”.


Reklama

Jak dodaje, TVP w likwidacji produkuje seriale i programy publicystyczne za horrendalne stawki. – Więc z jednej strony jest po prostu rozkradanie pieniędzy, a z drugiej strony wyciąganie ręki do rządu, żeby z budżetu dodawali pieniądze na podstawowe zadania wynikające z misji publicznej telewizji, która powinna być publiczna – stwierdza.

– Tutaj problemem jest nie to, że oni żebrzą o pieniądze na obsługę podstawowych zadań, tylko to, że pieniądze, które powinny być przeznaczone na realizację takich zadań, są rozdrapywane przez swoich. I bardzo się cieszę, że KRRiT złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z fikcyjnym postawieniem w stan likwidacji telewizji publicznej. Ponieważ to będzie podstawą do rozliczenia działań tych nielegalnych władz – dodaje.


Reklama