Reklama

„Nie zapłacimy 180 miliardów w odsetkach”. Morawiecki broni programu „SAFE 0 proc.”

Reklama

180 mld zł – tyle według Mateusza Morawieckiego mają wynieść odsetki, które Polska zapłaci za kredyt zaciągnięty w ramach unijnego programu SAFE. Alternatywą jest pomysł prezydenta i prezesa NBP, który, według byłego premiera, pozwoli na uniknięcie zaciągania długów za granicą. – To dobry projekt – zapewniał Morawiecki.

Konferencja Mateusza Morawieckiego na stacji Orlen
(fot. Dawid Wolski / East News)
  • Czas na decyzję Karola Nawrockiego ws. ustawy SAFE mija 20 marca. Jako alternatywę dla tego programu, prezydent i prezes NBP Adam Glapiński zaproponowali „SAFE 0 proc.”.
  • Prezydencki program zakłada stworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, finansowanego z zysku Narodowego Banku Polskiego.
  • Premier Donald Tusk nazwał ten projekt „SAFE 0 zł” i wezwał prezydenta Nawrockiego do podpisania ustawy wdrażającej unijny projekt.

Reklama

Finansowanie programu „SAFE 0 proc.” ma pochodzić z zysków Narodowego Banku Polskiego, choć, jak wytykają politycy opozycji, ta instytucja od dwóch lat przynosi straty. Mateusz Morawiecki w trakcie środowej konferencji zapewniał jednak, że prezydencki projekt jest dobry i pozwoli uniknąć Polsce zaciągania długów za granicą.

– Co to są rezerwy walutowe? Co to są rezerwy banku centralnego? To są zakumulowane przez bank centralny przychody, które należą do państwa polskiego, czyli do społeczeństwa polskiego. Kiedy z tych przychodów można korzystać? W sytuacjach nadzwyczajnych, kryzysach. Jeżeli mamy za wschodnią granicą wojnę, jeżeli zbliża się jakieś zagrożenie, to powiem szczerze – nie wyobrażam sobie lepszego czasu niż ten, który jest przed nami, żeby właśnie z tych rezerw skorzystać – przekonywał Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Warszawie.


Reklama


Reklama

Morawiecki: „Dzięki SAFE 0 proc. nie zaciągniemy długu za granicą”

Szczegóły dotyczące finansowania programu „SAFE 0 proc.” nie zostały jeszcze podane – w środę ma je ujawnić współautor pomysłu, prezes NBP Adam Glapiński. Z projektu ustawy „SAFE 0 proc." wiadomo już, że w Banku Gospodarki Krajowej miałby zostać utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, a pieniądze na PFIO będą pochodzić z zysku Narodowego Banku Polskiego.

Premier Donald Tusk określił ten pomysł mianem „SAFE 0 zł”. – W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy: mamy słowa, mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych – stwierdził premier.


Reklama

Mateusz Morawiecki nie zgadzał się z szefem rządu i przekonywał, że projekt „SAFE 0 proc.” pozwoli uniknąć zaciągania kredytu za granicą. – Nie zapłacimy zachodnim rynkom finansowym, Brukseli, Berlinowi, Londynowi, 180 mld zł. Uwaga – w samych odsetkach – stwierdził były premier.


Reklama

„SAFE 0 proc.”. Pieniądze na program z obligacji

Morawiecki zaznaczył też, że nie protestowałby przeciwko unijnemu programowi SAFE, gdyby forma jego finansowania była, w jego opinii, korzystniejsza dla naszego kraju.

– Gdyby to były granty, nie zastanawiałbym się 5 minut. Niech dadzą nam 10 mld grantów. Natychmiast oczywiście te pieniądze będą do wykorzystania, ale jest to kredyt. I po drugiej stronie mamy bardzo dobrą alternatywę przygotowaną przez prezesa Narodowego Banku Polskiego we współpracy z Pałacem Prezydenckim – dodał Morawiecki.

Według zapowiedzi Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta, w ramach „SAFE 0 proc.” w tym roku do Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych trafiłoby tyle samo pieniędzy, ile z unijnego programu. Jak tłumaczył, ponieważ zysk NBP za dany rok jest wypłacany w czerwcu następnego roku, Bank Gospodarstwa Krajowego emitowałby obligacje, które byłyby później spłacone przez Fundusz zasilony zyskiem Narodowego Banku Polskiego.


Reklama