Po spotkaniu z Nawrockim i Glapińskim Donald Tusk skrytykował pomysł polskiego SAFE. Mechanizm nazwał "SAFE 0 złotych" i wezwał prezydenta do poparcia unijnej pożyczki na zakupy dla armii. Tymczasem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że prezydencki projekt ws. zbrojeń już trafił do Sejmu i może być procedowany. – To przykrywka dla weta pana prezydenta, które wisi w powietrzu – mówi poseł Andrzej Szejna.

- W trakcie wtorkowego spotkania Nawrockiego i Tuska, obóz prezydenta przekazał premierowi szczegóły dot. programu "SAFE 0 proc.". – Projekt ustawy trafił już do Sejmu – poinformował Zbigniew Bogucki.
- Projekt „SAFE 0 proc.” jest tylko przykrywką dla weta pana prezydenta, które wisi w powietrzu, nad czym ubolewam - mówi w rozmowie z Zero.pl Andrzej Szejna, członek sejmowej Komisji Obrony.
– Pan prezydent zaprosił przedstawicieli rządu, na czele z premierem, żeby przedstawić konkretne rozwiązania i ekonomiczne, finansowe, ale także legislacyjne, dotyczące tego, co w przestrzeni publicznej słusznie nazywamy polskim SAFE 0%. Premier domagał się szczegółów, dzisiaj te szczegóły otrzymał. Dziś ustawa w sprawie prezydenckiego programu „SAFE 0 proc.” trafiła do Sejmu – poinformował Bogucki po spotkaniu z premierem.
Program „polskiego SAFE 0 proc.”, który ma stanowić alternatywę dla unijnego SAFE, to pomysł Karola Nawrockiego i prof. Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Dzięki pieniądzom z NBP, Polska miałaby wygospodarować ok. 180 mld zł na wsparcie polskiego wojska, czyli tyle, ile z unijnego programu, ale na korzystniejszych warunkach. Szef NBP ogłosił, że poda szczegóły tego programu w środę. W odpowiedzi na propozycję prezydenta, Donald Tusk zadeklarował, że jeżeli będzie taka możliwość, chętnie wykorzysta dodatkowe środki na obronność, jednak nie jako alternatywę dla SAFE, ale jego uzupełnienie.
O propozycję prezydenta zapytaliśmy Ryszarda Szejnę, posła Lewicy, zastępcę przewodniczącego sejmowej Komisji Obrony Narodowej. – Widziałem już projekt. On tworzy jakąś nową strukturę, włączając prezydenta kompletnie bez umocowania konstytucyjnego w procedury wydatkowania środków z budżetu państwa. Projekt „SAFE 0 proc.” jest tylko przykrywką dla weta pana prezydenta, który wisi w powietrzu, nad czym ubolewam. Przecież środki z zysku z Narodowego Banku Polskiego można wygenerować i po prostu przekazać do budżetu państwa. Wtedy kompletnie nie jest potrzebne tworzenie żadnego funduszu „SAFE 0 proc.” – mówi polityk Lewicy.
Szejna podkreślił też, że w jego opinii prezydencki projekt jest wydmuszką.
– Mówi o pieniądzach, których nie ma. A raptowność przedstawienia tego projektu jest, można powiedzieć, bardzo podejrzana – stwierdził wiceprzewodniczący sejmowej komisji.
Według posła Lewicy, prezydencki projekt powinien się pojawić znacznie wcześniej. – Najlepiej w momencie, kiedy Polska negocjowała SAFE za polskiej prezydentury w Unii. Było wiadomo, o jakie pieniądze zabiegamy i nie słyszeliśmy wtedy głosów sprzeciwu ani ze strony pana prezydenta, ani ze strony opozycji. Druga rzecz, jeśli pan prezes Glapiński, zainspirowany przez pana prezydenta, jest w stanie w krótkim czasie wygenerować sto kilkadziesiąt mld zł zysku Narodowego Banku Polskiego, to niepotrzebna jest żadna ustawa – zaznaczył.
Donald Tusk: nie ma żadnych pieniędzy, mamy słowa
Po wtorkowym spotkaniu, Donald Tusk nazwał prezydencki program "SAFE 0 złotych". – W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa, projekt ustawy. W nim nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych. Jeśli rzeczywiście tak jest, panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić tak, jak należy, do budżetu państwa i wydamy te pieniądze na bezpieczeństwo państwa – stwierdził premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem i szefem NBP.
– Polska bezwzględnie potrzebuje szybkich, dużych, będących do naszej dyspozycji pieniędzy, żeby polska armia była rzeczywiście wyposażona. One naprawdę mogą się pojawić w każdej chwili i nikt przecież co co do tego nie ma wątpliwości. Mówię o tym z takim przejęciem, bo dużo pracy Polska włożyła w to i nie było to łatwe zadanie, żeby przekonać partnerów w Europie, że Europa zrzuciła się na obronę – mówił Tusk.
Tusk i Nawrocki o "SAFE 0 proc.". Coraz bliżej decyzji prezydenta
Pieniądze z unijnego programu SAFE mają zostać przeznaczone na sfinansowanie 139 projektów, które wesprą wojsko, ale też np. policję, straż graniczną, SOP czy budowę ważnej dla bezpieczeństwa infrastruktury. Z pieniędzy mają zostać zakupione np. kolejne bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab, systemy antydronowe i drony, systemy rozpoznawcze, a także np. europejskie tankowce powietrzne dla polskiego lotnictwa.
